reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
pytanko mam do was dziewczynki. Jutro wybieram sie na badanie obciazenia glukoza. I wlasnie zjadlam loda i 5 kulek Ferrero :)
I oprzytomnialam:) nadal warto wybierac sie na to badanie? czy odpuscic? czy taka dawka slodyczy nie wplynie na wynik?
 
ja sie opiłam coli dzien wczesniej przed badaniem i najadłam sie zelków i miałam 81 przed a 121 po. Juz nie jedz wiecej i tyle. Jak wyjdzie zle to lepiej zrob ponownie bez dnia słodyczy.
 
A u mnie chyba kolejna nie przespana noc sie szykuje. Proba usniecia skonczyla sie ponownym wlaczeniem laptopa i pewnie tak posiedze jeszcze ze dwie godzinki. Gorac i duchota przeokropna, mieszkanie mamy nagrzane do granic mozliwosci i pomimo tego ze wszystkie okna mamy pootwierane powietrze stoi w miejscu i ani drgnie, nie ma mowy o zadnym przeciagu. Strasznie mecza mnie te upaly, jak sprawdzilam pogode 16sto dniowa to sie przerazilam-taka pogoda ma byc do konca lipca:szok: Chyba ewakuuje sie do mamy na kilka dni jej mieszkanie jest zdecydownie chlodniejsze, bo w naszym to sie chyba wykoncze. Ja chce deszcz i chociaz ze dwa chlodniejsze dni zeby odetchnac. Plisssssss
 
Witam i ja.
Już po śniadaniu. Galaretka się studzi. Żar z nieba się leje. Szkoda, że wczoraj nie padało. Wg prognoz od niedzieli ma być chłodniej i deszcz ma spaść.
W biedronce są po 7 zł rolety do samochodu jakby któraś z Was chciała.
 
reklama
a ja jagod niecierpie, fuj fuj, nie wiem co gorsze jagody, wisnie czy truskawki...
bluźnierczyni:-D:-D:-D
Ida jak zwykle mnie rośmieszyłaś :):)

Z tym budzeniem się wcześnie rano mam od kilku dni. Aż dziwne to, bo ja śpioch jestem niesamowity. A teraz budzę się codziennie o 6, 7, 8. Sama z siebie. A siku w nocy non stop :)

Czas się wziąć za jakieś porządki bo w końcu chłodniej się w mieszkaniu zrobiło.

Ahh Ida ja też mam jedne przewiewne portki w które wchodzę. A sukienki obcierają mi uda, masakra.
z tym rozśmieszaniem - zawsze do usług:-D
a moje przewiewne portki wczoraj zdecydowały się przestać być przewiewne i w pewnym momencie miałam wrażenie, że upssss...trochę tam za wilgotno:baffled:no to jak takie gacie nie dają rady w ten upał to to już jest przesada:tak::rofl2:
a tak się zastanawiam jeszcze - ciekawe czy talk w kremie czy cuś pomógłby tym naszym baleronom (kiedyś zwanym udami:-p)...:confused:

To według mnie lepiej pojechać i jakby trzeba było drania uspokoić lub coś w tym stylu lepiej jak będzie więcej chłopów, bo nie raz pokazał już co potrafi. No ale w końcu mój małż się zgodził i pojedziemy aż boję się myśleć co będzie no ale zobaczymy
to według mnie Ty kobieto uważaj na siebie!!!oby ten upał wysmalił trochę tych chorych pomysłów drania:dry:
Ida ja też nie chodzę w sukienkach, bo już zaliczyłam obtarcie ud:szok:. Ale w leginsach chodzę i to namiętnie. Dostałam ostatnio białe od mojej mamy i cały czas w nich chodzę. A spodnie przewiewne krótkie wyciągnęłam z szafy mojego męża, podobnie. jak piżamę;-). Napisz, czy coś upolowałaś w Askanie, bo nie byłam tam już chyba 2 miesiące....
ojoj, Emilia, wytłumacz mi, proszę ,jak ja mam sie zmusić do noszenia leginsów, jak mnie sie zdaje, ze w ogóle powietrze do biednej skóry wtedy nie dochodzi:rofl2::-Da to naprawdę genialna rzecz...chociaż ja muszę mieć do tego zdecydowanie dłuższąąąąą bluzkę coby te moje osiem liter zakryć (kiedyś zwanych czterema literami:-p):baffled:
spodenkami małż sie ze mną nie podzieli - ma jednak wiecej w obwodzie:happy:;-)za to koszulki podkradam mu od zawsze:-D
upolowałam w New Yorkerze.... spódniczkę:-pi teraz sie zastanawiam nad tym talkiem na uda, bo inaczej będę się bała o balerony...ale nie mogłam się jej oprzeć:cool2:spodenków żadnych niestety...wszystko na zamki i guziki:angry:

Zdenerwowałam się niemiłosiernie. Jak wiecie za równy tydzień mam ślub cywilny a po nim organizujemy takie małe przyjęcie z obiadem i w ogóle. Dzisiaj idziemy potwierdzić liczbę gości babce która nam to organizuje w lokalu i moja teściowa powiedziała że nie idzie. Z łaską w ogóle pójdzie do urzędu a potem na przyjęciu już nie będzie. Rozumiem gdyby była jakoś chora czy coś,ale to jej głupi wymysł bo ona wiecznie zmęczona, wszystko ją boli i taki w ogóle z niej dzikus. Tak od dziś będę ją nazywała DZIKUS. Najgorsze jest to że jak będzie w październiku ślub jej córki ( siostra bliźniaczka mojego G. ) to tam to poleci od razu, kurde a my co ? jacyś gorsi jesteśmy? Rozumiem że to na razie cywilny a nie kościelny, ale co to zmienia? to ślub jej dziecka!!!!!
niedobry dzikus!!! a kysz:angry:
mam nadzieję, że jakoś to się poukłada...może marudzi sobie po prostu, ot tak, żeby pomarudzić i pograć na nerwach:baffled:
Fakt, na dworze jest już troszkę znośniej - 26st. Ale w domku nie za bardzo się daje wywietrzyć, bo komarzyska lecą ;D
a ja sie pochwalę, bo już wypróbowałam i stwierdzam, że działa:-)okna pootwierane na oscież, tv gra, a ja przed snem olejkiem migdałowym się wysmarowałam:happy:małż mnie wyśmiał, ale to ja spałam bez bzyczenia nad głową:-p:-p:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry