reklama

Październikowe Mamy 2010

dziewczyny kiedy się zawiesza karuzelkę nad łóżeczkiem?
oj, jak się brzydko zrobiło, dobrze, że nie muszę dzisiaj nigdzie wychodzić z domu, szczególnie, że kłucia czuję jak chodzę...
 
reklama
Efa ja też nie nadążam z nadrabianiem i główny chyba sobie odpuszcze... póki co czytam pozostałe.

lolisza, no ja też coraz częściej główny odpuszczam, jak wracam po paru dniach. i dzisiaj przyznam się, że też odpuściłam :/. Nie wstawałabym od komputera przez cały dzień, gdybym tak miała za każdym razem nadrabiać po krótkiej nieobecności :)
 
Ostatnia edycja:
wiecie ja juz coraz mam mniej sił. Pare glupich czynnosci i wymiekam do tego robienie na biezoco sprzatania aby potem znowu nie sprzatac tydzien. Jedno pranie i zmywanie naczyn i padłam.
 
Dawidowe, to ja mam odwrotnie - chyba mnie dopadł syndrom wicia gniazda. Tak, jak byle czynności pozbawiały mnie sił przez większość ciąży, tak teraz chodzę jak nakręcona, sprzątam, latam, cuduję. Ale śpię dłużej, teraz nawet i drzemki w dzień sobie robię, co przez całe moje życie było nie do pomyślenia.
 
SARISA slodkosci i radosci na kolejne latka zycia razem:)))
MONIMONI - karteczka boska:) talenta cie laska mecza jak nic. jakbys sie za to wziela porzadnie to bys szmal bila jak nie wiem bo kartki recznei robione ida jak swieze buleczki mimo ze drogie. we FR jest taki zwyczaj ze jak sie dzidzi urodzi to wysyla sie kazdemu zawiadomienie ze zdjeciem dzidzi na pierwszej stronce (to wyglada jak zaproszenie -zamykane jest), a w srodku test typu " hej ludziska , moi rodzice nie maja czasu zeby do was skrobnac bo tak sa mna zachwyceni, wiec postanowilam/em sie przedstawic po kryjomu:) Nazywam sie X, w momencie narodzin wazylem/am x kilo i mialem/am X cm i jestem szczesliwy/ ze mozecie w koncu mnie poznac". takie cos wysyla sie kazdej rodzince i znajomym. ja wymyslilam z kolei na razie tekst na to powiadomienie w formie bajki, pisanej w czasie historycznym (po francusku rzecz jasna bo po polsku uzyje normalnego), to bedzie bajka-hitoryjka z naszego zycia, ale ujeta tak ze moj maz to krol Antoine a ja ksiezniczka Magdalena ktora zostaje jego krolowa i bla bla bla.... i historia jak zesmy sie poznali, ohajtali i ze pewnego zimowgo wieczoru nudzilismy sie i postanowilismy sie poprzytulac i po 9 mcach urodzila sie ksiezniczka X ktora wprowadzila w krolewskie zycie mase radosci itp... tylko tak wszystko ujelam ze mozna sie polac:)))) nie che mi sie pisac tu calosci tekstu:)

Poza tym wlasnei gotuje zupe gulaszowa - bardzo "wypotna" papryki nie pozalowalam:))) nakroilam sie jak wariatka i przeszla mi ochota na prasowanie (jutro to zrobie juz na bank), ale za to posprzatalam troche w domku. w miedzyczasie dostalam telefon od mamy i obiecala ze nei bedzie dzwonic do poludnia juz nigdy zeby mnie nei wkurzac ze poczeka az ja zadzwonie albo poczeka do wieczora. taka postawe rozumiem.
chyba sie poloze troche jak zupke skoncze bo az mnie plerki bola...
 
Dawidowe, to ja mam odwrotnie - chyba mnie dopadł syndrom wicia gniazda. Tak, jak byle czynności pozbawiały mnie sił przez większość ciąży, tak teraz chodzę jak nakręcona, sprzątam, latam, cuduję. Ale śpię dłużej, teraz nawet i drzemki w dzień sobie robię, co przez całe moje życie było nie do pomyślenia.

ja tez mam syndrom wicia gniazda i ciagle cos poprawiam jak tylko wstane z fotela. ciagle mysle co mam jeszcze zrobic, planuje tylko sił brak i zaczełam sie oszczedzac. Tak samo nigdy w dzien nie spała a teraz przynajmniej raz w ciagu dnia
 
hej dziewczyny
nie nadazam za wami, tym bardziej ze na nic nei mam czasu.
dzieki za slowa pocieszenia, mozecie sie smaic, ale najbardzije przekonal mnie argument Idy - ze jak sie sni to na odwrot.nie ma to jak racjonalne myslenie.
z tesciem lepiej, choc lekarze mowia, ze to za wczesnie, zeby celebrowac sukces, m. w polsce, nie wiadomo kiedy wroci, wiec siedze sama i boje sie ze urodze. wczoraj sie dowiedzialam, ze moja babcia jest w szpitalu od tygodnia, tylko nikt mi nie mowil "zeby mnie nie martwic":wściekła/y:, tez problemy z sercem i tez niewiadomo co bedzie :-(. i jakby tego bylo malo to jeszcze jutro mam egzamin, niewiele umiem i nie mam nastroju, zeby sie pouczyc. jednym slowem - masakra.

Elona - wspolczuje synkowi, :-(
Mala_mi - uciekaj od tych tesciow, chora sytuacja sie zrobila, a przyjscie dziecka na swiat raczej nie pomoze jej rozwiazac
Alicja - juz po 15, jak egzamin?
Lolisza, Efa - dobrze, ze wrocilyscie i to w dwupakach.
onesmile - dlaczego ty dzis pracujesz? nie macie swieta?
 
reklama
Sarisa wszystkiego dobrego :)
Monimoni śliczna ta karteczka:)

A ja wróciłam z miasta i od lekarza i padam na ryjek idę się położyć na chwilę, bo wieczorkiem idziemy z mężusiem do kina na avatara z tymi dodanymi scenami:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry