daaa
Fanka BB :)
Witam :-):-)
kahaaa trzymaj się! nie myśl o tym co może się wydarzyć... czasami wydaje nam się, że to my swoimi myślami przyciągamy nieszczęścia... nie sądzę jednak, żeby tak było... ja w pierwszej ciąży poszłam do księgarni poszukać jakiegoś poradnika o ciąży... wzięłam pierwszą lepszą książkę i otworzyłam ją akurat na stronie o poronieniach... i wtedy przeszło mi przez myśl - a co jeśli ja poronię... tak się niestety potem stało i to nie raz... też sobie wmawiałam, że to ja na siebie jakieś fatum sprowadziłam... dopiero potem się okazała, że to nie od moich myśli i fobii jest zależne, a po prostu organizmu...
malutka mnie tez wszędzie dookoła ludzie wkurzają... o przepuszczeniu w kolejce nawet nie marzę, ale skandalem jest dla mnie wpychanie się przed ciężarną
zdarzyło mi się to już trzy razy - raz na poczcie, raz w banku i raz w h&m 
a ostatnio w obi jakaś baba we mnie wózkiem wjechała, dobrze, że zdążyłam brzuch zasłonić 

ida wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ;-);-)
dziulka czyli twoja mama tylko tak gada, że brzuch jak jajo, czy rzeczywiście taki się zrobił?? bo mi się wydaje od dwóch dni właśnie, ze mój brzuch zamienia się w jajo
a co do chłopów i sprzątania... mój mi nie pozwala nic robić, a jak mu mówię, że ma coś zrobić, to gada, że mu głowę zawracam głupotami 
a jakbym sama się za to zabrała, to pewnie by mnie opierniczył... 

fasolkania ale smaka narobiłaś... zjadłabym rybkę... ale póki co chyba zrobię jutro zapiekankę z mielonego

Co do prania ciuszków... Ja jeszcze NIC nie poprałam
I tak się zastanawiam, czy jakby była jakoś niedługo pogoda w miarę, to czy już prać i prasować, czy poczekać 
bo jeśli uda nam się wyprowadzić przed pojawieniem się małej, to trochę się boję, że w czasie przeprowadzki ubranka stracą swoją świeżość 
można by je w coś dobrze zapakować, żeby się nie zakurzyły i przesiąkły kartonem w razie czego... ale w co 
No i teraz nie wiem - prac teraz, czy czekać na ostatnią chwilę 
bo prac dwa razy jakoś mi się nie chce 

kahaaa trzymaj się! nie myśl o tym co może się wydarzyć... czasami wydaje nam się, że to my swoimi myślami przyciągamy nieszczęścia... nie sądzę jednak, żeby tak było... ja w pierwszej ciąży poszłam do księgarni poszukać jakiegoś poradnika o ciąży... wzięłam pierwszą lepszą książkę i otworzyłam ją akurat na stronie o poronieniach... i wtedy przeszło mi przez myśl - a co jeśli ja poronię... tak się niestety potem stało i to nie raz... też sobie wmawiałam, że to ja na siebie jakieś fatum sprowadziłam... dopiero potem się okazała, że to nie od moich myśli i fobii jest zależne, a po prostu organizmu...
malutka mnie tez wszędzie dookoła ludzie wkurzają... o przepuszczeniu w kolejce nawet nie marzę, ale skandalem jest dla mnie wpychanie się przed ciężarną

zdarzyło mi się to już trzy razy - raz na poczcie, raz w banku i raz w h&m 
a ostatnio w obi jakaś baba we mnie wózkiem wjechała, dobrze, że zdążyłam brzuch zasłonić 

ida wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ;-);-)
dziulka czyli twoja mama tylko tak gada, że brzuch jak jajo, czy rzeczywiście taki się zrobił?? bo mi się wydaje od dwóch dni właśnie, ze mój brzuch zamienia się w jajo

a co do chłopów i sprzątania... mój mi nie pozwala nic robić, a jak mu mówię, że ma coś zrobić, to gada, że mu głowę zawracam głupotami 
a jakbym sama się za to zabrała, to pewnie by mnie opierniczył... 

fasolkania ale smaka narobiłaś... zjadłabym rybkę... ale póki co chyba zrobię jutro zapiekankę z mielonego


Co do prania ciuszków... Ja jeszcze NIC nie poprałam

I tak się zastanawiam, czy jakby była jakoś niedługo pogoda w miarę, to czy już prać i prasować, czy poczekać 
bo jeśli uda nam się wyprowadzić przed pojawieniem się małej, to trochę się boję, że w czasie przeprowadzki ubranka stracą swoją świeżość 
można by je w coś dobrze zapakować, żeby się nie zakurzyły i przesiąkły kartonem w razie czego... ale w co 
No i teraz nie wiem - prac teraz, czy czekać na ostatnią chwilę 
bo prac dwa razy jakoś mi się nie chce 
