reklama

Październikowe Mamy 2010

witajcie

melduję się tylko , bo mam kontrolę z zus :-(.
U mnie wszystko ok, tylko Dodo nie bardzo sypia. Miki dzwoni z Włoch , szczęśliwy i zadowolony. Smiga na nartach i ręka w gipsie nie przeszkadza mu w szaleństwach narciarskich nawet na czarnych trasach.
To tyle póki co. Wczoraj troszkę się sponiewieralam , bo popijalismy sobie z J. winko z okazji moich imienin hehe :-).
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę milego dzionka.
 
reklama
Doris Wszystkiego najlepszego z okazji imienin, dużo zdrówka, radości, szczęścia i miłości oraz spełnienia marzeń.
Spokojnej pracy i kontroli Zusowskiej.
Cieszę się, że Mikołaj zadowolony z wyjazdu a Dodusia ucałuj od Nas :-)
 
witam. Agusia dziś grzeczniejsza ale uwagi wymaga no ale to zawsze tak więc jestem zadowolona że przynajmniej histerii nie robi. a do makuc chcialam po nadrobić dzisiejszy dzien choc postaram sie jak Aga spac pojdzie. a wiec makuc. ja cię rozumiem:-D moja Agusia z kuchni do naszego pokoju po 1 źdźble siano świnkom nosi:-D i też z głowy wtedy sporo czasu tylko jak któyś jest poza klatką to chce też koniecznie do pyszczka bezposrednio dostarczyć i boję się że go podepcze więc muszę czuwać tak czy siak wtedy:-D no ale jak są w klatce to ładnie do paśnika wrzuca wtedy sobie może już sama to robić:-)
 
kroma to masz wychowne dziecko bo mojej można mówić z 1000 razy i nie pomaga. Częstotliwość zakazu zwmaga tylko uśmiech.
A co do pyskowania to ja nie wiem czy to takie fajne. Mam nadzieje że jej to minie. Mówić pomalutku zaczyna. Generalnie już można się z nią spokojnie dogadac mimo że odpowiada "e"

Kania tak wykarmiła wszystkie 4 bobasy butelką i poszła spać. Czekam aż zacznie w nocy dokarmiać.

A co do noża to mi się przypomniało jak jeszcze nie było Laury i do domu z pracy podjedzałam pociągiem. Postanowiłam w sklepiku na peronie kupić wielki noż. Wiec zaczynam szukać kasy na niego i podjedza pociag. Przypieszyłam tempo zapłaty i zabrałam noż aby wsiąśc. Pani niestety nie miała czasu go zapakować. Wskoczyłam do pociągu w ostaniej chwili z ogromnym noże w ręku cos ala tasak. Mina ludzi bezcenna.

Wioli mówiłaś. Zreszta też tak przyszpuszczałam.
 
Ostatnia edycja:
Mamaagusi oj to masz bardzo grzeczną córcię, że tak dokarmia świnki. A te histerie to z byle powodu były???
Emiliab nacieszyłaś się już mężem??? Bo coś Cię mało na BB ostatnio :-(
Jak tam Twoje chłopaki???

Dawidowe chciałabym zobaczyć minę tych ludzi, a co do pyskowania to u Nas też się mała pyskulka robi, poza tym Wasze dzieci też wykazują niechęć do przytulenia??? Tzn. w tym sensie że jak chce ją przytulić to krzyczy "nie chce" i mnie odpycha.

Wioli83 podesłałabym Wam trochę tego śniegu, ale zanim by dotarł to by się roztopił. U Nas sanki cieszyły się bardzo krótko zainteresowaniem, a teraz jak jest dużo śniegi to siedzimy w domu...

Rysia co u Was??? Jak nocki??? Miłosz dalej daje popalić???

Właśnie się budzi więc znikam...edit. zasnęła jeszcze.
 
Ostatnia edycja:
Hello:-).
U mnie jakoś tak nijako-niby spokojnie,ale tak bez emocji:sorry:. Poszliśmy wczoraj z Frankiem po Kubę do szkoły,to jak wracaliśmy,to Franek całą drogę ryczał w wózku-jestem pewna, że zmarzł,chociaż ubrany był baaardzo ciepło. Dlatego do końca tygodnia Kuba chodzi i wraca sam. A potem są ferie:-).
Kaniuś ja się mężem nacieszyłam,ale on mną nie:szok:. Jakieś nowe siły witalne w niego wstąpiły w tym roku.:-):confused2::cool:. Cieszę się,że zastrzyki Oliwii pomogły:***A co do niechęci do przytulania,to u mnie też jest tak,że odpycha mnie strasznie. To ON decyduje,kiedy ma ochote się przytulić(a jest to ostatnio zjawisko rzadkie;-)),a nie ja:-D

doris wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszych imienin!!!! Super,że MIki szczęśliwy na nartach. Powodzenia na kontroli:-)
mała_mi no to kciuki trzymam dalej. I zdrówczka życzę. Aha,napisałam ci mą prośbę na priv :tak:
happy :***
dawidowe ta twoja Laura jest niesamowita:tak::-):-D

Co do reformy szkolnictwa,to się nie wypowiem,bo nie czytałam,a poza tym ja nie chodziłam do LO,więc nie do końca wiem,o co kaman:sorry:

Wczoraj robiłam z Kubą pizzerinki z Winiar i nawet nam smakowały. Ja co prawda miałam być od wczoraj na diecie,ale chyba ją przesunę na..jutro?:sorry:

A,no i najważniejsze! Zaczęłam wczoraj romans z Wiederem. Kuba mi czytał instrukcję wykonania ćwiczenia,a ja je wykonywałam:-D.
To chyba tyle,co miałam do powiedzenia
 
Emiliab to super, że mężuś ma tyle sił witalnych, bo u mnie ostatnio z tym kiepsko.
Widzę, że Ty też romansujesz z Weiderem :-) ale ma wzięcie heh ;-)
Coraz więcej Nas ćwiczy heh :-)
Na jaką dietę przechodzisz??? Dukana???
Franio to może po prostu nie chciał w wózku jechać tylko iść z Wami ???
U Nas też właśnie, tak jest że jak chce się przytulić to przyjdzie i to zrobi a jak ja chcę ją to jest protest.
 
Ostatnia edycja:
reklama
natuś super,że pospałaś,ale współczuję braku"najważniejszego napoju w twoim domu;-)". Franek dopiero kładzie się spać
kania tak,Dukana sobie zapodam. Będę romasować z dwoma facetam,a trzeci(mąż) będzie na stałe:-D. Z tymi siłami witalnymi to ja nie dokońca jestem zadowolona,bo dla mnie tiru riru co drugi dzień(a najlepiej codziennie),to za często:zawstydzona/y:. A ze szkoły mamy trochę za daleko,żeby Franek tak sobie szedł obok. Zresztą pewnie ze 3 godziny by nam zeszło,a ciepło nie było:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry