Ida Sierpniowa
Fanka BB :)
lecim od tylca
;-)
wioli, taka z ciebie matka jak i ze mnie: też lubię ten moment jak młode zaczyna chrapać a ja mogę zapomnieć o obowiązkach wszelkiej maści i rodzaju
a dzionek zleciał nerwowo, bo ostatnie spotkania z maturzystkami przed pisemną jutrzejszą
o boziu... więcej nie napiszę
albo napiszę, bo połechtało mnie stwierdzenie jednej z nich, że wszystko co umie, umie dzięki mnie
:-)miłe bardzo! ale szkoda że miałyśmy tylko 1h w tyg - co to za szansa na konkretne przygotowanie do matury:-(
Emiś, mój warecki mruga twojemu;-)
renata, ty masz taką normalną maszynę do szycia w domu??? bo tak mnie zastanowiło (wiem, głupia jestem
) czy np ty czy sariska same sobie kupiłyście ten sprzęt bo takie hobby macie, czy to spadkowe jakieś (łącznie z umiejętnościami;-))
rysia, co dostałaś pierwsze? list miłosny czy zaproszenie?

no i weee napisz co u twojej siski!!!
Aliś, jak mi szkoda ttwojego Isiaczka... zresztą wszystkie ząbkujące maluszki są takie biedne... u nas chyba też jakis nowy sie szykuje, bo i z noska coś pokapuje i pieluszki mniej ciekawe... a do tego co noc ostatnio alarmy!!! ale z takim płaczem że bardziej na koszmar to wygląda niż płacz z bólu, ale kto to wie...
a pochłonął mnie ... nie wiem czemu jakoś mi wstyd
no "zmierzch" no! ja pierdziu film to porażka w porównaniu do książki! mimo że wysoka półka to to nie jest;-)
fotencje i filmik:-)tylko nie śmiej się z moich pseudoumiejętności, tym bardziej ze komórą robione
kroma, nie mam żadnego rodzyna
wystarczą mi moje śliwki
oby nie robaczywki
dawidowe, ja kiedyś wysyłałam i pamiętam ze na miejscu pakowałam ale ile to stało to nie pamiętam... a jak Laurka się czuje?
sariski nie widziałam:-(o kurka na smsa trza odpisać;-)
a makuć chyba na wakacje na Teneryfie zarabia
roxi pewnie znowu pochłonięta obowiazkami:-(
e-lony też nie było czy coś mi się tenteges???
na razie tyle chyba
;-)wioli, taka z ciebie matka jak i ze mnie: też lubię ten moment jak młode zaczyna chrapać a ja mogę zapomnieć o obowiązkach wszelkiej maści i rodzaju
a dzionek zleciał nerwowo, bo ostatnie spotkania z maturzystkami przed pisemną jutrzejszą
o boziu... więcej nie napiszę
albo napiszę, bo połechtało mnie stwierdzenie jednej z nich, że wszystko co umie, umie dzięki mnie
:-)miłe bardzo! ale szkoda że miałyśmy tylko 1h w tyg - co to za szansa na konkretne przygotowanie do matury:-(Emiś, mój warecki mruga twojemu;-)
renata, ty masz taką normalną maszynę do szycia w domu??? bo tak mnie zastanowiło (wiem, głupia jestem
) czy np ty czy sariska same sobie kupiłyście ten sprzęt bo takie hobby macie, czy to spadkowe jakieś (łącznie z umiejętnościami;-))
rysia, co dostałaś pierwsze? list miłosny czy zaproszenie?


no i weee napisz co u twojej siski!!!Aliś, jak mi szkoda ttwojego Isiaczka... zresztą wszystkie ząbkujące maluszki są takie biedne... u nas chyba też jakis nowy sie szykuje, bo i z noska coś pokapuje i pieluszki mniej ciekawe... a do tego co noc ostatnio alarmy!!! ale z takim płaczem że bardziej na koszmar to wygląda niż płacz z bólu, ale kto to wie...
a pochłonął mnie ... nie wiem czemu jakoś mi wstyd
no "zmierzch" no! ja pierdziu film to porażka w porównaniu do książki! mimo że wysoka półka to to nie jest;-)fotencje i filmik:-)tylko nie śmiej się z moich pseudoumiejętności, tym bardziej ze komórą robione

kroma, nie mam żadnego rodzyna
wystarczą mi moje śliwki
oby nie robaczywki
dawidowe, ja kiedyś wysyłałam i pamiętam ze na miejscu pakowałam ale ile to stało to nie pamiętam... a jak Laurka się czuje?
sariski nie widziałam:-(o kurka na smsa trza odpisać;-)
a makuć chyba na wakacje na Teneryfie zarabia

roxi pewnie znowu pochłonięta obowiazkami:-(
e-lony też nie było czy coś mi się tenteges???
na razie tyle chyba
