DZIULKA78
uzalezniona od BB
hejka z ranka
u mnie nocka dzisiaj srednio na jeza... tzn spac spalam ale czulam przez sen ze sie leje ze mnie... niedawno wstalam (o dziwo na siku juz nie wstaje 3 noc chyba), posciel mokra, moje wlosy mokre.... teraz posciel sie suszy na oknie bo masakra. wlasnie dopijam kawe i biegne po wyniki badan. u nas ogolnie teraz pogoda do kitu, rano naszly chmury jak na burze, polalo 5 min a teraz patelnia ze masakra.... zastanawiam sie czemu w nocy sie tak poce, gdzies czytalam ze to normalka w tym okresie ciazy i ze wcale nie musi byc goraco, po drugie pije sporo wody i innego badziewia wiec ktoredys to musi sie ewakuowac... dzisiaj malzonek sie urywa o 12h z pracy a na 13.15 mamy szkole rodzenia.... ten czub mi powiedzial ze zapyta czy moze zakupic zatyczki dla uszu dla ekipy ktora bedzie przy mnie przy porodzie bo 1) nikt nie zniesie mojego mocnego glosu i caly szpital ewakuuja, 2) jak mnie zna to bede rzucac miesem i tego tez nikt nie zniesie.... powiedzialam mu ze go chyba pomerdalo ale przysiagl ze zapyta i tak i tak..... fajny maz co????
poza tym dzidzia fajnie wczoraj "gadala " z moim mezusiem, bo mu "rosla" pod polikami a jak cos dotknal to chyba musial ja polaskotac bo ja z drugiej strony od razu kopa dostalam.... oj bedzie nam brakowalo tej brzusznej zabawy po porodzie
))
poza tym dzidzia fajnie wczoraj "gadala " z moim mezusiem, bo mu "rosla" pod polikami a jak cos dotknal to chyba musial ja polaskotac bo ja z drugiej strony od razu kopa dostalam.... oj bedzie nam brakowalo tej brzusznej zabawy po porodzie