ELWIRKA 25
Mamuśka
nat nie to moja godz dłużej
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

przeraża mnie natomiast fakt, iż w związku z brakiem pieczywa bedę musiała za jakiś czas wypełznąć na tą zimnicę (a miało być ocieplenie 
). Wczoraj pracowałam w sumie do 22.30, więc nawet nie miałam za bardzo kiedy do Was zajrzeć
ale od środy ulegnie to definitywnej zmianie. Będe u rodzicow i to mama będzie mi Alicję zabawiać
dziwne to ale już się nie mogę doczekać.
zaczynam się obawiać o stan domostwa po mojej prawie tygodniowej w nim nieobecności, tym bardziej, że mój ślubny w tym temacie ma podobne zamiłowania do Twojego.
3C u Was? ale Wam dobrze... u nas póki co -20 i jakoś średnio mi się to podoba



ale Wam wczoraj Piotruś dał czadu. Mam nadzieję, że dizisaj już o niebo grzeczniejszy będzie. Odnośnie "złotych rad" obcych ludzi powiem Ci, że i tak się bardzo delikatnie zachowałaś ;-) Michałki kawowe? mniam. Do kawy byłyby idealne :-)

;-) ale sam fakt, że teściowa próbowała ją karmić (na siłę ponoć
) i ubierać do wyjścia już takiego entuzjazmu nie wywołał, więc mąż mówił, że się popłakała wtedy
nawet nie wiesz jak mnie ta kobieta wkurza takim zachowaniem w stosunku do MOJEGO dziecka. Jej motto to "nic na siłę wszystko młotkiem", więc możesz sobie wyobrazic jak to w praktyce wygląda 
i wiem, że się powtarzam ale DUŻO ZDRÓWKA DLA OLIWKI! cały czas myślę o tym jak ona musi się przy tych zastrzykach nadenerwować :-(
czyścisz mi komputer (a raczej monitor i kawałek ławy) przez to hasłoniby naczynia rzecz nabyta jak mówi happi , ale mąż tez rzecz nabyta...






Odnośnie mężowego tłuczenia naczyń to na szczęście tylko kilka nic nie znaczących kubków i ze 4 talerze (tez średnio fajne) ucierpiały. Ale za to ile sprzątania miała potem
Jak to się mawia "za głupotę się płaci" ;-) więc dobrze mu tak. Wogóle to mądra z Ciebie kobieta! i dziękuję za te posty w wiadomojakiej sprawie!
I sudoku lubię.
i jeszcze jej tam światło zgasiłam (byłam pewna, że jest w dużym pokoju i że zapomniałam drzwi do łazienki zamknąć). A potem dziwiłam się, że coś krzyczy niewiadomo skąd. Dopiero mąz mnie oświecił, że to dziecko z łazienki się wydostać próbuje 
