się i ja trochę rozpiszę
SHEENEY ja skończyłam na dniu 7mym więc nawet się wypowiadać na temat a6w nie będę

ale mój szanowny małżonek przeszedł całość, więc jak masz jakieś pytania to wskazówek mogę udzielić (ja będę pisać a D. dyktować). Poza tym fajna sprawa z takim fotelikiem do roweru. Ja żałuję, że my tacy leniwi i o rowerach nawet nie myślimy (ale mam rolki w piwnicy co by nie było

). P.S. zapraszam w takim razie do Lbn. a ja mojego męża do Twojego podeślę ;-) odpoczniemy, pogadamy. Nic tylko się cieszyć i...szykować na wylot.
IDA noooo :-):-):-) to się dopiero nazywają wypociny. "siup za okno" to do jakiej reklamy? bo ja jakoś nie mogę z pamięci wygrzebać. O i widzę, że macie identyko: bez smokowi od zawsze a wierni pampersom (mam nadzieję, że nie forever

)
IKAA powiedz mi co Ty robisz, że "zdrażnienie facetowskimi zachowaniami" Ci szybko przechodzi? Z chęcią poczytam i przejmę. Bo u mnie foch trwa nadal
WIOLI haha trzeba uważać co się rano komu mówi, bo potem trzeba słowa w czyny zamienić

5mies. i 9kg??? o jaaaa cieee. Rzeczywiście słodka mała Pucia
ooo
RYSIEK z milion lat Cię na głównym nie było.
IDEK dobrze napisała - co Ty swemu facetowi przysługi robisz i na wakacje wysyłasz? Trzeba było samej się spakować i goł ;-) robota niebawem się znajdzie, zobaczysz! a opis aktualnego zachowania Miłosza = Alicja i jej "rozboje w dzień biały". Dzisiaj mi taką awanturę w sklepie zrobiła, że nie wiedziałam czy łapać ją czy zakupy

i
MORIAM jest :-) nooo to się nazywa frekwencja.
MORIAM przykro mi, że nie przyznali Ci grantu. Wiadomo co było tego powodem? A Maura (a raczej Ty z tym faktem) poradzi sobie z żłobku śpiewająco, zobaczysz!! P.S. witaj z powrotem i pisz pisz pisz i jeszcze raz pisz. Jak nie dostałaś jeszcze odpowiedzi odnośnie GZ to daj znać co bym Ci mogla +/- sytuejszyn opisać.
KANIU na urlop to nie męża skusze a sama wyjadę. Będzie szybciej i z większym pożytkiem dla mojego zdrowia psychicznego. No i mam nadzieję, że w Waszym przypadku słowo czynem się stanie tj. urlop wpłynie pozytywnie na stosunki małżeńskie.
BAŚKA z Ciebie to chyba niezła kucharka jest, co? Ciągle coś pichcisz. Zazdroszczę, tak szczerze powiedziawszy, bo ja nie cierpię wszystkiego co jest związane z przygotowywaniem potraw a robienie obiadów to dla mnie męczarnia.
MINIU dzięki za to co napisałaś :* i mam nadzieję, że kiedyś i u nas będzie tak dobrze jak u Was w związku. a jak Casperossa tylko polizei interesi to pewnie polizistem zostanie ;-) no i gratki nowego lokum!!!! SUPER!
CZARODZIEJKA super! teraz tylko pozostaje czekać na telefon z pozytywnymi wieściami. Kciuki moje oczywiście masz! A 3 dni braku sprzątania to i u mnie się zdarzają, więc znam ból odgruzowywania pobojowiska. Mam jednak nadzieję, że dałaś radę i że teraz spokojnie sobie z jakimiś % siedzisz i nas czytasz.
nadrobiłam i chyba idę spać



zmęczył mnie ten ogrom czytania, który zastałam ;-)
[edit]
IDA zmień wagę

zobaczysz, że po zakupie nowej ujrzysz nie +3/+6 a -5
