Bry wieczór, dopiero na spokojnie sobie usiadłam.
Oliwia pół godziny temu usnęła, dwa razy dziś spała w ciągu dnia i dobrze bo pobudkę dziś zrobiła o 4...
Poza tym zaczyna mi coś pokasływać i dostała kataru, więc same rozumiecie już trzęsę portkami...
Z mężem "jako-tako", choć ostatnio można powiedzieć że bardziej na minus niż na plus.
Ale co tu będę zaśmiecać pierdółkami wątek :-)
Najważniejsze Emilia dotarła cała i zdrowa ze swoimi mężczyznami do Berlina.
Wioli Ania dostała żółtaczki, w poniedziałek jadą do Centrum Zdrowia Dziecka na badania, ile tam zostaną nikt nie wie. Dużo zjada ale niewiele przybiera na wadze :-(
Zakupiłaś to łóżko dla Kuby? Gratuluję mu kolejnych zębów.
Ida zdrowiej mi i myśl tak dalej intensywnie, bo aż miło mi się zrobiło.
U Nas też zęby atakują tylko sama nie wiem już które bo rękę wkłada na 5 a trójczyny jeszcze nie wyszły.
A tam z książką będziesz leżakować, zamiast z nami poklikać.
Happy cieszę się, że Amelkę krostki już nie atakują, tamte zejdą i ospa pójdzie w zapomnienie.
A jak Casperek znosi ospę? Pozdrowienia dla Miniu.
Alicja to super, że Isia już sama zajada łyżeczką, Oliwia też zupkę czy kaszę sama zjada.
Dawidowe jak Laura się czuje?
Rysia, Mała_mi jak prace idą?
Makuc gdzie żeś się zapodziała, wracaj na forum migusiem.
Sarisa i jak po wizycie?
Sarisa, Sheeney jak się czujecie dziś?
Ika Twoja Lenka taka strachliwa?
Co do mięsa, to lubię ale jestem bardziej jaroszem i gustuję w naleśnikach, pierogach itp.
Mięsko od czasu do czasu, ale ryby coś ostatnio za mną chodzą ( ja wielka przeciwniczka ryb).