reklama

Październikowe Mamy 2010

Kania no super pomysł miałaś dzieciaczki się na pewno ucieszą i na lato jak znalazł będą mieli.
Kurcze wiesz co nawet teraz dałaś mi pomysł że mogłam to Kamisiowi kupić no ale cóż nie wiadomo czy w tym roku gdzieś się wybierzemy.
 
reklama
Hello- witam melduję że żyjemy.:-)
Staram się was czytać na bieżąco- zresztą jest tego niestety mało.:-(
Dziś mam wolne więc może później napisze coś więcej.
ja dziewczynkom kupiłam wspólny prezent-grę Papuzia Tratwa.Zobaczymy jutro jak to będzie -pierwszy raz dostaną coś wspólnie.
Pozdrawiam i do później;-)
 
heja:) ja mojej klusce kupilam dwie kolorowanki i ksiazeczke do nauki pisania hello kitty z pisakiem i liniami i mozna wymazywac literki do bolu nawet chusteczka. zarypiste. mldoa sie cieszy :)))
 
Dziulka, super prezent!!!
Ciekawe, czy u nas coś takiego bym dostała...mogłabyś na zakupowy fotkę wrzucić, jak taka książeczka wygląda?
Amelka co prawda jeszcze literek nie pisze, ale pewnie spodobałaby jej się sama idea "pisania" i wycierania :-D;-).Póki co, to ja nic spokojnie napisac nie mogę, bo zaraz pakuje mi się na kolana i tez musi.Nawet mam jeden zapasowy zestaw ze szkoły językowej dla niej, bo inaczej nie mogłabym w ogóle nic zrobić:-D. A tak ja w spokoju sobie piszę, a ona na swoich kartkach tez coś tam gryzmoli z przejęciem ;-).
 
http://www.amazon.fr/Hello-Kitty-lettres-chiffres-ardoise/dp/2218945096 HAPPY tak to wyglada, sa tez na cyferki tylko kurde nie ma zdjecia nigdzie zeby otwarte to bylo i bede musiala rypnac fotke sama... pisak do tego jest ale wszystkimi mozna jechac po tym rowno. jak ja cos pisze to Leane stoi z wywieszonym jezorem jakby chciala zjesc to co pisze:))) tak wiec teraz ma cos do wyzywania:) strasznie ja fascynuja literki.

a dzisiaj bylismy w parku po poludniu i tam dwie kobity przyjechaly z koniami poney. pokazuje Leane z daleka koniki a ta ze chce poglaskac. mysle se oki. podeszlismy a Leane " ja chce na konika!!!!!!" . okazalo sie ze to od 4 lat ale ze Leane duza i gadala jak najeta to jej pozwolily wsiasc na konika. daly jej kask. kurna chata!!!!!!!!! normalnie pewna siebie w siodle jakby na koniu od lat jezdzila!!!! szoook:) na fejsie zdjecia rzucilam:) myslalam ze bedzie spadac albo sie wystraszy jak kon ruszy z miejsca - gdzie tam!!!!!!!!jeszcze go popedzala " na dalej!!!zasuwaj!!!!". no i za taka impreze placi sie 10 euro i mozna se konikaa wziac na godzine i samemu lazi sie po parku jak z psem na smyczy:)))) bosko!!!!!!!!!!! mloda chyba zapiszemy na jazde konno bo u nas od lat 4 mozna zapisac dzieci. puki co caly wieczor przegadala ze na koniu jezdzila ze konika glaskala i wogole przezycie:)))
 
Hey dziewczyny!!
Podglądam Was regularnie, ale dopiero teraz mam chwilę. Od początku maja miałam remont, a miniony długi weekend- wizytę rodziny męża- 7 osób w tym teściowa...na szczęście dałam sobie na luz i nawet migreny nie dostałam :) Stwierdziłam ze teściowa tez czlowiek, a poza tym nigdy nie spełnię jej oczekiwań- nie będę idealna, więc nie ma sie co stresować i napinać :)
Młoda dostała pawilon ze stolikiem i krzesełkami- póki co stoi na tarasie więc mam ją z głowy :D
 
hejka

Kania- z okazji urodzin dużo zdrowia.

A my kupiliśmy im trampolinę ogrodową. Mają szał, ale ciągle mokra jest bo pogody nie ma.

Beti Pola- my też mamy ciągle jakieś remonty. Skończona dolna łazienka, tylko posprzątać i kran zamontować. Jeszcze czekam na lustro.
 
Kroma dzięki :-) A jak Ty się czujesz? Kiedy masz cc zaplanowaną? Dużo przybrałaś na wadze?
Beti_Pola ideałów nie ma :-)
Dziulka super przygoda z konikiem dla córci:-) A książeczka fajna.

U mnie wczoraj goście, w sobotę my w gościach i mi dziś Gabrynia odreagowuje imprezki.
Dziś włosy ufarbowałam, Oliwii grzywkę znajoma podcięła bo już w oczach lądowała.
Dziś miała DD w żłobku, prezent się oczywiście podobał zwłaszcza koło ratunkowe i piłka.
Dostała również trochę prezentów od rodzinki, hitem są farby do malowania rękami które dziś wylądowały na jej dywanie, no i vanish poszedł w ruch. Gabrynia dostała troszkę ciuszków, pluszaki i gryzaki :-)
 
reklama
A my od środy na wsi byliśmy do niedzieli wieczorem .Mojego męża jak w czwartek złapały korzonki to w piątek pojechal do lekarza i bierze leki dojutra w domu jest a Amelka ma znów katarek więc jutro muszę iść do lekarza żeby ją osluchała ale to ja ją zaraziłam bo ja w piątek obudziłam się z takim katarem że szok... a i Amelka teraz ma faze na "mama pupisz mi kłada???" bo śmigała kladem z Kamilem (starszym bratem ciotecznym) .
A co do prezentów na dzien dziecka to młode dostały od nas rolki z tym że Jula ma na rolki wrotki i łyzwy się tylko doczepia końcówki ale to wcześniej bo były jakoś w marcu promocja za 50 % ceny i dostały wcześniej a od babci to dostała starsza mini konsole do gier a młoda ciastoline i nakaz zabawy na gazecie albo podłodze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry