reklama

Październikowe Mamy 2010

Lolisza to drugie 1000zł jest dla rodzin, które mają niski dochód na osobę w rodzinie(504 zł netto) i mogą dostać zasiłek rodzinny na dziecko. Ale przypomniałaś mi o beckiowym samorządowym i chyba stąd wyszło monimoni trzecie 1000 zł....
 
reklama
witam z rana

Dawidowe- oj szalejesz szalejesz z zakupkami nie ma co:-D

Dziulka- wspolczuje ci tego oczekiwania...a swoja droga, ja tez nic nie mam z kosmetykow czy pieluch a dla siebie to juz w ogole, jakis szlafrok sie znajdzie ale tak pod szpital specjalnie to nie mam nic
 
Witam dziewczynki:)
Coś Wam napisze tylko nie wkręcajcie sobie, w Legnicy pare dni temu zmarła młoda kobieta przy porodzie, miała 24 lata to było jej drugie dziecko zostawiła 15 miesieczne:(wyobraźcie sobie ,że miała zatrucie ciążowe i nikt tego nie wykrył, dziecko było takim korkiem, jak się urodziło zeszło z niej to wszystko i dostała wylewu, i teraz pytanie do Loliszy jak myślisz jak można przeoczyć zatrucie ciążowe bo ja tego za cholere nie rozumiem, a u nich dramat w domu.Ryczeć się chce.
 
Dawidowe gratuluje przesyłki :)

Kasis to co piszesz jest straszne, brrr.

Ja dzisiaj zaczęłam pakować co nieco w kartony. Na pierwszy ogień poszło szkło. 2 wielkie kartony pełne a i tak jeszcze nie całe spakowane. Jak stoi w szafkach to jakoś tego nie widać. Masakra. A zmachałam się przy tym strasznie. Musiałam się położyć bo aż słabo mi się zrobiło.
Wczoraj wieczorkiem byłam na mieszkanku i naprawdę już to jakoś wygląda. Łazienka, wc, kuchnia zrobione (tzn kafle, podłogi, ściany, bez kibelka jeszcze i umywalek, wanna jest, szafek w kuchni to jeszcze długo nie będzie :), praktycznie wszystkie pomieszczenia mają ściany przygotowane do malowania. Dzisiaj pójdziemy chyba zamówić podłogi.
 
Dokładnie pierwsze becikowe każdy dostaje, drugie od gminy a trzecie jeśli się dostaje zasiłek rodzinny. A, że ja jestem studentką, nie mężatką to mi się należy.

Gratuluję tych dużych zakupów! Ja też dziś czekam na łóżeczko.

W ogóle miałam ciężką noc, chyba z 6 razy się budziłam na siusiu i tak po prostu. Jestem nieprzytomna.
 
Coś Wam napisze tylko nie wkręcajcie sobie, w Legnicy pare dni temu zmarła młoda kobieta przy porodzie, miała 24 lata to było jej drugie dziecko zostawiła 15 miesieczne:(wyobraźcie sobie ,że miała zatrucie ciążowe i nikt tego nie wykrył, dziecko było takim korkiem, jak się urodziło zeszło z niej to wszystko i dostała wylewu, i teraz pytanie do Loliszy jak myślisz jak można przeoczyć zatrucie ciążowe bo ja tego za cholere nie rozumiem, a u nich dramat w domu.Ryczeć się chce.

Nie wiem czy to ta sama ale u nas teraz o takiej świeżej sytuacji też głośno tylko nie wiem skąd dokładnie była i najpierw zmarło dziecko a po 2 tygodniach lezenia w śpiaczce dziewczyna.
Z czego to wynika cięzko jednoznacznie stwierdzić, ale zatrucie ciążowe to stan zagrozenia życia i przypuszczam ze część objawów została zbagatelizowana przez samą dziewczyne a część przez lekarzy. Najczęściej jednak dotyczy to kobiet które sa w ciąży po raz piezrwszy. Czasami objawy postępuja stopniowi i zaczyna sie od nadcisnienia, wzrost powyżej 140/90 jest sygnałem, że cos jest nie tak ale nie można tych wartosci traktować za jedyna granice, bo wzrost skurczowego o 30 lub rozkurczowego o 15 od wartości podstawowych też jest wskazaniem ze coś sie dzieje, np jeśli ja zawsze mam max 90/50 i nagle mam120/75 i ono sie utrzymuje to jest sygnał ze coś nie jest w porządku, a taki objaw wiekszość kobiet bagatelizuje po prostu z niewiedzy bo skoro ksiązkowe ciśnienie to 120/80 to one takie 120/75 traktują jak normalne nie budzące zastrzezeń, tymczasem jeśli zazwyczaj miały ciśnienie 90/50 to teraz 120/75 jest niepokojące. Co gorsza mało lekarzy przywiązuje do tego wage...
Kolejna rzecz - obrzęki - większość cieżarnych olewa bo przecież w ciąży to norma, a guzik prawda. Tak faktycznie w ciąży można bagatelizować jedynie obrzęki kostek i to w określonych sytuacjach - jak pojawiają sie po wielu godzinach chodzenia, stania, siedzenia z nogami w dół - jak sie z takimi budzimy to juz nie jest to takie normalne, jak obrzęki pojawiają się na rękach a tym bardziej na twarzy to jest to jeszcze bardziej niepokojące.
Nie wiem natomiast jak można przeoczyć białko w moczu bo wynik jest na kartce i ewidentnie ktoś go musiał olać.
Te objawy: nadciśnienie, obrzęki, białkomocz (wystarcza 2 z nich) to stan przedrzucawkowy, jak dochodzą drgawki to mamy rzucawke i to jest juz bezposrednie zagrozenie zycia, jak pomoc nie nadejdzie na czas to dochodzi w wylewu, śpiaczki i czasami kończy sie śmiercią. Jedyne co mi tu przychodzi na myśl to zaniedbanie. Ważne jest też to ze zatrucie ciążowe moze rozwijać sie powoli kilka tygodni a moze pojawić sie nagle, zagrozenie jest tym wieksze im bardziej zaawansowana ciąża. Trzeba sie obserwować, mierzyć kontrolnie ciśnienie, przygladać sie obrzękom czy nie zaczynaja być niepokojaco duże lub w dziwnych miejscah a i na badanie moczu raz w tygodniu pod koniec ciąży można sobie pozwolić bo ani to kosztowne ani bolesne a życie moze uratować. Poza tym sam poród nie kończy sprawy, zagrozenie zatruciem ciążowym jest również w czasie połogu i to rózwnież u osób które w ciąży objawów nie miały.
 
Dzięki Lolisza trochę mnie to przeraża, czytałam właśnie o tych objawach, a to nie ta dziewczyna ,bo dziecko żyje.
A co do tego Becikowego z gminy jak się można dowiedzieć czy dają, bo podejrzewam ,że nie w każdej.
 
u nas w Bydgoszczy idzie się do Urzędu Miasta, Wydział Zasiłków SPołecznych. Tam dostałam wnioski o becikowe między innymi to z gminy. I warunkiem jest mieszkać w Bydgoszczy rok przed urodzeniem dziecka. Ja mieszkam całe życie więc nie ma problemu.
 
reklama
I jeszcze jedno dziewczyny! Idźcie tam wszystkie. Te, które mieszkają w swoim mieście co najmniej rok. Skoro nam się należy to uważam, że powinniśmy. Przecież czekają nas duże wydatki i dobrze, że gmina chce pomagać.:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry