Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
.Nocka taka,że razem spałyśmy,bo wzięłam ją po pierwszych kilku alarmach do siebie,a i to co chwile ryyyk taki,że masakra...dwa czopki poszły w odstępie kilkugodzinnym,ale nawet one nie bardzo dały radę
.A i jeszcze katar się przyplątał
.Teraz znów pobudka o 5.15 była.Zrobiłam butlę,rozpaliłam w piecu i siedzę...może da dokonczyć tego posta
.
- wczoraj u nas było zimniej,niż u Was,więc możesz tym się pocieszyć...a tak serio,to mam dość zimniska
.Ach,jak ja już czekam na wiosnę...albo choćby na odwilż...
.Ja chcę z powrotem moje kochane grzeczne dziecko:-(.Fajnie,że teściowa odpuściła...może coś przemyślala i zrozumiała????A i gratuluję misia
.Tekstem małża się nie przejmuj- mój tez zawsze tak "chwali" moją tfurrczość radosną
.
Hm...zamknąć w łazience...może to i jest jakis sposób



,te "licea"...Wiem,bo miałam synów ,którzy przeszli ten etap edukacji- i z tego,co mówili,uczniowie dwójkowi i trójkowi bez problemu się do "jakichśtam" dostawali,bo system nastawiony jest na ilość,nie jakość.A potem czytamy artykuły w gazetach,że gdzieś tam 85%nie zdało matury,że w tym roku na maturze z matematyki "poległo" iles tam %,nie pamiętam dokładnie.W moich czasach nie do pomyślenia- choć ta matura była trudniejsza,śmiem twierdzić,od tego,co jest teraz,to z całego rocznika "oblewało" jakieś 3-4 osoby z różnych przedmiotów- samo to świadczy o poziomie kształcenia.A potem takie "licea" ,jak komus już jakimś cudem uda się te maturę zdac,produkują studentów różnych prywatnych uczelni,które tez stawiaja na ilość i byleby ktoś czesne płacił,to go przez te studia przepchną.Tym sposobem mamy wyższy wskaźnik scholaryzacji,jak to się "ładnie" mówi,przy spadającym wciąż poziomie wiedzy ogólnej.I produkujemy magistrów marketingu i zarządzania,którzy potem okupują kasy w marketach,bo i tak po skończeniu wiadomych "uczelni" nie mają szans na dostanie pracy zgodnej z "wykształceniem".
.I za moich czasów tez były klasy profilowane,które trzeba było wybrać,decydując się na naukę w liceum.Ale to polegało na tym,że była okreslona "podstawa",ileś tam godzin tygodniowo danego przedmiotu ,które WSZYSCY musieli mieć ,a w klasach o danym profilu były po prostu dodatkowe godziny czy to historii,biologii czy fizyki.
.
...no,nie trawię tego "buldożera"
.

.

Za godzinę do pracy jadę.