reklama

Październikowe Mamy 2010

kania no to super ,ze przy zabawie (czyli bez płaczu) się udało.
A jesli chodzi o te sprawy , to dopiero wierzcholek góry , bo ile trzeba mi załatwiac papierków i ile kazdy kosztuje to pomijam. Mam jednak nadzieje ,ze dozyję chwili w której ten mój domek stanie ;-)
 
reklama
Właśnie, gdyby to tylko o wypełnianie czy o uzyskiwanie chodziło, a tu jeszcze trzeba za wszystko zapłacić, nie grosze "co łaska"...
Ale trzymam kciuki, wierzę ile to może kosztować, bo moi rodzice się też z tym borykali.
Oczywiście za powodzenie trzymam kciuki, i na pewno dożyjesz tej chwili :-)
 
Ostatnia edycja:
No nic rano nie wiedziała w co ręce najpierw wlożyć,czasami mi się wydaje żu u nas w nocy po prostu ktoś chodzi i bałagan robi a ja za tym nie nadążam,od pon nie mam samochodu bo mi go na serwis wywiózl mój,jego sie boję jeździć a że do miasta mam jakiś 4 km i lenia wielkiego żeby się ruszyć na pieszo to czuję się jakbym żyla w średniowieczu bo nasz sklepik osiedlowy jest tak wyposażony że ręce opadają,jutro wybywamy w góry jakoś tak do pon i zaraz muszę zacząć to cale pakowanie i szykowanie nas,borek się właśnie budzi i tyle zdążyłam sobie napisać:wściekła/y:
 
Kania wylecze wylecze własnie wstawiłam galaretkę o kolorze atramentu do lodówki i do tego zrobie bitą śmietane.

Plecy mnie bolą bo sobie postałam przy desce do prasowania ale mam z głowy. Jutro wstawie pranie i znowu będzie trza prasować i tak interes się kręci. ech

Doris ja tam zawsze rozliczałam pita i wszystkich wkoło. Teraz mniej bo po rozstaniu z byłym narzecoznym odpadł mi jego pit, jego mamy, jej męża, jej mamy i jej babci.

M€oje dziecko latazkomórką i krzyczy baba. Jak się dodzwoniła faktycznie do babci to pół biedy bo mam za darmo ale jak zadzwoniła do swojego taty czyli pierwszego zlisty bo na A to już tylko 8 zł za minute
 
Kochane!!
ja znowu tylko biegusiem chciałam powiedzieć że żyjemy,mamy się całkiem dobrze i żeby nie było że o Was zapomniałam to przesyłam Wam cieplutkie pozdrowienia (szczególnie tym które jeszcze o mnie pamiętają:tak:).Buziaczki dla Was i waszych dzieciaczków:-D
 
Dawidowe to super lekarstwo masz na główkę ;-)
Mnie też plecy bolą a nic nie robię tylko siedzę i myślę...
Miałaś kogo rozliczać hahah :-D:-D:-D:-D
Oliwia też tak nawija przez telefon na "sucho" a jak babcia do niej mówi, to stoi jak zamurowana. Słowem się nie odezwie. Wczoraj jak ja dzwoniłam do mamy, to powiedziała do mnie "mamuniu" przez słuchawkę, normalnie się rozkleiłam wtedy na dobre.

Renata
owocnego pakowania !!!
Rysia zawiało mnie od tego przeciągu ale cieszę się, że dałaś znak o sobie !!!
 
renatka to ja Ciebie absolutnie rozumiem z tym samochodem! jak go nie mialam to nie bylo dla mnie przeszkod zeby sie gdzies dostac ,ale teraz jak nie mam auta to nawet przez mysl mi nie przejdzie podróz autobusem. Chyba nawet nie wiedzialabym jak sie w nim zachować hehe:-D
Super, ze jedziesz wypocząć . mam nadzieje ,ze bedziecie miec piękną pogodę i spędzicie fajowo czas.

dawidowe no wreszcie weszłas ;-). Mówisz ,ze rodzinę nawet rozliczalas??? wow , to szacun. A jesli chodzi o telefon to współczuję , bo kieszen Cię chyba zaboli. Musisz chyba zmienic wpis w telefonie. I małża z A na Z przemianować ;-)

rysia :-*

kania jejku ale Ci zazdroszczę tego mamuniu!!!! A mój Dodek tez jak bierze telefon to ma tyle do powiedzenia (w swoim jezyku) , a jak ktos po drugiej stronie mówi do niego to cisza.
 
Ostatnia edycja:
rysia ;-)

doris pomalutku i do przodu a domek stanie. Ja też zabieram się zamój a narazie przygotowuje dokumenty do podpisania przez męża bo bez jego zgody raczej kredytu niedostane.

Renata u mnie też pełno krasnali brudasów bo ponocy nie wiem od czego zacząć.
 
dawidowe o sprawach kredytu nawet nie myslę , bo do tego daleka droga . Po rozmowach z doradcą wiem ,ze nie bedziemy miec problemu (no ale to moze się zmienić jesli znow sie jakies przepisy pozmieniają) , póki co o tym nie myslę.

... własnie dzownili z urzędu ,ze mogę juz odebrac pesel mamy. Czekałam tydzien :confused2:, jeden papierek zaliczony:sorry:
 
reklama
Dobranocka, to ty masz super imprę w planach widzę!!! ty szczuplutka jesteś to mogę ci swoją kiecke pożyczyć jak chcesz:tak::-)a z tym tekstem że z dwójką sie nudzisz to normalnie ajkilju z zazdrosci, bo ja przy jednym czasem naprawdę nie wyrabiam:baffled:a jak badania M??

Dzięki, ale ja tam do tych szczuplutkich się nie zaliczam. Chociaż jak mnie coś tak wysysa i wysysa jak teraz, to kto wie co ze mnie zostanie hehe ;-) Kiecę mogę mieć jakąbądź bo to nie mój ślub i nie muszę być najpiękniejsza, a dla mojego M. to najlepiej na rusałkę się ubrać: zwiewnie i bez make-upu, tak mu się podoba. Wiec wezmę jakąś zwiewną halkę, prysznic, doszoruję się i będzie git :-P
Badania M. trwają, czasem posiedzi dłużej w pracy. Ale przynajmniej działa, więc jest w lepszym humorze. Bardzo dziękuję za pamięć :-)

Idę bo moje właśnie mi myją lustro chusteczką do pupy. Nie warto myć u mnie okien i luster zaraz pomazane są.

Ja też już zrezygnowałam z mycia okien i luster - WIECZNIE jakieś łapki, jakbym tych dzieci dziesiecioro miała przynajmniej!

My juz po spacerze, Justyna spi, Wojtek zaraz do niej dołaczy bo kończy cyca. Z tym trzecim dzieckiem to dobry pomysł, bo tak dziwnie sie czuje bez lokatora... Ale moze za jakis czas.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry