reklama

Październikowe Mamy 2010

hej

Dziewczyny jak ja fatalnie się czuję,nie wiem co mi dolega na razie.Noc okropna,wymiotowanie,dreszcze itp.Na myśl o jedzeniu mnie odrzuca dosłownie.Czekam aż borek uśnie i idę spać tez.A co do ćwiczen to zostalo mi ostatnie 7 dni i jak dla mnie jest już bardzo ciężko,długo bo przeszło pół godz już,a na koniec to sapie i dyszę i kręgosłup tez czuję najbardziej przy 5 ćwiczeniu.Dzisiaj chyba jednak odpuszczę sobie pierwszy dzien bo nie jestem w stanie nawet nogi podnieść.
 
reklama
Renata współczuję tych dolegliwości, zdrowiej szybko i masz rację odpuść sobie ćwiczenia, przecież nie uciekną a Ty postaraj się odpocząć jak Borys pójdzie spać.

Oliwia nadal śpi, a ja w tym czasie nic nie zrobiłam :eek:
Pewnie zaraz się obudzi, tyle dobrego...
Miłego dnia Wam życzę.
 
hej Kochane:)Przepraszam że Was tak zaniedbuje ale ostatnio mam dużo spraw na głowie i nie mam czasu być na bb na bieżąco ale gorąco Was wszystkie pozdrawiam i chorowitkom życzę dużo zdrowia,tym którym dzieciaczki się "popsuły"dużo cierpliwości,tym którym z płcią brzydszą się nie układa oby było lepiej a tym szczęśliwym życzę by nic tego szczęścia nie zakłóciło:tak::-)Miłego dnia!!!!
 
Normalnie zaraz mnie rozsadzi ze złości, tak się wściekłam na tego mojego ślubnego. Jedliśmy sobie obiad , Łukasz z nami- on go karmił i młody wypluwał z buzi co którąś łyżkę a on z japą do mnie że po cholerę to takie gorące, dodam że to nie było takie gorące a po drugie jakie miało być, zimne? Prawda jest taka że pchał dziecku za dużo do buzi na raz i temu tak... nawet nakarmić dziecka nie umie. No to wściekłam się i mu dogadałam tekstem " bo zupa była za słona" , bo tak się zachowuje. No i dodałam mu że idę sama do lekarza z młodym na szczepienie i mi on nie jest potrzebny. Ktoś kto ciągle marudzi mi nie potrzebny. Dziewczyny mówię Wam ostatnio to mam ciśnienie na tego mojego męża, bo jego zachowanie po prostu jest przeze mnie nie akceptowalne.
No a w sercu jest mi przykro tak że się aż popłakałam karmiąc dalej Łukasza. :-(
Mam ochotę wyjechać do rodziców sama z Łukim,ale moja mama wyjeżdża na rehabilitację i jej nie będzie.
Zresztą ostatnio czuję że wszystko jest na mojej głowie. Eh no nic wyżaliłam się, chociaż to mała cząstka tego co mi siedzi na sercu związanego z G.

Idę się ubrać bo za 40 minut będę wychodzić do przychodni.

Kaniu cieszę się że dzisiaj ostatnie kłucie i koniec z tym., oby się Oliwce poprawiło juz 100% :)
 
Ostatnia edycja:
Hej,
Kania, bardzo się cieszę, że już nie musicie dłużej się kłuć. To świetna wiadomość!
Renata, dużo zdrówka życzę!
Makuc, no to Alicji zafundowałaś dziś przygodę...:)
Co do reformy, to zgodzę się z większością z Was. Ja w wieku 15 lat nie miałam zielonego pojęcia, co chcę w życiu robić... U nas nawet nie było wtedy klas profilowanych, z czego bardzo się cieszę, bo chyba nie wiedziałabym wtedy co wybrać... Dopiero po drugiej klasie, wybierało się profil, co wiązało się z dodatkowymi zajęciami pod kątem matury i przyszłych studiów, no i nauczyciele więcej wymagali od tych 'swoich uczniów'.
Mała Mi, trzymam kciuki za szczepienie.
 
hej laseczki ja tylko na chwilkę bo bąbelek śpi ale pewnie już nie za długo bo ja na kompie siedzę a ona jakiegoś czuja ma czy coś.
mała mi och ten twój ślubny ale faceci tacy są,mój też co chwilę z glupimi tekstami wyjeżdza np.ze obiadek czy aby nie zaciepły czy czasami gorączki nie ma a ja mu zawsze mówie masz ręce to sprawdź a mnie to tak wkurza ze normalnie szok,czasmi mam ochotę trzasnąć drzwiami i wyjść ale mi mojego dziecia szkoda zostawić bo przecie ono nie jest winne tych naszych kłótni.
 
witam się popołudniowo :-p

91f877cbddd8f5401da98dbe4a3480d2744a41db.jpg


kania cały czas bardzo cieplutko o Was myśle, mam nadzieje ze będzie coraz lepiej :***

renata
współczuję dolegliwości :****
makuc
ooo no nieźle, Alutek musiała sie troche zdziwić :-p

moja dziś dorwała...moją szminkę :/ mając w pamięci podpowiedź Ilonki zrobiłam zdjęcia, ale to później bo nie mam nawet kiedy siąść i je obrobić - wciąż dokańczam sprzątanie jak to Iś stwierdziła "baganu" (bałaganu) który zrobił mój małż :/ btw to jest nowe ulubione słówko Isi - rozwala po podłodze płatki/skarpetki/klocki i krzyczy "bagan" :-D
mała mi kciuki za Łukaszka zaciśnięte, mam nadzieje ze wszystko pójdzie raz dwa :tak: :**** doczytałam o G. ehhh powiem Ci że u nas jest podobnie, nigdy nie jest wina mojego M. zawsze tak kombinuje żeby znaleźć winnych wokół..


co do reformy to musiałabym się bardziej w nią wczytać , ale hmmm... niby szkoła szkołą i należy dać podstawę wiedzy ogólnej z każdej dziedziny ale zgodze sie z sariską z tym że jest wiele rzeczy których uczy się w LO które kompletnie są nie przydatne, a może napisze tak: mi sie nie przydała. Bo co z tego ze byłam na humanie skoro i tak musiałam sie bawić w całki, pochodne i inne masakry matematyczne których kompletnie nie pojmowałam musiałam ryć na pamięć i W OGÓLE mi sie do życia nie przydały, albo zapamiętywać wzory i definicje z fizyki które miały w moim przypadku podobne zastosowanie :/ może faktycznie lepiej by było bardziej to wszystko uszczegółowić, stworzyć różne "drogi zainteresowań" umożliwiające pogłębienie tylko tego co nas interesuje. Ale właśnie tu wszystko zależy od człowieka i jego dojrzałości, wiedzy co chce robić dalej, ja w wieku 15 lat miałam już sprecyzowaną powiedzmy "ścieżką kariery" tj profil klasy, kierunek studiów, nawet pracę którą chciałabym wybrać ale nie każdy musy być już tak "sprecyzowany" ...zobaczymy co dalej z tym zrobią...na razie sobie poobserwuje ;-)
 
Witam my już po wizycie w szpitalu. Wiecej na odpowiednim wątku. A teraz lece szukać pilota którego Laura schowała wczoraj rano i już sama nie wiem gdzie mam szukać. Zapadł się po ziemie. Masakra.
 
Renata trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia.
Mała_mi ach Ci faceci, gorzej niż z dzieckiem. Może przydałoby się każdemu zrobić jakąś podyplomówkę o kierunku jak funkcjonować w rodzinie czy coś takiego.
Ikaa a wyjdź przecież dziecko pod opieką będzie.
Alicja nie mogę się doczekać fotek.
Dawidowe sprawdzałaś w pudełku z zabawkami?
 
reklama
Przeczytałam, ale sama nie wiem co napisać :oo2:
Wyobraźcie sobie, że miałam dzisiaj mieć z Pudziankiem wizytę kontrolną u kardiologa o 11, a przypomniałam sobie o tym o 12 :eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry