hej Mamuski

dawno nie zagladalam bo mialam u siebie przyjaciolke z synkiem 6 lat tydzien czasu byli u mnie tu we FR. skarzyli sie na upal. nieraz siedzimy przed blokiem z mezem do 1h w nocy bo nie da sie spac... w srodku nocy 34 stopnie i zero wiatru i jak tu spac.... posciel rano mozna wykrecic doslownie od potu... mowia u nas ze ma byc 35 stopni w cieniu... serio pogoda dla optymistow.... tyle to kurcze w nocy jest jak sie "ochlodzi", a jeszcze u mnie w Lyonie to juz w ogole, wielkie miasto i tu jak przygrzeje to uuu, okiennice zamknelam, okna tez bo cale popoludnie slonce daje czadu niemilosiernie. ciagle mam spryskiwacz pod reka i sie kropie zimna woda. moja malutka w brzuchu za to wieczorem daja popalic albo wczas rano tak ze mozna oszalec... ale kocham to

)))