witam wieczornie

)
u nas dzisiaj bylo 27 stopni!!!!!!!!!!!!!!!! wrzucilam fotki na galerie

))))
nocka masakra.. mnei trzepala goraczka tudziez zalewal gorac...nie moglam spac, w zoladku rewolucja. w srodku nocy...zlapalo mojego chlopa. latal do wc co chwila. mal otego Leane przypomnialo sie ze przeciez zeby trzeba wypuscic czyli wyc na pol bloku. maz poszedl do niej zrobil co trzeba polozyl spac. 15 min pozniej darcie znowu i poszlam ja. okazalo sie ze mloda sprodukowala kupe. jak ja przewinelam to potem nagle wstapila w nia energie nei z tej ziemi, smiechy chichy normalnie jaja.... dziecko zdrowieje?? po jakichs 20 min zdecydowala sie jednak isc spac i dospala do 9h. rano zjadla.... dwa lyki wody z syropem owocowym i sucha kromeczke chlebka, jogurcik. nic nei chciala wiecej. na poludnie zrobilam jej ziemniaka i marcheweczke zmiksowane i zjadla!!! ufff. kapnelam sie ze ma sie lepiej bo bawila sie i zasuwala po domu jak przecinak.poza ta miseczka zjadla tez jogurcik owocowy. polozylam ja spac. malz nei wstal wcale do samego poludnia. a jak juz wstal to zaczal sie mnei czepiac o nei wiem co az dostal zrype i postwilam go do pionu... chlop jak chory to masakra...nic tylko wzywac od razu grabarzy.... polozylam sie spac i ja i on potem skoro Leane spala. ja do 17h nie jadlam NIC, ciagle wc w ruchu. w koncu o 16h zdecydowalam sie ze idziemy na spacer bo pogoda superowa i lazilismy z tata i Leane dosc dlugo, wreszcie bez kurtek, czapek i kozakow. oddychalam pelna klata. po powrocie do domu zdecydowalam cos zjesc i ugotowalam sobie jajka na twardo i zrobilam kanapki i herbate. przyjelo sie. chyba juz lepiej ze mna bo od tamtej pory nei bylam w wc. inaczej tez sie czuje. malz za to puscil pawia jakies 30 min temu.zmusil jednak do zjedzenia czegos. ja na kolacje zjadlam puszke makreli wp omidorach.tyle unas. a to dialog Leane i mezusia:
mloda siedzi na foteliku a maz siadl przy niej z miseczka. Leane puscila dlugiego pierdziuszka i pokazuje na pieluszke i mowi:
- prrrrrrrr pfffffffffffffffffff!
maz: co tam sie dzieje?
Leane: kaka
maz: nie klam

Leane: pipi (siku)
maz: to w koncu co? kaka czy pipi?
Leane: kaka pipi

))) (smiech)
maz: to mama bedzie miala co przy tobie robic za chwile?
Leane: pfffffffff
WIOLI no taaaak... problemy milosne jak w szkole sie pojawiaja w tym wieku to powazna rzecz:-)
DORIS ty obiboku

)))))))))))))) a dzieki za wiesci od Sariski
RAGNA zycie mnie nauczylo ze nieraz zeby nie dac sie zgnoic to trzeba otworzyc jape i nakrzyczec. niestety ja i siedzenie cicho jak inni wlaza mi na glowe lub utrudniaja cos to nie pojdzie w parze.....
RYSIA wracaj slonko !!! :*
MALA MI ja juz nieraz mowilam: na chlopa dziala patelnia z podwojnym dnem o przekroju 28cm podana prosto na pysk z przytupem z rozbiegu

na tesciowa zupa z muchomorkow

)))))))))))) luzik! pomysl raczej jak ladnie bedziesz wygladac na slubie

)))no i jak tam rozdawanie zaproszen??? a przede wszystkim czy wcieliliscie w zycie program pt " oczernianie tesciowki"? bo keidys pisalas ze przy okazji otworzycie oczy coniektorym?
DAWIDOWE wspolczuje utraty kogos tak dobrego:/// co sie stalo ze w takim wieku odszedl??? pamietam twoje posty jak o nim pisalas jak ci pomaga itp.
IDUSKA to napij sie za mnie
