reklama

Październikowe Mamy 2010

Rysia brawo, brawo jaki post :-) ja widzę, że obecność teściowej dobrze na Ciebie wpływa :-p
Kroma współczuję nocki.

A mój uwielbia być badany stetoskopem.

A teraz wyciąga flaszki z szafki z alkoholem, oszaleję ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Bry dzień:-) jestem i uprzedzam,że piszę z telefonu gdyż kompletnie mi się komputera włączać nie chce i w sumie to czekam aż Alicja spać pójdzie... wstała dzisiaj o 5 i do tej pory zachowuje się tak jakby conajmniej jakiegoś energetyka wypiła :-/
HAPPY, RYSIA film wstrząsający. Dawno żaden tak na mnie nie zadziałał i nie wywołał tylu emocji. Co mnie gryzie do tej pory to pytanie, co spowodowało że Kevin był taki jaki był i czy to nie było przypadkiem tak że jego zachowanie od początku filmu było pokazane tylko i wyłącznie oczami matki i że w rzeczywistości on nie był takim zepsuty dzieckiem on malenkosci??? do tej pory nad tym z mężem gdyby. A film z chomika ściągnęłam :-) no i nie wiem co mam jeszcze pisać, gdyż na szybko postępującą skleroze cierpię l. Włącze później komputer to napiszę więcej ;-)
 
Dzień doberek niewiem co pisać Kubuś zaczol kaszlec i ma chrypke tak to wszystko ok ale pojadę do lekarza popołudniu sprawdzić jadę kupić bartkowi biurko i popatrzeć za tel jakimś a wieczorem wybywam na kręgle z k i sis trochę sie odstresowac naprzeciw mojej pracy jest bar i wczoraj tam była zamknięta impreza teraz wszystko jest ofoliowane taśma policyjna coś sie musiało stać czekam na wiadomości w radiu wlasnie dzwonił co mnie szefuncio ze była tam wieczorem strzelanina 200 metrów od mojej pracy super:wściekła/y:
 
witam.

my już standardowo nie śpimy od 7.

happy no to dzisiaj moje dam sporbować a jak nie to kasza. Generalnie placki ziemniaczane to dla mnie najlepsza potrawa na swiecie. A co słodziku to ja od jakiegos czasu zaczełam słodzić herbate. Tak wiec kilogram cukru kupiony jakos 5 miesiecy temu nadal mało naruszony.
No alecóz nadganiam słodyczami ech.

Natolin a może zrób płukanie z wodyz solą. Jak mniedrapie to tak robie i przechodzii dodatkowo nic już nie łapie.

Rysia a kurewna nie stara ci się czytać przez rękaw?
Należało? hihih obejrzalaś cały?

Natolin a moja uwielbia badanie stetoskopem, lubi pokazywać gardło na aaaa i badanie saturacji.

makuc płacisz za chomika?
 
Wioli :szok::baffled::sad:
no i życzę zdrowia, spokoju i udanego wieczoru
Dawidowe nie wiem czy się przemogę, bo nie znoszę tego płukania, zresztą bardziej mnie drapie w klatce piersiowej niż w gardle :no:

Mój pokazywać gardła nie znosi, ale ja od małego też tak miałam i to bardzo długo. Jak już byłam w przedszkolu to mówiłam, że mogę pokazać o ile tego patyka do gardła mi nie włożą. I do tej pory nienawidzę tego i mam odruch wymiotny. Ale ja mam tylko odruch, a mój brat pamiętam jak kiedyś był chory i przyszła do domu lekarka i mama mówiła, żeby mu tego patyka nie wsadzała do gardła, a on bez tego rozdziawi mocno buzię, a ona włożyła i on na nią zwymiotował ;-):-D
Aha, zdaje mi się, że słodzik jest bardziej niezdrowy niż cukier.
 
Hej! Jakoś się wyspałam do 9.00. Zresztą mam napój utrzymujący mnie na nogach (colę). Tort to porażka, ale wiem gdzie błąd popełniony. Nie wiem czy jeszcze będziemy takie robić, bo za dużo pracy przy tym. Dla Laury mam w planie zrobić tort tęczowy w normalnym (okrągłym) kształcie.
Asik, Nat, Kroma i inne choruszki zdrówka dużo życzę.
Asik współczuję szpitala.
 
Natolin ale moja pięknie pokazuje i mówi aaa wiec nie ma potrzeby patyka :tak:
A ze słodzikiem to wiem ale karmienie się cukrem tezzdrowe nie jest
Acoli to ile wypijasz dziennie?

E-lona wspólczuje tortu ale może będzie smaczny. A tęczowy to jaki?
 
heloł
melduje, ze mimo usilnych starań Tomcia (ktory najpierw spadł ze swojego łóżeczka, potem z naszego a potem tak mnie już zakręcił, że spałam na samym skrawku i w rezultacie tez spadłam rano, bo myślałam, że mam więcej zapasu:zawstydzona/y:) nocka przeżyta.

elona - jak się udał torcik? o doczytałam, że porażka... czemu?:-(na pewno jest smaczny.
happi - kto to "namolna" bo jakos nie wiem czy dobrze kojarze? to jakas twoja koleżanka czy tesciowa tak pieszczotliwie określasz?
natoli - zabijaj choróbsko zanim sie rozwinie, woda z miodem i cytryna na gardlo najlepsza, albo chociaz jakis strepsil sobie zapodaj. no i widzę, że młody ma alkoholowe zapędy... no no no.
rysia - wow, jaki pościk. brakowało mi ciebie. gdzie byłas?
kroma - oby zeby wyszły a katar poszedł.
u nas tez kaszel juz 4 tydzień, katar tak samo, zeby idą. u lekarze byliśmy już dwa razy, ale jak to w anglii, nic mu nie jest, dzieci maja kaszel i katar dłuzej niż dorości. paracetamol wystarczy.
makuc - dzień dobry
wioli - również mówie choróbskom u was A KYSZ.

dawidowe - ja czytałam, że jak się je słodzik czy pije napoje dietetyczne to organizm wariuje, bo z jednej strony mózg dostaje info - o idą słodycze, będzie porcja kalorii, trzeba wyprodukować jakies tam enzymy czy inne ***** co to strawi. ale w słodziku poza smakiem nie ma zwykłej dawki kalorii, więc produkcja jest niepotrzebna, więc mózg się wkurza i "każe"jeśc słodycze, żeby jego praca na marne nie poszła.
nat - udanej drzemki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry