emiliab
Fanka BB :)
u mnie zdecydowanie mąż bardziej ceni porządek niż ja, więc to mi się czasem obrywa![]()
u mnie jest identycznie...
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
u mnie zdecydowanie mąż bardziej ceni porządek niż ja, więc to mi się czasem obrywa![]()
DAWIDOWE wlasnie ja tak przyzwyczailam mojego bylego. pod dziobek sniadanko, obiadek, kolacyjka, w domu porzadeczek, zakupki zrobione (oczym wyzej pisalam wrrrr) , poprane poprasowane aze padalam na pysk to sie wytnie co nie??? daltego jak poznalam sie z moim obecnym mezem to od poczatku ustalilismy pewne rzeczy. dodam ze po poznaniu sie stwierdzilismy oboje ze to TA/TEN i zaryzykowalismy zamieszkac razem zeby sie poznac od strony zycia a nie tylko cmokania i trzymania za raczke a po slubie zeby rozczarowanie nie bylo. od poczatku u nas bylo tak ze ja wieszkosc robilam i robie w domu -70% a on reszte bo wiadomo ze wiecej pracuje i ciezej. w tygodniu nie zmuszam go do wielkich akcji sprzatniowych ale w wekendy dlaczego on ma np nie zmyc naczyn albo zrobic cos i pomoc mi? nie daje mu np prasowania bo to akurat w miare lubie i robie to od zawsze, ale np zamiesc podloge albo umyc, czy posprzatac sypialnie -korona z glowy nie spadnie. musialam go wcielac w pewne rzeczy zebym nie wyladowala jak z bylym ze pracowalam w 2 miejscach naraz i na dodatek caly dom na mojej glowie.facet jak sie nauczy ze nic nie musi to potem tymbardziej "nie da sie wychowac" i powstanie konflikt. ja z mojego meza jestem zadowolona bo wiem ze mi pomoze jak potrzeba ale ostatnio jakos go lenistwo wzielo i musialam zrobic maly sajgonik zeby go przypraowdzic do porzadku)) a ty tez sie nie daj i niech twoj ci pomaga tymbardziej ze jak beda maluszki juz na swiecie to nie tak latwo bedzie samej ogarnac wszystko.