reklama

Październikowe Mamy 2010

Baska a dla mnie miesko to podstawa.

Ale sie naprasowałam chyba z 4 tygodni i nogi mi w d.... wchodzą. Dobrze że obiad prawie gotowy bo tylko makaron ugotować i podgrzać sos.
 
reklama
joł:)
wioli, oj tam zaginęła:-p"widziałyśmy" się gdzie indziej;-)niezłe jaja z tą bramką... a z wyłażeniem z wyrka to też niewesoło... dlatego ja się zapatruję od jakiegoś czasu na tapczanik - mysza i tak w łóżeczku nie zasypia:dry:a moze pokocha nowe wyrko tak że zacznie tam sama odlatywać?:rofl2:taaaaaaaaa... marzenia:sorry2:a co do bezpieczeństwa młodej u nas, to drzwi prowadzące na parter są always zamknięte - tylko nie wiem co w upały będzie, ale myślę że i tak zamykać będę, wystarczy okienny przeciąg;-)najgorzej mamy na podwórku bo nasz wilczuś lata w dzień "na łańcuchu", a M nie może się zebrać żeby mu zagrodę zrobić (z teściową do porozumienia dojść nie może gdzie go umieścić na podwórku:nerd:), więc młoda na podwórku pod stałym nadzorek. tym bardziej ze coraz bardziej ją ciągnie do "pieska":baffled:
happy, Amelce i Casperkowi szybkiego "zagojenia" życzymy!!!miłego grzebania:rofl2::-):tak:
Aliś, u nas chyba też zębole na topie, bo od ok. tygodnia w nocy alarmy, z noska coś pokapywało lekko, a do tego jakieś "nieciekawe pampersiaki" od 2-3 dni, z apogeum dzisiaj:baffled:dzisiaj rano Misia sama wzięła z półki dentinox i kazała sobie posmarować. pytam się : a gdzie posmarować? to pokazała języczkiem z tej strony na dole gdzie brakuje jej (chyba) czwórki ostatniej - moze i przypadek a może i nie;-)
i jak twojego posta przeczytałam to przypomniało mi się że w ambitnych planach mam od jakiegoś czasu zrobienie rogalików:-Dwidzisz jak działasz na ludzi?:rofl2::-Dprzepis podobno jak dla debili, więc akurat dla mnie;-)tylko czy mój piekarnik nie spierniczy wszystkiego bo wszystko mi przypala ostanio a ja nie wiem o co kaman:baffled:
dawidowe, czytasz coś aktualnie???;-)
Kania, jak weekend mija???a że wtedy nic do ciebie nie było to mi :zawstydzona/y:, widocznie za intensywnie o tobie myśłałam i byłam pewna że coś napisałam;-)więc na wszelki wypadek już tak intensywnie mysleć nie będę:-D:rofl2:
roxi-oxi, jak miło panią tu czytać:-):tak::-D
Baśka, dla mnie mięsko to podstawa, jak dla dawidowe - bez tego czuję się nienajedzona i już;-)a właśnie, zanim zjem obiad to muszę wskoczyć na wagę i przekonać się jak działa 3dniowa dieta herbatnikowa:rofl2:

więcej nie pamiętam:zawstydzona/y:
obiadek jak zwykle pichci się sam, reszta śpi, a ja nie wiem czy zareagować na żałosne błganie sterty ciuchów "wyprasuj nas w końcuuuuuuuuuuuuuuuuuu":baffled:hmmmmm, chyba najpierw poszukam tamtego przepisu:-p

aha, Aliś, kupiłam dzisiaj w aptece takie cuś co sie Camilia nazywa, zobaczymy czy to kolejna ściema czy coś pomoże:tak:
 
hejka ja na moment, dzisiaj dzieciaki na kulkach były i na basenie, padam mam dosyć i jeszcze mam gości. Oszaleć idzie. Ale za to M mi książkę kupi więc nie marudzę. Buźka miłego weekendu.
 
reklama
No ja może mięska nie jem często ale każdego dnia jakąś wędlinkę muszę mieć do śniadanaka i kolacji(w sumie to też jakby mięso:dry:) ale jakiś kotletów,kurczaków itp to nie bardzo może dlatego że miałam kłopoty z tym zołądkiem:baffled:
Mały zasnął ja ja jem kolację kanapki z wędlinką,ogórkiem zielonym i pomidorkiem i do tego zupka pomidorowa amino:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry