reklama

Październikowe Mamy 2010

ja mam jeszcze 2litry pepsi ale popije sobie jak panna pojdzie spać. Płaczwe z byle powodu bawic sie nie chce.Najchetniej by waliław laptopa, bawiła sie pilotem tv, komórką i aparatem.:dry:
 
reklama
hejka,
wczoraj już nie miałam siły pisać, a dzisiaj jak to w domu, ogarnąć, rozpakować torby ze szpitala, śniadanie, zakupy, obiad, jak w kieracie... wiecie co , wiem, że to głupie ale w tym szpitalu to jednak trochę odpoczywałam... nie myślałam o obiadach, zakupach, lekcjach Piotrka, praniu, sprzątaniu... wiadomo lekko nie było ze względu na Adę ale fizycznie czułam, że było mi lżej.
Leżałyśmy na Litewskiej a więc w centrum przy Marszałkowskiej, oddział wyremontowany, czyściutko, trafiłam na dużą salę z trzema łóżeczkami tak więc niemalże luksusowo. Lekarze i pielęgniarki w większości bardzo sympatyczni, wspóltowarzyszki niedoli również... Jedzenie marne jak wszędzie ale mężuś mi dowoził codziennie coś na ciepło od teściówki więc w gruncie rzeczy nie miałam na co narzekać...
Tylko ta dziewczykna nie może mi wyjść z głowy i ciągle mi smutno, że nie wyszła razem z nami i czeka ją znowu co najmniej tydzień...
 
najpierw dwa dni na krześle takim rozkładanym, mam je od 10 lat kiedy to byłam z Piotrkiem w szpitalu, a potem mąż mi dowiózł łóżko polowe więc wypas...:tak: a krzesło sobie zostawiłam i siedziałam sobie jak na tronie w ciągu dnia.
No i zostawiłam je tej koleżance coby jej było wygodnie bo u mnie i tak tylko na balkonie stało...
 
Dzien dobry, dziewczyny!
Wstalam dzisiaj o 10:20, wlasnie zjadlam sniadanie/lunch, Adasiek spi, pranie sie pierze, a ja popijam kawke i chwile z Wami posiedze :-)
Na termometrze -9 wiec narazie sie nigdzie nie wybieramy.

Asik, ciesze sie, ze juz znowu jestes i wspolczuje choroby szpitalnej. Mam nadzieje, ze Ada juz bedzie sie czula tylko lepiej. Dobrze, ze Ty troszke odpoczelas. Doskonale Cie rozumiem, jesli chodzi o ten powrot do kieratu. No i zazdroszcze obiadkow od tesciowej. Ja to jeszcze nigdy tak nie mialam...nie mam gdzie odpoczac, tak zeby ktos z rodziny zajal sie dzieckiem i pracami domowymi. Ale to nic, mam cicha nadzieje, ze moze troszeczke sobie odbije jak bede w Polsce...

Jeszcze sie wypowiem na temat slodzikow. Zgadzam sie, ze cukier jest bardzo niezdrowy, ale i slodziki tez sa paskudne.
Ja tam uzywam tylko jednego slodziku, bo wiem, ze naturalny - Stevia. Tutaj sie robi coraz bardziej popularna, jeszcze niemalo kosztuje, ale mysle ze warto. Ma zero kalorii i zero na indeksie glicemicznym.
 
Witaj Elizabennett :-)
Dawidowe a Wy gdzie w szpitalu leżałyście?
Asik to niefajnie z tym kieratem. A mąż Ci nie pomaga?

Położyłam Pudzianka spać i zastanawiam się co robić :nerd:
 
reklama
Natolin na Szaserów

moja też już śpi i to od 18. Jak by dłuzej nie spała to bym z okna wyskoczyła bo miałam dziś już dość. Jej się ewidentnie ze mna nudzi i wcale się nie dziwie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry