reklama

Październikowe Mamy 2010

dzień dobry mamusie ;-)

SARISA fajnie ,ze o nas myslisz i wskakujesz się zameldować. A humorek mój gdzie? Hmmn nie wiem , może do Anglii wyjechał ;-)

EFA trzymam kciuki zatem ,zeby wena Cię natchnęła i podręcznik napisał się szybciutko ;-)

MAŁA_MI po takim dniu , dwóch dzieciaczkach , pracach domowych to ja Ci się nie dziwię ,ze weny już braklo na bb. Odpocznij czasem.

AGUSIA zdróweczka życzę !

STRIP no to widzisz , ja nic nie wiedziałam ,ze Ty ciuszkami handlujesz. Nie dziwne ,ze startujesz o 4tej, bo tak jak piszesz – do południa tylko handel na ryneczku. A stronkę jakąś macie ? A u mnie co? Nic nowego. Dzieciaki zdrowe , facet czasem wkurzający :-D , w pracy u mnie ostatnio niepewna sytuacja , bo firma kiepsko stoi, do tego budowa domku znów się opoźnia o kolejny rok . No sama widzisz - życie!

DZIULKA ładnie ze strony taty ,ze jednak przeprosil i nawet z kwiatkiem. Mojemu to nigdy w zyciu słowo na 'p' nie przejdzie przez usta .... pomijając przekleństwa. Fajna z Ciebie psiólka ,ze takie paczki robisz.

HAPPY już przeczytałas tą urodzinową ksiązkę??? Czyzby aż tak dobra ? A jeśli chodzi o zęby to u nas to samo . Same falstarty a nowych kłów brak. Już od wielu wielu miesięcy nic.

KROMA współczuję niewyspania.

KANIA no bardzo się cieszę ,ze się dziś wyspałas . Czyżby sukces w inhalacjach? Dzięki ,ze pytasz o mnie :-), tylko ,ze u mnie nico nowego.

WIOLI a jak u Was? Kubus już zdrowy? I u Ciebie @ ? widzę ,ze jest nas dziś sporo za@wanych. Łojejuniu , ależ miałaś wypadek :-( Dobrze ,ze wróciłas do zdrówka , choć trochę to trwało. A z tym 'rozmazaniem' to jakbym siostrę słyszała. Ostatnio jak wieczorem skręcila stopę , to przed wyjazdem do szpitala – malowała paznokcie u stóp :-D. A co do pamięci to pamiętasz to dlatego ,ze bylo to traumatyczne przeżycie. Ja tez pamiętam rózne niemile przezycia z dziecinstwa ,a nie pamietam jak wczoraj bylam ubrana ;-)

DAWIDOWE a Ty co tak pukasz jakbyś wchodzila do obcych??? :-D

IDA znów masz @? Co wchodzę na bb to Ty masz @ ;-). Cos jej u Ciebie za dobrze.
 
reklama
Kania- mam jakoś nie daje rady siedzieć, drażni mnie komp, nie ma co na nim robić. Ja ogólnie zawsze nie lubiłam siedzieć na kompie.
Happy- ja w przeciwieństwie do ciebie nie lubiłam Kinga a ta książka mnie zaskoczyła mile. I taka krótka to ona nie jest prawie 900stron, jest co robić.

Strip- u nas od pół roku nie ma zębów, ale moje dzieci tak ząbkują, że ja nie wiem kiedy, pierwsze zęby tylko widziałam i u Olki i u Arka jak ząbkowali, a potem Cichosza, ani nie płaczą ani nie stękają.

Doris- a co u ciebie, prócz tego, że w pracy kryzys.

Ida
- dobre to po japońsku, powiem M, że u mnie po japońsku jak się zapyta. Zawsze może być gorzej.
Wioli- to miałaś szczęście w tym wypadku, przy locie jak batman, że teraz funkcjonujesz dobrze.
 
kroma nie wiem co odpowiedziec , bo nic się nie dzieje:szok:.... może cisza przed burzą? Oby nie.
Generalnie załatwiam papierologię w urzędach do załatwienia aktu spadkowego , co z kolei pozwoli załatwić przepisanie działki. Niestety jest to szalenie skomplikowane i potrwa jeszcze dłuuuuuugo , takze na razie nie ma mowy o dalszych planach.
O! wczoraj zaniosłam pita do urzedu ;-) , a dzis rozliczylam małza . Tyle u mnie :confused2:
 
doris- ja spadku nie mam żadnego ale za to teściu dostał i chyba walczył z nim dobre dwa lata bo tam kupę ludzi do podziału było, ma duże rodzeństwo. Mogli by ułatwić tą papirologię, a nie utrudniają na każdym kroku. Ja mam już dach na działce i kładą dachówkę. Ja mam pita mamy tylko do rozliczenia, mojego rozlicza M księgowa więc nie będę się męczyć. Potem podpatrzę jak to zrobiła :-)

Idę bo moje właśnie mi myją lustro chusteczką do pupy. Nie warto myć u mnie okien i luster zaraz pomazane są.
 
Doris jak to nic nowego???
Nie zazdroszczę Ci babrania się w tych papierkach...
Sukces to za duże słowo :-)
Kroma ale widzę, że nie duża ta alergia na kompa :-)
Też uważam że nie ma sensu myć okien i luster, jak za chwilę ma się to samo - łapki :-)
Dawidowe wchodź, nie czaj się ;-)
 
kroma jeśli chodzi o pity , to mnie też zawsze ksiegowa rozliczała, ale jak zobaczylam jaki to banał (bo program praktycznie sam liczy, trzeba tylko wiedziec gdzie która kwota - that's it) to sama się za to wzięłam. Rozliczylam pierwszy raz mojego J. , dalam jej tylko do sprawdzenia i git.
Jesli chodzi o spadek , to u mnie chodzilo o to ,ze tata chcial przepisac dzialkę po połowie mnie i mojej siostrze. Okazalo sie jednak ,ze kupil ją będąc żonaty z moją mamą to trzeba przeprowadzic sprawy spadkowe. Nie da się jednak jako spadek zapisac tylko działki , bo tata z mamą mieli tez mieszkanie. I teraz zeby bylo ciekawiej: musze zapłacic podatek spadkowy . Obecnie jesli spadek czy darowizna przechodzi w pierwszej linii pokrewieństwa to sie podatku nie płaci , ale ponieważ mama zmarła w 93r. i wtedy taki podatek niestety obowiązywał. Zeby było jeszcze ciekawiej wartosc zostawionych nieruchomosci i gruntów po mamie liczona jest wg obecnej ceny rynkowej. A wiadomo ile dzis kosztuje dzialka czy mieszkanie. Super nie?

kania ale dalo się jakos bez użycia sily?
 
reklama
Doris to faktycznie nieźle wyszło z tą działką :eek:
Trzymam kciuki, byście się szybko z tym uporali :-)
Pita to mój mąż też sam rozlicza, tzn. Nas.
A co do używania siły, to nie po prostu dałam jej do zabawy, sama sobie przystawiała do nosa rurkę i wdychała :-) 3 x się sztachnęła :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry