reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Ikaa bo boje sie tego wychodzenia z niego teraz go klade i wychodze a jak juz zmienie to trzeba bedzie go nauczyc i troche spedzic na tym czasy by zasypial bez lazenia po pokoju ale wlasnie rozmwaiamy z k i chyba kupie bo jak kiedys z tego wyjdzie niefortunnie i cos sobie zrobi to sobie nie wybacze
 
Wioli młody alpinista Ci rośnie, moja też próbowała górą wychodzić ale wybiłam jej ten pomysł z głowy.
Ika eee to już niedługo, zazdraszczam.
Dawidowe jak się najemy na noc Ty czereśni ja bobu to Nas rozsadzi :-)
 
woili no trudno trochę czsu poświęcicie ale będziecie spokojniejsi że nic się nie stanie a może nawet nie będzie aż tak źle i szybko się nauczy do nowego wyrka.
kania no niedługo oby tylko pogoda była w miarę żadne upały i żadna zimnica.
 
Kania a jak to zrobilas????
ikaa dokladnie wole sie pomeczyc niz pozniej plakac

Pije sobie coronke i czekam na pudziana:-)ugryzlo mnie cos w szyje i mam wielki groch pod skora co to za cholerstwo to niewiem!
 
Hej laseczki!

Jestem i ja, po trudach i bojach ... w piątek w nocy wywaliło nam korki i nie mieliśmy prądu, jak się okazało później prądu nie miał cały blok bo jacyś idioci ukradli miedziane kable z rozdzielni :szok::baffled::crazy: prądu nie było prawie cały dzień, a jak już wszystko zostało naprawione to okazało się że przy tej kradziezy było takie przebicie prądu w gniazdkach że popaliło sprzęt w mieszkaniu ... poprostu masakra :wściekła/y::ninja2::angry: tym sposobem dzisiaj zakupiliśmy nowy monitor do kompa, ale niestety straty są jeszcze większe :-(:-(:-( poprostu brak słów na takich idiotów ... :no:

Poza tym u nas raczej ok, chociaż Patryk znowu ma katar, niedługo czas bez kataru bedzie dla nas anomalią a z katarem normą :eek::confused2:

dawidowe, ja właśnie czytam millenium, po raz drugi, pierwsze podejście było ponad 2 lata temu i zakończyło się jakoś na 60 stronie ;-) ale teraz się zawziełam i już koncze pierwszy tom :-) i moge potwierdzić że trzeba uzbroić się w cierpliwość bo potem, ok. 150 strony może troszke później, się rozkręca :tak:


Co do jedzenia mięsa, to dla mnie mogłoby właściwie nie istnieć, jeśli jem to głównie kurczaka, ale przeżyłabym wogóle bez, byle by nabiał był :cool2: rybki też lubie ale szału nie ma ;-)


Ahhh zapomniałam napisać że stukam się z wami zimnym żuberkiem :-):-p i oglądam z małżem gale ksw :happy2: ale chyba zaraz za książke się wezme, wczoraj czytałam do 1 w nocy, co tam że potem ledwo tomna byłam bo Patryk od 6 rozrabiał :oo:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry