dawidowe, kawy nie pijesz ale colą nadrabiasz


a ja to i to walę z gwinta

;-)a czytam sagę zmierzch. już w połowie zaćmienia jestem:-)fajnie napisane, lekko się czyta

a potem chyba millenium skosztuję;-)maraton niezły, ja bym zakwasy miała jak nic
Ida niestety ja muszę taką lekka dietę mieć bo jak zjem coś ciężkiego to potem umieram z bólu

ale nie powiem bo czasem zjem frytki,schabowego jak już mnie tak naprawdę ochota złapie ale zaraz potem muszę brać tabletki

dziś na obiad zjem schabowego z ziemniakami może nie bedzię żle i się obejdzie bez brania leków
i jak było??? bez tabsów??? widzisz, ja mam na odwrót, bo mam taką przemianę materii (albo ZJD

jak kto woli;-)) że jak zjem coś lekkiego to moment i toaleta wita, szczególnie nabiał niestety:-(a ja tak lubię
kroma, ty to biedna jesteś z tymi oczętami:-(pochwaliłaś się jaką książkę ci samiec kupił? bo może nie doczytałam i dlatemu nie pamiętam

girka zaleczona - supcio! i teraz znowu te rajstopy musisz nosić?
Kania, z Anią na pewno wszystko będzie ok!!! lepiej dmuchać na zimne i wszystko sprawdzić żeby potem móc spokojnie maleństwem się cieszyć
wioli, heh następna sportsmenka


kto ostatnio żubra pił? bo ja teraz akurat to czynię
boziu z pamięci piszę i mi reszta zwiała
i ehm ehm: oswiadczam że iż albowiem rypłam sobie taką fryzurkę że sama siebie w lustrze nie poznałam w pierwszym momencie

zrobiłam zdj ale to wersja fryzjerska jest, a moja pewnie będzie bardziej "szokująca", bo nie mam zamiaru na modelowaniu pół ranka spędzać

prostownica, guma i heja na miasto

i z tej okazji mi się przypomniało że roxi niezadowolona z koloru, kochana, zdarza się, na szczęście dość łatwo temu zaradzić;-)pasta do butów, albo do zębów, pastele dziecia i już będzie cuś innego

;-)

a na serio to ja pamiętam jak mnie mój fryzjer farbował i zawsze rudy brąz mi fundował, jak ja mu mówiłam że chcę "zimny". upierał się że się nie da. to ja kupiłam loreala i się dało

przydałoby się pójść przepoczwarzyć

a jak wrócę to na zakupowy muszę zajrzeć i też cuś wkleić;-)wioli;-)