reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
witajcie sloneczka.

jak u nas zimno!!!!!!!!!!!!! -8 wiatr z polnocy ze normalnei masakra. dzisiaj mialam isc do pracy ale .... poszlam zas do lekarza wycyganic chorobowe:pppppppppppp osluchal mnei i niby jeszcze troszke oskrzela zawalone mam ale do roboty na scislosc moglam dzisiaj juz isc. chec posiedzenia w cieplym domku silniejsza i lekarz mi dal chorobowe do konca tygodnia:)))) wczoraj jak dzwonilam do pracy zeby ich powiadomic ze dzis wracam do lekarza to dyro powiedzial " dobrze by bylo jakbys wrocila bo cie potrzebujemy". powiedzialam "ja ze zdrowiem juz nei igram, zobacze co powie lekarz i nci nei obiecuje". no i dzis zadzwonilam ze mam chorobowe i mowiac brzydko leje cieplym moczem na robote.

poza tym glizdus przespal kolejna nocke, bez czopka na zeby. chwilowo odpuscily.... Leane troszke lepiej ale kaszle nadal. dzis zjadla wiecej butli rano bo 180 kakao, a wczoraj 90 zaledwie. przed poludniem zrobila sie glodna i jak robilam jej jesc to siedziala kolo pralki i marudzila i wpatrzona w moje ruchy jak rottweiler wyglodzony:)))zrobilam jej talerz makaronu i eskalopka z indyka upieklam, to jak widziala ze odcedzam makaron to myslalam ze sie poleje... podlsuchala chyba nieraz jak ja narzekam i gadam " u lala" i siedzi i gada " ulala" a nagle potem jak przekladalam makaron na talerzyk to glosno: " woooow" :))))))))) moj malz to prawie padl:)))) mlocila obiad az milo bylo patrzec, jechalysmy na dwa widelczyki i powiem wam ze moej dziecko lubi porzadek bo jak kluski spadly na stolik to je zbierala:)) a jej nowa umiejetnosc.... to chowanie przedmiotow pod dupke. szukalam jej butelki z woda ktora stala na stoliku, obejrzalam sie na malza, butelka zniknela. szukam kolo niej i na podlodze- nie ma. a leane mi reka pokazuje ze tu jest i pod dupke schowala:)))

MALA MI - pod kolderke i sie kurowac:)

NATOLIN - czemu nei lubisz aneksow kuchennych??:))) no tak doczytalam....a ja to chyba wymysle garki jednorazowe bo nei lubie zmywac:))

ROXI ty to chyba po dupei chcesz dostac za glupoty:)))

MAKUC daj Alutkowi ryz zeby psu nosila ale po zairenku-dluzej zejdzie:)) usmialam sie:))

DAWIDOWE fajnie sie gada z takimi maluchami:)))) wazne ze pilot sie znalazl a nie poplynal do morza przez kibel:)

NATOLIN ogorka kiszonego mlody wsuwa?? ja sie boje dac Leane zeby jakichs bolesci nei dostala...

ide sie polozyc i przespac troszke. dobrze mi to zrobi:)))
 
Też myślę, że nic jej nie będzie od 11 misiąca chyba nawet ogórkową się dzieciom daje, mój już jadł... i git. a ogórka obierz ze skróki, tylk otakiego naturalnie ukiszonego, a nie korniszona jakiegoś ze słoika;p i gites majones:D Dawidowe ma racje, większość dzieci lubi!
 
ja jak mala bylam to zarlam tonami i do teraz mi zostalo.... ale jakos do tej pory nie mialam smialosci jej dac. nei wiem czy bedzie jesc bo np mandarynke slodziutka jej dalam to sie skrzywila masakrycznie i nei chciala. a dzisiaj za to kawalek paczka jej dalam bo kupilam swiezutkie w piekarni to mniam mniam bylo.
 
Franek kiszoniaki też zajada. I kapustę kiszoną:tak:. A mandarynki to potrafi zjeść 3:szok:. Uwielbia!

U mnie w domu zimno,bo w GW jest awaria elektrociepłowni. Kaloryfery są letnie,woda letnia.:no:. Dobrze,że mam grzejnik elektryczny i dogrzewam mieszkanie gazem-na szczęście Franek nie jest zainteresowany. Ale rączki ma chłodne:-(
 
Emis współczuje braku ogrzewania ja mam a i tak mi ciagle zimno ale niechce podkrecac zeby dzieciom Niebylo zagoraco
Dziulka ja tez sie bałam dać ogorka ale zrobiłam ogorkowa i wcinal aż miło nic mu Niebylo żadnych bólów brzucha itp
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry