reklama

Październikowe Mamy 2010

Kania ważne, że zastrzyki pomagają. No i masz rację, że czas leczy rany. A może wnuczkę podrzucaj częściej to na myślenie dziadkowie czasu nie będą mieli.

A gdzie Wy wszystkie wybyłyście? Ćmy się przestraszyłyście?
 
reklama
moje chłopaki już śpią:sorry2: ja poskładałam ciuchy w nosie mam prasowanie:-D
E-LONA mnie już gardełko nie boli ale mam katar :baffled: Kamil nie ma już katarku i nawet mniej kaszle więc obejdzie się bez lekarza,mam nadzieję:nerd::baffled::dry: a co do rodziców to ja mieszkam w opolskim a oni na śląsku i z wiązku z tym że nie mam samochodu nie mogę sobie pozwolić na odwiedzenie ich ot tak niestety :baffled: fajnie miałaś z tą :-)ćmą
KANIU oni mają telefony na karty a do sąsiadów nie mam żadnego nr a moim bracia to oni często zmieniają nr i też nie mogę się dodzwonić bo niby na jaki nr:crazy: no jedynie do babci zadzwoniłam ale ona też nic nie wiedziała.współczuję zastrzyków:crazy:
Ale odezwali się już sami po moich tysięcznych mesach(tak Kamil mówi na sms) i kilkunastu telefonach hehe:-D po prostu chcieli odpocząć:happy: tylko co by mi z tego odpoczywania ich żadnych braciszków albo siostrzyczków nie przybyło:dry:

u Nas 41stopni:szok: może jednak rozłożę z powrotem ten basen:dry:

Nic uciekam.Miłego wieczorka
 
Baśka samo szczęście (jak to mawia mój syn), że rodzice się odezwali. Ciekawe skąd mu się takie powiedzonko wzięło. A nie chciałabyś kolejnego rodzeństwa? :-p;-):-)
 
a witam Amelka wstała o 7.30 i padła o 19...fajnie cały wieczór miałam czas spokojnie sprzątnąć posiedzieć w wannie...mój P zrobił kolacje Juli a ja odpoczywalam tylko zastanawia mnie o której ona wstanie i dlaczego tak rano...
 
Mój wreszcie zasnął,zakatarzony :-(Wieczorem jeszcze jechaliśmy do apteki po syrop i spray do nosa bo się skończył.strasznie był rozdrażniony jak usypiał,wcale się nie dziwię.Mam nadzieję,że nocka będzie spokojna,żeby on się nie męczył i żebym ja miała czysty umysł jutro w biurze,ehhh.Uciekam się kapać i jakieś ciuchy na jutro przygotować i spać.Buziaki.Basiu ciesze się,że jednak był kontakt ze strony rodziców.
 
Gwałtu, rety!
Co się dzieje?
Czemu tak tu wiatr wieje?

Agusinka i o której pobudka była?
Czarodziejka zdrówka dla Krzysia i powodzenia w pracy.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry