reklama

Październikowe Mamy 2010

witam sie wieczornie:)))

dzis nocka przespana do 8.15 bez darcia japki:))))
dzisiaj Leane przed poludniem mnie rozlozyla na lopatki:)) ja w kuchni, w pokoju jej cisza ( sie znaczy- mloda cos po cichu broi-nie ma innej opcji). odwracam sie ukradkiem patrze a ona... zdjela se skarpetki, naciagnela rekawek od kaftanika lalkowego ( to byl jej kaftanik ale jak byla malutka wiec teraz lala ma), i potem co robi? usiluje zalozyc skarpetke. na lew noge nie udalo sie. odlozyla na bok wziela druga skarpetke i naklada. nie udaje sie, zaczyna warczec, naklada skarpetke na druga noge. udalo sie. na to naklada buta. zajarzyla ze sie patrze to caly zaciesz i dumna z siebie:)))))))) lalam rowno:))))
w poludnie moja mama u mnie byla dzisiaj i robilysmy rybe na obiad i ziemniaki. zrobilam Leane miszmasz w talerzu zeby nei segregowala i wybierala. pojadla troche i co? wola o to co moja mama je. kurde jak sie przyssala to wrypala pol maminej porcji w miedzyczasie przegryzajac swoja.... i tylko wolala " daj jeszcze" po franc. do mamy.
ogolnei fajnie uplynal dzionek:))) w pracy ruch jak szlak wiec poszlo szybko... glupia blondyna ze mnie bo myslalam ze koncze o 20.40 a okazalao sie ze koncze o 20h! szefowa mi sie pyta co ja robie jeszcze w kasie? ze czemu nei zliczam? ja mowie jak to?? ona przeciez konczysz o 20h!! no to ja chodu biegusiem:pppppppppp

SHAEENEY wielkie GRATKI dla ciebie i duzego czlowieczka:)))))))))))))))))))))))))))))

BASKA to do ataku!!!

SARISKA to teraz twoja kolej na rozpakowywanie...

kurde jeszcze chwila a zdecyduje sie na drugie.... duzo jest puki co punktow na NIE, wiecej niz na TAK. ehhhh...

AGUSINKA ja w sobote ide do fryzjera!)))
 
reklama
Dziuluś oj tam oj tam poszukaj jeszcze trochę argumentów i pewnie w końcu więcej będzie na tak a nie na nie:-Dco do dzieciaczków to ja też chciałabym mieć przynajmniej dwójkę,ale nie ukrywam że już się rozleniwiłam i nie wyobrażam sobie by znowu nie przesypiać całych nocy,chodzić jak zoombie,przeżywać kolki itp.ale z drugiej strony miło wspominam ten okres i coś podpowiada mi że chętnie bym do niego wróciła:tak::-D

no i to chyba wszystko na dzisiaj...właśnie niedawno wróciłam z babskiego wieczorka i uciekam przytulić się do podusi:-)Dobranoc!!!!!
 
Ostatnia edycja:
RYSIA u mnie zas by trza bylo zmienic lokum...kolejne zmiany, stres.... nie wyobrazam sobie 2 dzieci w tym 1 pokoiku, zwlaszcza ze jakby drugie sie urodzilo to budziloby sie w nocy przeciez czesto i Leane bylamby neiwypsana... poza tym drugie dziecko to dodatkowy kolejny wydatek kazdego miesiaca a nam puki co sie nei przelewa i moze w koncu odbijemy sie od tego dna.... jakby wiecej kasy bylo to spoko, a puki co na styk wiazemy koniec z koncem i nieraz sie gimnastykujemy zeby nie wpasc w jakies dlugi bo nagle przyszedl ogromny rachunek neiprzewidywalnie....najgorszym argumentem na NIE sa nieprzespane noce wlasnie i zabkowanie://// juz doczekac sie konca nie moge az glizd wypusci reszte zebow... jeszcze troszke....
 
Dziuluś to jak przyjedziesz do Pl i może uda nam się spotkać i porządnie spić:-D;-)to zastanowimy sie razem nad + i - kolejnego dzieciaczka w domu:-D

u mnie też jest wiele - bo dom nie wyremontowany,bo pracy brak,bo kasy za mało ale z drugiej strony to jak dajemy sobie radę z jednym to poradzimy sobie i z drugim:tak:hihi chyba idę "skonsumować" swojego chłopa:-Di co mam być, to będzie....
 
Ostatnia edycja:
Hello:-)
przede wszystkim
GRATKI DLA SHEENEY!!!
:-):-):-)
Tymku, witamy :)))!!!:-):-):-)
Sarisku :***- juz tylko 55 dni:)))- dasz radę :tak::***.A ja mysle, gdzie tu urządzić sobie "pracownię krawiecką":-p;-)- następnym razem , jak będziemy w Polsce to na pewno zabiorę maszynę i materiały.Moze wreszcie tu sie wezme za coś , jak urządze sobie pracownie z prawdziwego zdarzenia, tzn. pokoik tylko na to, bym nie musiała zbierać szycia za każdym razem, nie mówiąc o tym, ze w jednym pokoju z Amelką i tak sie nie dało, jak nie spała, a jak spała, to maszyna ją budziła.

Dawidowe- dlaczego tak nagle ta Dania?Prawde mówiac to tak bardzo nagle to też nie było-juz od jakiegos czasu kombinowalismy z M., by wreszcie byc razem.A ze tu pojawiła sie taka możliwosć i warunki ogólnie lepsze, niż we Francji(bo pierwotnie był zamysl,by tam), to podjelismy taka decyzję- wciąż troche tego nie ogarniam...."duchem" wciąż jestem w Polsce ,no, ale jakos przywyknę do tej mysli i zycia tutaj (które, gdyby nie dająca się ostatnio we znaki pogoda), byłoby całkiem przyjemne).

Hehe,BTW, gratulacje dla mnie, bardzo "ogarniętej i spostrzegawczej " osoby:zawstydzona/y:...wczoraj odkryłam, ze do najbliższej miejscowości nadmorskiej mamy 2 km....do tej pory jeździliśmy 20....nie ma co, pogratulować refleksu i czytania mapy....:zawstydzona/y::zawstydzona/y::no:;-):-D.ale na niedzielę zapowiadają ładną pogodę, to może, jak Amelka będzie dobrze się czuła, to weźmiemy nasz wielki ,duński oldskulowy wózek ;) i wybierzemy sie na spacerek.Martwie sie trochę o nią, bo brzydko, tak oskrzelowo kaszle....- pierwszy raz w życiu ma taki kaszel...oby to nie było cos poospowego:-(...Zrobię jej dzis syrop z cebuli, podkręce ogrzewanie i zobaczymy, może to pomoże...
Ida- pieca ani kominka tu niestety, niet, więc został mi termostat ...niby powinnam się cieszyć, ze wreszcie nie musze sobie zawracać głowy paleniem, ale miło by było siąść przy ogniu w taki zimny wieczór...:tak:.

Sorry, ze tak przeważnie tylko "o mnie" dział ostatnio, ale jakoś tak...weny wciąż niet...:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::sorry:
Miłego dzionka wszystkim :***
 
to ja tak na szybko chciałam wielkie GRATULACJE SHEENEY zożyć!

nie wiem kiedy wrócę do Was na stałe, gdyż ostatnio mam na głowie ogrom rzeczy bardziej pilnych niż nie i na dobrą sprawę brakuje mi doby, żeby się ze wszystkim ogarnąć.

BUŹKI dla mamusiek pamiętających jeszcze o starej MAQC ;-)
 
Witam serdecznie.U nas pogoda nawet słoneczna ale wieje zimny wiatr także średnio ładnie:confused2:
A co do staranek to w sumie nawet bym teraz mogła ale co z tego jak dni płodne mi wypadną akurat jak mąż w delegacji będzie:eek: ale jeszcze zobaczę może go namówię na L4 :-p w końcu to dla Nas ważne.
Wiecei co miałam super humorek wstałam rano u boku męża którego nie było dwa tyg i synka który jak co rano obudził mnie buziakiem ale oczywiście ktoś go musiała popsuć:no: poszłam się wykąpać i jak wyszłam mój synek cały lewy policzek podrapany a wiece kto go podrpał..Nikola (ta dziewczynka o której wcześniej pisałam) normalnie krew mnie zalała taki jest podrpany od oka do samych ust I MOŻE KTOŚ SOBIE MYŚLEĆ TERAZ CO CHCĘ ALE BYM TE DZIECKO ROZSZARPAŁA JAKBYM TO WIDZIAŁA JAK GO DRAPIE!:wściekła/y: bo jak to dzieci biją się potem bawią ale dzisiaj to było totalne przegięcie!a mały mamo ała cola ała i płakał z godz chyba podobno karę dostała ma zakaz wychodzenia na podwórko.
 
Bry.
Wioli
chyba wiesz skąd, a Ty gdzie się zapodziałaś. Jak idą Bartkowi egzaminy?
Dawidowe odpisali coś z tej firmy? Takie dzieci do Was do żłobka prztychodzą? Ja w sumie nie zauważyłam żeby były u Nas w żłobku jakieś zaniedbane. A co do widoku tej pani, co ją wczoraj miałaś okazję zobaczyć smutne i nawet nie chcę się zastanawiać, co się jej przydarzyło :-(
Sarisa :*** widzisz, Ty zwolnij Kobieto trochę bo już mi zalałaś pół podwórka tą powodzią, która jest u Wioli :-)
1. SHEENEY, gratulacje!!!
2. Baśka, gratuluję podjęcia decyzjinie powiem że mnie nie zdziwiła bo widziałam cię na "pewnym wątku"
3. renata, a my w piecu palimypiękny maj, nie ma co
4. rysiek, nie odpowiedziałaś na moje pytaniea byłaś na gz
5. mała mi, a tobie gratuluję że przeżyłaś lekcję w gimnazjum i to z takim tematem lekcjija jak swego czasu też stałam przed gimnazjalistami to miałam lekcję o Present Perfect i Past Simple więc siedzieli cicho i się nie wychylali
6. wioli, a co to za karę wymyśliłaś dla Bartka?
7. happy, mądrze kobieto napisałaśBaśka, dużo cierpliwości trzeba by było żeby zostać takim dobrym aniołem tego dziecka ale może warto, co?
happy, dużo słoneczka wam życzę!!! a Amelka wcale nie taka "opóźniona", bo my też dopiero na starciełaskawie siada na nocnik (i to taki zwykły większą uwagą obdarza niż właśnie ten krzesełkowy) ALE w spodniach albo w pampersie, bez - nie i już. a zdecydowanie za zimno jest żeby puszczać ją bez ciuchów
rozmawiałam wczoraj z koleżanką, której synek kończy 3 latka w lipcu i jeszcze w pampersy robi. denerwuje go to, przeżywa "znowu się zsikałem", ale nie zrobi do nocnika czy kibelka i już. ma z nim problem
a my dzisiaj po zakupach, portfel świszcze przeciagiemi to tylko podstawowe rzeczy kupowaliśmy bo się wszystko naraz pokończyło, standardowoteraz reszta śpi, a ja rybę rozmrażam i coś będę pichcić. młoda najadła się zupki u babci więc z wielkim głodem się nie obudzi, chyba
edit o sarisek jestTYLKO 56 dni a nie jeszczezleci migusiem tym bardziej że ty ciągle w biegu, nu nu nu!
Zostałam znów brutalnie pominięta :-(
A co do pytania to nie pomogę bo nie mam żadnej książki w pdf.
Agusinka zdrówka dla Twoich dziewczyn.
Baśka nie ma co czekać, działaj już teraz.
A gdzie była matka tej dziewczynki ???
Przegięcie, ja w takich sytuacjach jak moja bratanica popycha Oliwię albo chce ją uderzyć to jej zwracam uwagę. Kiedyś mój brat powiedział "przylej jej" a ja mu na to, chcesz to jej sam przylej, bo ja dziecka bić nie będę. Ale nie raz widziałam jak klapsa od nich dostała. Nie odzywam się w tym temacie, bo to Oni ją wychowują nie ja. Fakt mogłabym zwrócić uwagę jedemu i drugiemu, ale spotkam się z tekstem - nie wtrącaj się, nie Twoje dziecko. Masz swoje to je wychowuj po swojemu. Więc nie wnikam, fakt bratanica to był diabeł wcielony, teraz trochę sie uspokoiła więc bunty chyba ma już za sobą.
Rysia jak tam Twoja praca? Fajnie, że masz odskocznie w formie babskich wieczorków :-)
Emiliab wiedziałam, że tak będzie ;-)
Happy oj to może jakieś usługi sobie tam otworzysz co???
Makuc witaj, sto lat Cię nie było a strasznie tu Ciebie brak, pozbieraj się, ogarnij to co masz do ogranięcia i wracaj do Nas.
Dziulka powiem Ci tak, że zawsze będą jakieś argumenty na -, bo praca, dom, pieniądze itd.
To wszystko są rzeczy materialne, fakt bez nich ciężko funkcjonować w dzisiejszych czasach ale każdy ma różne priorytety.
U mnie średnio, z moim nastrojem też więc temat na tym skończę.
Miłego dnia.
 
Ostatnia edycja:
reklama
laski ja na razie czasowo umykam bo sie nie wyrabiam :/ pod koniec maja musze złożyć papiery kończące staż a mam jeszcze tego troche, do tego jeszcze hospitacje, adaptacja dzieci i inne udziwnienia dniowodzieckowe, mausiowodniowofestynowe. jak sie ze wszystkim uporam to wracam :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry