Halo laseczki
Wybaczcie, że się nie zalogowałam i nie napisałam co i jak, ale dosłownie nie miałam kiedy :-(. W piątek jak wróciłam od lekarza, to musiałam jechać do mojej firmy po kase ( i piątek popołudnie i zeszlo mi z powrotem do domu), potem teście przyjechali i weekend był cały zabiegany.W sobotę byliśmy na targach i kilka gadżetów dostalismy, ale chyba więcej kasy wydaliśmy, ale naprawdę się opłacało (bo ceny hurtowe)- wkłady do pojemnika na kupy Tomme Tippe 3 szt kosztowały 50 zł a norlmanie kosztują 80 to żal było nie kupić. A wieczorkiem na parapetówkę pojechaliśmy. A wczoraj przyjechała nasza psiapsiółka z Londynu i spędziliśmy z nią miłe popołudnie. Zuu i malutkiej piękne rzeczy kupiła. A teraz cały czas szyję, bo mam mamę M. i wykorzystuję tą pomoc :-). A potem to już sielnaka odpoczywanko i takie tam hehe ;-).
A wizyta ok (poza jednym nadal leży poprzecznie :-() waży 2,100 i pięknie eksponuje swoje walory kobiece ;-). Buźki mamusi pokazać nie chciała :-(.
Kaniuś,Renatka :* buziak dla Was.
Roxi współczuję przygód elektrycznych i że sprzęt się spalił......noż to tylko polska :-(
Emiś cieszę się, że dotarliście cali i że wyjazd się udał.
Kroma współczuję zapalenia spojówek.
Dziulka a Ty tylko kusisz i kusisz z tymi owocami...a jak dieta Twa? Czy się już pogubiłam i na diecie nie jesteś? ehh
Dorisku my też kasy wydaliśmy ehhh do Ikei pojechaliśmy i 200 wydaliśmy ot tak ehh.
Dorisku,Kaniu zdrówka dla maluszków
Dawidowe i dla Ciebie również.
edit: a na wiadomojakim wątku wklejam do czego myszki użyłam ;-)