reklama

Październikowe Mamy 2010

mała_mi koniec końcow kupiłam dla Kuby paluszki rybne,a my mamy karpia wyciagniętego z zamrażalnika:-D. Super,że dostałaś PIT-a-ja na małżowskiego jeszcze czekam-ma być w sobotę:baffled:. Wiem,że czas pracodawcy mieli do końca lutego,ale szef mojego M nigdy nie miał czasu na rozdanie pitów:no:.

My mamy ulgę na dwójkę dzieci,ale podatku ledwo co wystarczylo:-(.

kroma duuuuzo zdróweczka dla ciebie i Oli:***
wioli nooo...na zdjęciu Kuba to aniołek,ale jak się przyjrzysz,to różki zobaczysz:tak:. Dobrze,że Bartek już nie wymiotuje:*
Ala widzę,że uskuteczniasz przemeblowanko;-). Czekam na efekty;-)

Kania,Ida co u was? Jak Oliwia i Miśka?

Spadam ogarnąć dzieciaki
 
reklama
No i druga drzemka więc chwilkę mam

Małami a no bo to jest tak w każdym związku raz lepiej raz gorzej,mam jednak nadzieję że u Was za niedługo będzie lepiej o i u Doris czytam że podobnie,będzie lepiej

Wioli a Ty tą kieckę juz masz jakąś upatrzoną -tą ślubną,wrzucaj na modowy jak Ci coś wpadnie w oko i będzimy Ci wybierać;-)

Ragna udanej imprezki i milego pobytu u mamy,a net będziesz miała?

Alicja ja już sobie odpuściłam że można spokojnie wyjść do lazienki bo jak słyszałam za drzwiami lament,krzyk i walenie główką o podłogę to pozwalam mu potowarzyszyć mi jak juz tak bardzo chce:-D



renata a powiesz nam w końcu za co to ostatnio trzymałyśmy mocno te kciuki? miałaś zdradzić :-D

myślę że kiedyś,na "oddziale zamkniętym";-)


renata a ja dalej trzymam kciuki , tak jak prosilas ostatnio. A że nie bylo mnie i nie wiem czy pozwolilas juz puścic, nie wspominając ,ze nadal nie wiem za co trzymam ..... :-D

a no tym razem kciuki niestety nie pomogły:-(

Sarisko po pierwsze gratulacje dziewuszki:-),fajnie ciekawe czy będzie do zuzi podobna czy całkiem inna laleczka a po drugie milego odpoczynku i spokojnego powrotu do pl

Sheeney ale ten czas leci,tak patrzę na Twój suwaczek,jeszcze chwila i zacznie się odliczanie,

Kroma i Roxanka,Moriam dla Was dużo zdrówka,mnie jak coś łamie to sięgam tylko po aspirynę,dwie od razu rozpuszczam,po 4h następne 2 i na drugi dzien jest już po krzyku


No i to chyba na razie na tyle,nie wiem czy się brac za to prasowanie ale chyba jednak wybiorę ciacho,kawkę i net;-):-)
 
Alicja, no to udanego przemeblowana. Na pewno efekt końcowy będzie super:tak:
Mała Mi, życzę poprawy nastroju.
Ja już mniej więcej nas spakowałam do wyjazdu. Jeszcze zabawki i jakieś kosmetyki, ale to dopiero po kąpieli Hani. Pewnie wyjedziemy dopiero koło 20-tej, by Hania szybko zasnęła, bo ona w aucie nie daje nam żyć... Marudzi, płacze, wije się. Podróż samochodem to koszmar... Pewnie, że na forum będę zaglądać, ale raczej nieco rzadziej, bo w domu mamy z mężem po laptopie, a tam jest jeden komp na 5 osób, ale jakoś dam radę. W ogóle będzie nam ciasno, bo rodzeństwo mieszka z rodzicami w M-4 (brat się wyprowadza za jakieś 2-3 tyg., ale na pewno będzie miło). Mała Mi, wujkowi w końcu mama kupiła szlafrok, bo sobie zażyczył i do tego dostanie kasę. Zrobimy zrzutę i damy razem.
Co do PITów to ja mam już swoje wszystkie. Mąż jeszcze nie. Nie wiem, czy rozliczymy się razem czy osobno. Musimy to przeliczyć, ale to jak wrócę do Kraka.
Z pozytywów to okazało się, że mamy w spółdzielni nadpłaty na jakieś 260 zł, więc następny czynsz zapłacimy niższy, bo sobie odliczymy. A z negatywów, moja 'ukochana' firma zrezygnowała z darmowej karty MultiSport dla pracowników, co oznacza, że będę musiała płacić za fitness...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Coraz bardziej nie znoszę swojej pracy, choć jeszcze do niej nie wróciłam... Jak tylko będę gotowa pójść na cały etat (chcę zacząć na pół, potem przejść na 2/3), to się zwolnię i poszukam czegoś innego, no raczej w odwrotnej kolejności.
To trzymajcie się dziewczyny! Spróbuję zajrzeć jutro, no i może jeszcze dziś przed wyjazdem dam radę.
Renata, zdradź, jak ja już będę na zamkniętym. A net, kawa i ciacho zamiast sprzątania to dobry wybór.
 
ragna moja firma już dawno zrezygnowała z dofinansowania do karty MultiSport,tzn. finansuje ale chyba w 10%:wściekła/y:,więc mi się nie opłaca korzystać:no:. Gdybyśmy się minęły to miłego pobytu! Ale zajrzysz do nas jak będziesz u rodzinki?
renata szkoda,że nasze kciuki nie pomogły:-(. Tez jestem ciekawa za co trzymałyśmy,ale poczekam,aż się pojawisz na "oddziale";-). No i gratuluję jedynego słusznego wyboru:-):tak:;-)
 
Renata od decyzji do wybierania sukni jeszcze sporo czasu minie to ze sie zdecydowaliśmy to i tak wieeelki krok jak na nas:-)Jak tam ciacho dobre?
Emis musisz koniecznie wrzucić zdjęcie Kuby jeszcze raz to moze doszukam sie tych diabelkow w iczach;-)
Mała mi zrobilas mi smaka na pstraga:baffled:Niewyspanie moze tez zle na niego wpływać mój k śpi po 4 godziny wiec wiem jaki moze być upierdliwy:tak:

Muszę jutro iść zarezerwować sale bartkowi na urodziny jak sobie pomyśle ze niedługo będę mieć na głowie 15 dzieci to juz mnie glowa boli
 
przeciągiem:
już po, ale miałam kurzu za szafkami :-D teraz spędzam wieczór z małżem, pierwszy od tygodnia, więc nalezy mu sie troche uwagi ;-) buziaki dla wszystkich mamuś :***

i speszyl dla Idy, która ostatnio mega zabiegana chyba jest :***
 
sorki dziewczynki ale nie mam specjalnie humoru do pisania. Dzisiaj dowiedziałam się że zginął moj kolega a dokładnie przyjaciel mojego męża. 29 lat naprawde dobry człowiek na którym zawsze mogłam polegać jak mąż był w pracy a on miał wolne. Opiekował się mną jak byłam w ciąży. Tydzien temu nawet dzownił. POgrzeb był dziś. Jeszcze do mnie nie dotarło
 
reklama
wioli, dla ciebie speszyl :***
Aliś, Ragna, Roxi, Emiś, was też buziam cieplusieńko :***:tak:
nie piszę bo... ehhh, jakieś przesilenie czy cuś mi na mózg padło, SN swoją drogą - i jakoś tak nie chcę wam tu smęcić, bo do bulgotania mi daleko:baffled:
zaraz TM leci więc warecki w wersji raspberry mi będzie towarzył, bo hazbend pewnie kaca będzie oglądał.
tak w skrócie co dzisiaj, 2,5h korków, sprzątanie i foch matki że za głośno muzyki słuchałam (taaa, ale mi to głośno było:cool:)a dzisiaj jest (uwaga!!!) Wielki Piatek:confused:a ja w ogóle zapomniałam że dzisiaj piątek jest, ale że Wielki wg niej to już mi szczena opadła:-p:dry:no i skończyło się na tym że wyszła trzaskając drzwiami. pod tym względem to już lepiej w bloku mieszkać - do 22 masz gdzieś czy sąsiedzi kościelni czy nie:wściekła/y:

dawidowe, przykro mi...:-(:-(:-(pamiętam że wiele razy pisałaś jak ci pomagał i wspierał:-(to życie jest popaprane:cool:

spadam mózg schlać, może życie zacznie sie wydawać bardziej znośne:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry