reklama

Październikowe Mamy 2010

ok - jestem, aczkolwiek pewnie długo nie zabawię :no::eek::confused2:

HAPPY jak to nie wiesz co napisać? wielki buziak dla Ciebie!
ELIZA udanego randkowania życzę! (to przede wszystkim), no i co ważniejsze, cieszę się mogąc Twojego długiegoooo posta czytać. Uwielbiam je :zawstydzona/y: LGBTQ? co to takiego? kciuki trzymam i mam nadzieję, że niebawem znajdziesz lepsiejszą pracę, ktora pozwoli Ci nie dość, że normalnie funkcjonować to jeszcze zapewni lepsze $ i więcej czasu dla rodziny. A na mojego szefa szkoda słów dosłownie :cool::-( dostałam dzisiaj wypłatę bez podyżki, on od 2 tyg. planuje przyjazd ale dojechac nie może, twierdząc przy tym, że to jest tylko temat na rozmowe na żywo, teraz ma urlop, więc przez najbliższy tydzień na 100% do mnie nie dotrze i pewnie w następnym miesiący znowu goła i wesoła zostanę. Postanowiłam, że jeżeli nie pojawi się w ciągu 2 tyg. to prosto z mostu uslyszy, że w takim razie ja pracuję tak długo jaką mam płacę (czyli max. 5h dziennie) i wracam na swoje stare bankowe śmieci i niech się buja za przeproszeniem :angry:
NAT o matko :szok: tylko Ty się nam nie daj chorobie przypadkiem! a męża zignoruj. To jest zdecydowanie najlepsze wyjście.
EMIŚ nie tylko Tobie robi się niedobrze od wszędzieobecnych serduszek-słodziako-lofciów :confused2: trzeba to przetrwać. Nie ma innej opcji. ALE powiem Ci, że ja dzisiaj mężowi zrobiłam walentynkowy prezent i to pierwszy odkąd się znamy wogóle :-p uwaga - podałam mu śniadanie do łóżka :-):-):-) chociaż to w sumie niezamierzone kompletnie było - po prostu naleśniki ze śniadania Alicji mi zostały, więc mu je przyniosłam :rofl2::laugh2:
RYSIA współczuję :baffled: no i zdecydowanie się z tym drugim obrazkiem identyfikuję.
KROMA ufff, cieszę się, że już Ci lepiej. A ten odlot polekowy to WOW!
KANIU mówisz - masz:


ustipci2.jpg


a ja niestety zapracowano niewiadomojaka jestem dzisiaj (i tu odrazu odpowiadam na pytanie WIOLI odnośnie mojego samopoczucia). Jakieś coś mnie dopadło (czyt. przygnębienie ?!) i mam dosyć całego świata. O :no:
ALICJA sesję na FB widziałam i powiem Ci, że jest przecudowna! Iś będzie miała co podziwiać jak juz duuuzia będzie. Szacun za talent i jakbyś chciala to możesz mi go oddać trochę.


i na razie tyle. niebawem powinnam być.
 
reklama
A na mojego szefa szkoda słów dosłownie :cool::-( dostałam dzisiaj wypłatę bez podyżki, on od 2 tyg. planuje przyjazd ale dojechac nie może, twierdząc przy tym, że to jest tylko temat na rozmowe na żywo, teraz ma urlop, więc przez najbliższy tydzień na 100% do mnie nie dotrze i pewnie w następnym miesiący znowu goła i wesoła zostanę. Postanowiłam, że jeżeli nie pojawi się w ciągu 2 tyg. to prosto z mostu uslyszy, że w takim razie ja pracuję tak długo jaką mam płacę (czyli max. 5h dziennie) i wracam na swoje stare bankowe śmieci i niech się buja za przeproszeniem :angry:
Doskonale Cię rozumiem jeśli chodzi o wkurzenie na szefa i wynagrodzenie. Stąd to przygnębienie o którym wspominasz, zatem tulam wirtualnie :*** i dziękuję za pączki. Jednak nosa miałam, co do tego prezentu walentynkowego dla D. ;-) Przynajmniej się ucieszył??? Podziękował??? Zrewanżował w jakiś inny sposób????
 
przede wszystkim był zaskoczony :laugh2: ale podziekował i to chyba z 10 razy ;-) a mój humor jest właśnie tą całą pracową sytuacją spowodowany, tym bardziej, że ostatnio mam nawał pracy a wynagrodzenie zupełnie nie odzwierciedla tego co i jak długo musze robić :-(
 
Makuc rozumiem, szkoda że szef tak się ociąga z tym spotkaniem na żywo.
Koniecznie wyłóż kawę na ławę, tym bardziej że masz alternatywę, czyli powrót na stare śmieci.
A co do D. to fajnie że podziękował, i że mu niespodziewajkę zrobiłaś.

Znikam, bo mam parę spraw do załatwienia, praca skończona całe szczęście.
Miłych i romantycznych chwil we Dwoje Wam życzę ;-)
 
Makuc- nie daj się, ja wiem, że ty znasz dobrze niemiecki, a ty germanistka z wykształcenia, ja mieszkam blisko granicy i u nas w mieście szukają ciągle ludzi z niemieckim, ostatnio jest więcej ofert z niemieckim niż z angielskim.

Kania-
miłych u mnie chwil ale z dziećmi, bo mojego nie ma Zobacz załącznik 437230

Sarisa- to ci się fartło to serce dzisiaj
 
ciasteczka się upiekły ;-)........hmmm powiedziałabym za słodkie wyszły i trochę twarde ehh niezbyt piękne, ale na szczeście zjadliwe :-).

A oto one :
 

Załączniki

  • DSCN9934.jpg
    DSCN9934.jpg
    24,1 KB · Wyświetleń: 30
  • DSCN9938.jpg
    DSCN9938.jpg
    24,7 KB · Wyświetleń: 25
  • DSCN9941.jpg
    DSCN9941.jpg
    40,1 KB · Wyświetleń: 33
  • DSCN9946.jpg
    DSCN9946.jpg
    28,4 KB · Wyświetleń: 30
  • DSCN9948.jpg
    DSCN9948.jpg
    23,1 KB · Wyświetleń: 24
  • DSCN9951.jpg
    DSCN9951.jpg
    21,2 KB · Wyświetleń: 25
Kroma zatem miłych chwil z dwójką cudownych dzieci.
Sarisa wow, szacun naprawdę super masz talent i rękę do wszystkiego !!!
Ogarnęłam to co chciałam, chyba jeszcze odkurzacz włączę i przejadę mieszkanie choć średnio mam siły...
 
sariska smacznie wyglądają te ciasteczka, podrzuć trochę na Ruczaj:-D:-)
kania olej odkurzanie, ja przez dzisiejsze porządki doprowadziłam do bólu odcinka lędźwiowego kręgosłupa:baffled: Teraz najchętniej leżałabym...
makuc to bardzo nieładnie ze strony szefa że tak odciąga Wasze spotkanie na żywo, chyba będziesz musiała wziąć sprawę w swoje ręce i postawić mu kawę na ławę:crazy:
 
reklama
a ja pierwszy raz takie kluski widzę :szok:
no coś ty:-D to wpadnij do nas u nas są często. poza tymbędę niedługo miała do ciebie sprawę także spodziewaj się wiadomości ode mnie:ninja2:
Natolin to życzę mężowi dużo zdrowia żeby szybko wrócił do pracy;-)
emiliab to powodzenia na diecie życzę!:-)
uuu rysia znów nocka kiepska:-( ehh może dziś będzie lepiej:*
doris jak dodo? nadal ma goraczke? zdrówka dla niego:*
kania ty nerwusem??? eeee niemożliwe!!!:-)
sariska ciasteczka supr ci wyszły!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry