reklama

Październikowe Mamy 2010

hello...
Nie pisalam, bo niie wiedzialam, na jakim świecie żyję- wszystko naraz- podróz, ospa...z tą ostatnią to masakra:no::no::no:- obsypalo Niunie straszliwie- nawet oczka, a najbardziej na cipulencji...:-(:-(:-(.Wczorajsza nocka była okropna- Amelka nie mogla spać, rzucała sie i płakala, tak ja swędzialo.Ale mam nadzieje, ze wreszcie idzie ku lepszemu, bo dzis były pobudki, ale smoczek czy picie dawały rtade.Oby, bo strasznie sie meczy...Casperek tez wysypany, ale u niego to dopiero wczoraj tak na dobre sie pokazyly te krostki....oby przechodził lzej, niz Amelka....ale przynajmniej to juz " z glowy" będziemy miały....
Przeczytalam- nadrobilam wreszcie wszystko, ale poodpisywać jeszcze dzis nie dam rady.Tylko mega gratki dla KANI, że wreszcie szczęśliwie ciocią została:-):-):-)- duuuzo zdrówka dla malutkiej Ani:***
...może jutro uda mi sie wiecej cos napisać, a tymczasem wszystkie Was :***
 
reklama
Dzien doberek

Sariska odpoczywaj wiecej robota nie zajac wiem ze dobrze sie mowi jak sie ma juz dziecko ale kazda chwile wykorzystuj na lezenie oczywisvie na lewym boku:-)
kania wiesz juz cos?
happy wspolczuje ze tak ta ospa gniebi amelke!napisz jak chlopaki zareagowali na wasz wyjazd
Idus dziewczyny zdadza napewno jak mialy taka nayczycielke!
ikaa mowisz ze wszy to juz patologia wyobraz sobie ze u bartka w szkole nie raz byly i to u angoli takich co mamusie wypindrowane wystrojone:szok:

Pospalam dzisiaj do 5.30 ale nie wstawalam do kubu pozwolilam mu gadac godzine w lozku zeby sie zabardzo nie przyzwyczail!wczoraj dzwonila mojego k siostra co nam zalatwia akt urodzenia zebym mogla wyrobic kubie paszport i co oczywiscie biurokracja musze doslac jakies iswiadczenie i ang akt uridzenia chociaz na stronie urzedu pisalo ze mam byc przetlumaczony jak tak dalej bedzie to nie zdarze z tym paszportem do wakacji:wściekła/y:
 
Melduję się :-)
Na nic nie mam czasu, normalnie ogarnąć się nie mogę jak wracam do domu.
A co do mojej sister, to od wczoraj Ania jest już z nią na sali :-)
Czekają, czy rozwinie się żółtaczka, jak nie to zabiorą ją do centrum zdrowia dziecka i tam gruntownie przebadają pod kątem nerek.
Happy współczuję, jak się Wam tam mieszka ?
Wioli mam nadzieję, że do wakacji uda się paszport załatwić, pocieszę Cię, też spałam do tej godziny ale u mnie to standard.
Sarisa chyba Cię nosi ???
Ika fajnie, że wczoraj odpoczęłaś troszku.
Ida taki długi post i nic do mnie, why??????????
Dawidowe jak Laura?
E-lona a Twoje dzieciaczki?
Emiliab zatem życzę udanego wypadu do Berlina i porządnych zakupów :-)
Kroma Twoje zdrowe? Dają w kość?
Alicja trzymam kciuki by ten katar to był od zębów i nic się z tego nie rozwinęło.
Buźka dla Was.
Miłego dnia.
 
hej a mój juz ma drzemkę bo wstal dziś przed 6 i pierwsze dał tacie z banki gdy ten spal- nie wiem czy coś mu sie śnilo czy co:eek:

wioli u nas też trzeba mieć akt urodzenia,oplaty w kasie i oboje rodziców w obecnośći urzednika musi się podpisać i po odbiór też ze specialnym papierkiem a czeka się mniej niż m-c także podobnie jak u was

ida ja sobie sama kupiłam,jak byłam mala to szylam duzo na takiej dzieciowej ale zawsze mnie ciągneło do maszyny,lubię po prostu tak jak druty czy szydelko

Happy i Alicja oby dziwczynkom szybko przeszło i wyszło (tzn ospa i te5)

Kania jak tam mała?jak w pracy dzisiaj?A już widzę że razem to trzymamy kciuki teraz za badania

Doris się zamelduje czy nie?

Sheeney a Ty pisz czy coś się dzieje czy może już jest Was więcej??

Sariska milego i leniwego dnia życzę

Ragna a Ty jeszcze nad tym morzem siedzisz?

Dawidowe i jak wam dzionek w domu minął,jak mała lepiej coś?
 
Dzięki dziewczynki za pamięć Laurka generalnie zawsze przy tych chorobach czuje się świetnie i poniej nie widać niż że coś dolega. Jedynie że kaszel i to nie jakis częsty. Jak przykładam rekę do pleców to słysze jak coś rzęzi + poranny ciężki oddech któy mija po inhalacji. Myslę że będzie dobrze do niedzieli.
Teraz panienka ogląda ulice zesamkową i pałaszuje parówke z kiszoniakiem a ja ogladam "Targowisko próźności". Poczekam aż księżniczka przyśnie zrobie śniadanko i poleże do góry futerkiem.
 
Czesc dziewczynki
Niestety jeszcze nie urodzilam...i coraz gorzej sie z tym czuje..mam juz naprawde dosyc bycia w ciazy..chyba mnie lapie depresja przedporodowa:-(wszystko mnie denerwuje,plakac mi sie chce i nawet nie wiem co wiecej napisac

Tylko do Kani chcialam,ze bardzo mi przykro z powodu Ani ale na pewno wszystko bedzie dobrze!!
 
reklama
Sheehey rozumiem doskonale, bo mnie się też przeciągało...i z tego powodu chyba nie jedna z Nas czuła się podobnie.
Doris jak widać dostęp do neta w pracy mam więc jest super a praca, jak praca uczę automat hahaha :-)\
Dawidowe miłego leżakowania do góry futrem :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry