reklama

Październikowe Mamy 2010

Renata my jesteśmy z opolskiego ja bym chciała taki ślub tylko we dwoje żadne weseliska tak po cichutku jak juz weźmiemy ślub to tylko dla siebie nie dla gości
 
reklama
Hej,
Witam ze Śląska. Pogoda piękna, więc zaraz idziemy na spacer. Wyjechaliśmy wczoraj po 20-tej i Hania zasnęła dopiero po dłuższej chwili. Jak dojechaliśmy na miejsce, to oczywiście się rozbudziła i zasnęła dopiero przed północą, a ok. 7-mej pobudka. Mam nadzieję, że utnie sobie ok.12:00 drzemkę, bo na 15-tą idziemy na urodzinki.
Emiliab, 'moja' firma uzasadnia rezygnację z MultiSporta tym, że wielu pracowników nie korzysta. Pewnie sporo w tym prawdy, ale ja akurat korzystałam, więc jestem zła... Teraz też można niby za dopłatą kupić jakąś inną kartę, ale wyjdzie mnie to więcej niż karnet do klubu, do którego chodzę, więc dam sobie spokój.

Dawidowe, :-(:-(:-(

Wioli, jaką masz wizję imprezy urodzinowej Bartka?

Wioli, Renata, planujcie, planujcie. Śluby choć skromne na pewno będą niezapomniane. Też uważam, że najfajniejsze są ceremonie w gronie bliskich, a nie gigantyczne weseliska, gdzie ledwo znasz gości.
 
Witajcie dobre kobiety:-)
Piszę dopiero teraz, gdyż wcześniej byłam przez mojego potomka terroryzowana...
Pobudka 4.50... młody otworzył oczy i syrena, więc wzięłam go z łóżeczka do łóżka i dałam butlę z piciem, widze, że zamknął oczy, więc mówię zrobię mu mleko już 5 rano to zje i pójdzie spać... poszłam do kuchni a tu nagle, aż podskoczyłam ze strachu, stoi przede mną Wojtek w jednej skarpecie mówi: mama, samolot: hehehe pokazując mi swoją zabawkę wielką, którą przywlókł do kuchni... PADŁAM i zrozumiałam, że to koniec spania;-)mały wytutał flachę, zawołał mini mini włączyć no to włączyłam, ale 15 minut i zaczeło się zrzędzenie.... po 7 to już marudził i piszczał myślałam, że się popłacze.... masakra... obudziłam A. a co nie ma spania do południa! Pobawił chwilę małego, a ja po 7 wziełam go na spacer :szok::szok::szok: uspokoił się, godiznę połaził w domu pozrzędził, powył i poszedł 15 min temu spać... jestem wykończona, a to dopiero rano... spać nie idę, bo muszę na kupca od auta czekać. piekny dzień:tak:
 
Bry, wpadam tylko na chwilę bo dziś średnio mam czas na siedzenie przed kompem. Oliwia póki co udała się na drzemkę. Mieszkanie posprzątane, obiad wyszykowany, teraz spadam do piwnicy szukać ciuszków i innych dupereli dla siostry. Moja mama się do niej wybiera na dniach więc weźmie jej paczuszkę :-) Słonecznie dziś u Nas ale tak wieje że głowę urywa więc nici ze spaceru. Po popłudniu mamy mieć gości a ja w domu zero ciasta :-( Właśnie mi się zepsuła myszka do kompa :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: złośliwość rzeczy martwych. Poza tym męża coś rozkłada, mnie głowa na razie przestała boleć a Oliwia niestety bez zmian (od wczoraj). Nocka też z wieloma pobudkami. Miłego weekendu, jak będę mieć chwilę wieczorem to zaglądnę do Was, ale myślami jestem z Wami :-) Buziaki dla Was Wszystkich :-)
 
hejka na ja moment, dzięki młoda już zdrowa bo wojuje, ale dalej daję jej antybiotyk. a ja ciągle mam chore gardło.
Dawidowe- widzę, że smutne wieści, moje kondolencje, szkoda, że tak młodo odszedł.

ja mam też dzisiaj humor skopany, same jakieś złe wieści, napiszę innym razem, bo nie ochłonęłam, ale wiem, jedno, że życie czasem potrafi dokopać, ale nie martw cię się u mnie wszystko ok. W rodzinie się popiep.../

Spadam
 
A my żyjemy :-) I się trzymamy póki co prawie zdrowo. Ciekawe co tu słychać na BB ? :-)

Właśnie poznałam nową (wprowadziła się 3 tyg temu) sąsiadkę z bramy obok, która tak jak ja ma planowane dzieci rok po roku (z tym że ona ma z tego samego dnia bo terminy wypadały na ten sam dzień a była drugie cesarka, no i ona starszego ma chłopaka a ja dziewuszkę) dokładnie po pół roku starsze od moich. Ale będą spacery!! Cztery podwójne wózeczki obok siebie (mam jeszcze dwie koleżanki z bliżniaczkami) - zdominujemy całe osiedle! :D:D:D
 
Ostatnia edycja:
efa- kope lat! zostaniesz choc na troche, hmm?:) masz kontakt z monimoni? co u niej?

moriam,
no mam nadzieję, że zostanę :). Nie mam pojecia, co u moni, nie odzywa się. chyba praca ją pochłonęła.A czytając Twojego posta z przedwczoraj... Jejku, jakie makabryczne wieści! Do tego Maurunia nie je... Oby to było tylko chwilowe.

dawidowe, bardzo Ci współczuję. Mężowi też. Strata przyjaciela okropnie boli...

dobranocka, jak fajnie Cię "widzieć" :*

mała_mi, współczuję konfliktu z G.

Alicja, kochana, no jakoś muszę sobie radzić. Do bólu pleców niemal się przyzwyczaiłam.

dorisku, nie smuć się z powodu przedłużającej się biurokracji. Na pewno w swoim czasie budowa ruszy z kopyta. A może wtedy budowa nieruchomości będzie na przykład tańsza? Kto wie.

Roxi, wypoczywaj, a nie zasuwaj ;). A co do ząbków, to chyba Ptyś i Oli idą łeb w łeb, a właściwie... ząb w ząb, hehe! Dla mnie koszmar :P

Olek też niewiele mówi po polsku. Natomiast "po chińsku" to na okrągło. O schody się nie martwię - już po nich śmiga, chodzi, zjeżdża, czasem spada. W ogóle to nie ma dnia, żeby nie nabił sobie gdzieś guza.

No i muszę zmykać, synek się niecierpliwi.
 
reklama
Wchodzę, czytam i co widzę. Dobranockę i Efę!! Stęskniłam się za Wami:-)

Efa super czytać Cię na nowo, proszę nie opuszczaj nas i pisz na bieżąco co u Was. Eh i bardzo współczuję dolegliwości kręgosłupa:-(
Dobranocka a to stworzycie taki mały gang :-);-)
kroma przesyłam wirtualne pocieszycielaski dla Ciebie:-)
kania a to jeśli ciasta brak to do ciastkarni i będzie:-D
alicja jak tam przemeblowanie pokoiku Isi?
moriam teraz jeszcze zostało się nam ubrać i takie drobnostki, typu ozdoba auta, wybór tortu. Ja też nie umiem liczyć ale mama była księgową więc ona chętnie obliczy nam;-)
wioli, reneta Wy też planujecie śluby- super!:-)

U nas bez zmian. Poza tym że boli mnie dziś strasznie głowa.:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry