Dzień dobry,
kaniu w ten weekend zbliżający się jedziemy na Śląsk i jeszcze musimy pozapraszać kilka osób no i tutaj z Krakowa znajomych i będzie finito jeśli chodzi o zaproszenia;-) Wesele raczej małe bo myślę że maksymalnie będzie 60 osób, dowiem się konkretnie w połowie czerwca bo do tego terminu mają nam dać wszyscy potwierdzenie czy będą czy nie. Spotkane ze znajomymi się udało?
Roxannka mój mąż to mnie samej na zakupy ciuchowe nie lubi puszczać, woli iść ze mną bo stwierdził że właśnie ja będąc 3h w Galerii jestem w stanie nie kupić niczego albo tylko jedną rzecz i dla niego to strata czasu, tak więc on woli ze mną bo niby wtedy nie pozwoli mi na tyle chodzenia po sklepach. Przez to właśnie nie raz mi smutno że odkąd mam męża, dziecko to nawet połazić na spokojnie po sklepach nie mogę, szczególnie chodzi bardziej o tego męża... On to lubi żeby wejść do sklepu i od razu kupić i wyjść a ja tak niestety nie potrafię, bo ja zawsze muszę wszystko przemyśleć a on nawet kupuje koszulki bez przymierzania, co w ogóle dla mnie jest niepojęte bo w życiu nie potrafiłabym tak:-)
Smacznego obiadu u teściowej.
alicja na dalsze zakupy wybieram się jeszcze w czwartek albo piątek tak wiec myślę że jeszcze coś przybędzie mi nowego do szafy;-) O matko, co Wam było po tej zupie? Kolejne jakieś trujące dania teściowej, z tego co pamiętam to już kiedyś podobnie było, no nie?
Gratki zębowe dla Isi. Nam jeszcze brakuje dwóch trójek dolnych
happybeti witaj no i widzę że masz gości;-) Pisz więcej co u Was słychać, bo dawno nie było tych długichhhh postów porannych:-(.
Chyba wam nie odpowiadałam jak się ostatnio zdenerwowałam, bo żona mojego kuzyna przywiozła mi jakąś suknię ślubną od swojej znajomej no i poszłam ją przymierzyć/pooglądać no i szczerze nie podoba mi się, to nie jest to o czym myślałam. Zresztą suknia trochę zniszczona i w ogóle wygląda jak psu wciągnięta z gardła, tak ja wiem że oddałabym ją do prania, potem do krawcowej ale no po prostu nie urzekła mnie. Co najlepsze ta żona kuzyna ciągle mi truje głowę żebym ją wzięła i że po co mam chodzić za innymi sukienkami. Wręcz chamsko mi ją ciągle wciska i nie rozumie tego że ona nie jest w moim guście. Nie lubię takiej nachalności na siłę


Idę się chyba położyć spać do Łukasza bo dostałam dzisiaj okres i umieram z bólu. Zaraz G. wybywa na małe zakupy a na obiad dzisiaj będziemy jeść pizze, a co! Nie chce mi się nic gotować i G. też nie. Więc dzisiaj idziemy na łatwiznę, dobrze że chociaż jeszcze w lodówce jest trochę ogórkowej to dla Łukaszka będzie. W piątek ugotowałam i mąż mnie pochwalił że mu smakowała.
