reklama

Październikowe Mamy 2010

lecim od tylca:rofl2:;-)
wioli, taka z ciebie matka jak i ze mnie: też lubię ten moment jak młode zaczyna chrapać a ja mogę zapomnieć o obowiązkach wszelkiej maści i rodzaju:tak:a dzionek zleciał nerwowo, bo ostatnie spotkania z maturzystkami przed pisemną jutrzejszą:sorry:o boziu... więcej nie napiszę:cool:albo napiszę, bo połechtało mnie stwierdzenie jednej z nich, że wszystko co umie, umie dzięki mnie:tak::-)miłe bardzo! ale szkoda że miałyśmy tylko 1h w tyg - co to za szansa na konkretne przygotowanie do matury:-(
Emiś, mój warecki mruga twojemu;-)

renata, ty masz taką normalną maszynę do szycia w domu??? bo tak mnie zastanowiło (wiem, głupia jestem:-p) czy np ty czy sariska same sobie kupiłyście ten sprzęt bo takie hobby macie, czy to spadkowe jakieś (łącznie z umiejętnościami;-)):sorry:
rysia, co dostałaś pierwsze? list miłosny czy zaproszenie?:cool2::rofl2::-Dno i weee napisz co u twojej siski!!!
Aliś, jak mi szkoda ttwojego Isiaczka... zresztą wszystkie ząbkujące maluszki są takie biedne... u nas chyba też jakis nowy sie szykuje, bo i z noska coś pokapuje i pieluszki mniej ciekawe... a do tego co noc ostatnio alarmy!!! ale z takim płaczem że bardziej na koszmar to wygląda niż płacz z bólu, ale kto to wie...
a pochłonął mnie ... nie wiem czemu jakoś mi wstyd:zawstydzona/y:no "zmierzch" no! ja pierdziu film to porażka w porównaniu do książki! mimo że wysoka półka to to nie jest;-)
fotencje i filmik:-)tylko nie śmiej się z moich pseudoumiejętności, tym bardziej ze komórą robione:rofl2:
kroma, nie mam żadnego rodzyna:-Dwystarczą mi moje śliwki:-poby nie robaczywki:sorry:
dawidowe, ja kiedyś wysyłałam i pamiętam ze na miejscu pakowałam ale ile to stało to nie pamiętam... a jak Laurka się czuje?

sariski nie widziałam:-(o kurka na smsa trza odpisać;-)
a makuć chyba na wakacje na Teneryfie zarabia:-D
roxi pewnie znowu pochłonięta obowiazkami:-(
e-lony też nie było czy coś mi się tenteges???

na razie tyle chyba:sorry:
 
reklama
Alicja ja to już próbowałam różnych leków i mi się wydaje że tak jak dla nas to bufenik jest najlepszy może i wam pomoże ale pamiętaj że jak podasz lek i temperatura dziecku spadnie a za np. dwie godziny podskoczy to nie podawaj leku nie częściej niż co 6h
Wiecie co normalnie wy mówicie że jakie z was matki bo chcecie sobie wieczorem odpocząć (czasem też tak mam )a jak ja zaprowadziłam Julkę do przedszkola i się dowiedziałam że u niej w grupie jakaś matka ale nie powiedzieli jaka to przyprowadziła dziecko z wszami do przedszkola to jakie to jest dopiero zaniedbanie żeby dziecko tak chodziło...a matka chyba nic sobie z tego nie zrobiła...
Dawidowe zdrówka dla Laury
 
No niby można złapać nawet i w autobusie tyle tych meneli po wawie jeździ że to szok a matka nawet nie zwróciła uwagi na to to jak ona to dziecko szykuje do wyjścia bez czesania a mycie głowy...gdybym wiedziała które to to już bym jej powiedziała trochę co o tym myślę...
 
HAlo dziewuszki
Ja ma tak samo. Czekam na wieczór,aż wszyscy padną. I żadne z nas złe matki,przecież to mormalne,że chcemy odpocząć.
Emiś niewiem czy takie normalne....znam osobiście rodziców którzy takie maluchy jak nasze przetrzymują do 22-23, zeby dziecko się rodzicami nacieszyło(a mama w domu siedzi, a tato od 10-18 pracuje)....ehhh
Ika jestem byłam zaglądałam dziś, ale chciałam skończyć myszki wyszywać ;-) i jeszcze kilkadziesiąt krzyzyków mi zostało.
Ida noz to miłe usłyszeć od uczennicy takie słowa. Jeśli chodzi o maszynę to ja pożyczyłam od teściowej, bo ona ma dwie(zielonego pojęcia o szyciu nie mam ;-) i początki były trudne, ale teraz kilka rad posłuchałam i jest git :-) tzn się lubię coś tam stworzyć hehe ....a w spadku może po moim tacie(ale on to kurde miał talenta, bo szył nawet jeansy-ja bym nie potrafiła).
Wioli Misiu a wiesz dziś jakoś znowu nie bardzo, jak za ciepło to moje serducho zapiernicza, że szok, brzuchol twardy, że szok i chodzić się nie da, ale dałyśmy radę :-).
Kaniuś co tam u malutkiej. Myślę o niej cały czas. Dawaj znać jak tylko coś wiedzieć będziesz.
Aliś biedna Isia. Mam nadzieję, że te ząbki szybko wyjdą i będzie już spokój.
Renatko cieszę się, że Borek już lepiej.A i pochwal się pościelą. Ja już w ikei sobie upatrzyłam piękny materiał i na jesień będę malutkim szyła pościel :-), bo teraz za gorąco na pościel i śpi pod kocykiem.

cosik jeszcze chciałam, ale nie pamiętam ehhh
 
sariska ach jak ja ci zazdraszczam tych talentów,u mnie maszyna stoi bo moja mama kiedyś nam wszystko szyła suknie,spodnie i co tylko się dało,mustra i materiały bistory nie bistory do dziś ma a i na igliczkach swetry nam też dziergała a ja już nie mam tego po niej.
 
A ja mam maszynę umiem szyć bo od małego szyłam jak zaczęłam ubranka dla lalek misiów tak i teraz bym mogła ale mi się nie chcę bo nieraz taka zmęczona jestem wieczorem że jak padam to wstaje rano razem z dziećmi a przy Amelce to nic nie uszyje
 
reklama
heja:)))
mloda dzisiaj dala pospac mi do 9h:)) moja mama nas obudzila :))) zmobilizowalam sie i zrobilam porzadki u leane w ciuchach, zabawkach i sprzetach i mojego jutro czeka 3x zejscie do piwnicy:))) dwa kartony iuszkow za malych, bujaczek, kosz na pieluchy ( idiotyczny wydatek na nic nei przydatny juz teraz) i inne cuda. posegregowalam zabawki, porobilam co trzeba, mama mi skonczyla prasowanie ktore maz wczoraj zaczal ( poprasowal wszystkie posciele) i ona myla mi kuchnie a ja se mylam salon.

poza tym bylam dzis na placu zabaw bo upal u nas zarypisty :)) Leane poznala nowa kolezanke -doslownie sobowtor Sariskowej Zuuuuu , identyko wloski, usmiech, spojrzenie, 2 mce mlodsza od mojej. z Leane wyzeraly mi bagietke na lawce i karmily golebie. tamta nic nie gadala a Leane piekna francuzczyzna " lapcie chleb ptaszki:)))) tamta mama w szoku ze moja tak ladnie zdania buduje proste, bo jej corka poza mama, tata, tak, nie - nic nei mowi, mimo ze rozumie wszystko. jak leane chodzila po palcu za paluszka to Sana chciala dac jej raczke to Leane NIE!!!! fajna tamta dziewczynka, probowala przytulac Leane:)))) moja oczywiscie patrzac na Sane skwitowala krotko ze to dzidzius:pppp
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry