reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
dawidowe ja nigdy kolacji ani śniadania nie jadłam ale odkąd miałam problemy z żołądkiem muszę jeść choć trochę tzn teraz np czasem nie jem śniadania ale jem kolację a czasem troszkę śniadania i kolacji różnie bywa:sorry2:no wiadomo od śniadania do kolacji dużo czasu ale jakoś tak mam :dry:
 
Baska i prawdziwa kobieta :-D

o to to:-D:-D:-D
Baśka, a słuzy ci bardziej lekka dieta czy właśnie jakieś takie mięsne rzeczy? bo ja o wiele lepiej czuję sie po "cięższym kalibrze", moze dlatego staram się codziennie jakieś mięsiwo zjeść:sorry2:

ja isę pytam ile jeszcze makuc będzie tak ciężko robotjał?!?!?!?!?!?!?!?!?

ja chcę Alutka zobaczyć:angry::-pile zęboli już macie??????

u nas tyłeczek odparzony, więc ewidentnie któryś ząb atakuje:baffled:
imprezy dzisiaj nie ma, nawet mój warecki stoi biedny w kącie, to spadam do wyrka z herbatnikami:-pi z książką;-)
 
dawidowe ja jem jak już muszę tzn jak mąż mi każe jeść u mnie od razu jak wstaje musi być kawka(rozpuszczalna z mleczkiem i cukrem) sniadanie ewentualnie pózniej jak już porabię coś... ubiorę małego ,on zje itp dobrze ja uciekam do łóżka bo już oczy mi się zamykają:baffled:a myślałam że dłużej posiedzę:crazy: dobranoc miłego wieczorka życzę;**
 
Bry wieczór, dopiero na spokojnie sobie usiadłam.
Oliwia pół godziny temu usnęła, dwa razy dziś spała w ciągu dnia i dobrze bo pobudkę dziś zrobiła o 4...
Poza tym zaczyna mi coś pokasływać i dostała kataru, więc same rozumiecie już trzęsę portkami...
Z mężem "jako-tako", choć ostatnio można powiedzieć że bardziej na minus niż na plus.
Ale co tu będę zaśmiecać pierdółkami wątek :-)
Najważniejsze Emilia dotarła cała i zdrowa ze swoimi mężczyznami do Berlina.
Wioli Ania dostała żółtaczki, w poniedziałek jadą do Centrum Zdrowia Dziecka na badania, ile tam zostaną nikt nie wie. Dużo zjada ale niewiele przybiera na wadze :-(
Zakupiłaś to łóżko dla Kuby? Gratuluję mu kolejnych zębów.
Ida zdrowiej mi i myśl tak dalej intensywnie, bo aż miło mi się zrobiło.
U Nas też zęby atakują tylko sama nie wiem już które bo rękę wkłada na 5 a trójczyny jeszcze nie wyszły.
A tam z książką będziesz leżakować, zamiast z nami poklikać.
Happy cieszę się, że Amelkę krostki już nie atakują, tamte zejdą i ospa pójdzie w zapomnienie.
A jak Casperek znosi ospę? Pozdrowienia dla Miniu.
Alicja
to super, że Isia już sama zajada łyżeczką, Oliwia też zupkę czy kaszę sama zjada.
Dawidowe jak Laura się czuje?
Rysia, Mała_mi jak prace idą?
Makuc gdzie żeś się zapodziała, wracaj na forum migusiem.
Sarisa i jak po wizycie?
Sarisa, Sheeney jak się czujecie dziś?
Ika Twoja Lenka taka strachliwa?

Co do mięsa, to lubię ale jestem bardziej jaroszem i gustuję w naleśnikach, pierogach itp.
Mięsko od czasu do czasu, ale ryby coś ostatnio za mną chodzą ( ja wielka przeciwniczka ryb).
 
Ostatnia edycja:
Witam
happy to fajnie że już nic nowego nie wyskakuje,teraz tylko czekać aż tamte paskudztwa znikną i bedzie oki,zdrówka dla Amelci.I dołanczam się do pytania Dawidowe o tą Danię??
alicja i u was też już lepiej,gorączki nie ma to najważniejsze i postępy w jedzeniu pięknie :-) u nas Lenka też zupkę sama łyżeczką wcina ale inne dania ''niepłynne'' to jakoś się nie kwapi do tego.
wioli no musisz coś wymyśleć bo to niebezpieczne takie wychodzenie ja mojej już nie zostawiam wogole samej w łóżeczku bo pewnie też by wylazła górą i się zastanawiam nad jego likwidacją,ona w nocy i tak śpi ze mna a w dzień różnie czasem na tapczanie czasem w łóżeczku a jak w nim śpi to i tak nie całą drzemkę bo po jakimś czasie się przebudzi biorę ją na tapczan i spi dalej i się zastanawiam.A jak zakupy udane?
ida a do cie to nie wiem co napisac:sorry2:a juz wiem :-) weź no ostro huknij na męża i mamę żeby ten kojec zrobil bo jak to dziecko ma się bawić a wiadomo chwila moment i tragedia...tfu tfu tfu


ooo ja też mięsko UWIELBIAM i dla mnie codziennie mogłoby być.A u nas nudno i zimno gdyby nie ten wiatr to by było w miarę.Odwiedziła mnie dziś koleżanka z niemiec,rok czasu się nie widziałyśmy i nagadać się nie mogłyśmy jak zawsze ale fajnie było,Lenka z nowej cioci zadowolona nawet się jej nie bała.S dziś u siebie na ogródkach działał i nic więcej chyba.

kania to zdrówka dla Oliwki a z mężem poprawy na plus.
 
Ostatnia edycja:
Baśka oj ja kawy nie pije

Ida ty molu książkowy co znowu czytasz i dlaczego teraz zamiast poczytac forum

Kania może będzie dobrze i się nie rozchoruje. Ania też może chwile i minie. Trzeba myśleć pozytywnie
A rybna faza tez przeze mnie przeszłą mimo że ja zryb tylko rypa.................ie:happy:
 
Dawidowe ja nie cierpię ryb ogólnie ale w ciąży mi strasznie smakowały no i teraz za mną łażą... ale w ciąży nie jestem zapewniam :-) Do kiedy masz zwolnienie? Siedzicie w domu? A właściciel dotarł po kasę?
 
reklama
kania no ostatnio coś się taka strachliwa zrobiła że wszystkich się boi a zwłaszcza facetów,trochę czasu potrzebuje na opanowanie sytuacji.
dawidowe a ty na diecie że kolacji nie jesz?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry