reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Ja też mam spuchnięte nogi i ręce(najbardziej palce -wszystkie,jakie mam). I to jest ten "urok",jak napisała lolisza-typowo ciążowy. Mimo to, zamierzam powiedzieć o tym lekarzowi....

Moi chłopcy wybierają się dzisiaj do kina. Ja raczej nie usiedzę w jednym miejscu ponad półorej godziny, więc ich tylko zawiozę, a sama albo pochodzę po galerii handlowej, albo pójdę do mamy.
 
Dziulka ale pyszności tutaj pokazujesz na tym talerzyku:)kotka fakt duża:)możne dlatego taka drapieżna i odważna chyba po Pani:)

Ja ostatnio byłam na Avatarze w kinie i i o dziw wytrzymałam 3 godziny:)ale film wciągną:)
Zaraz zabieram sie za gotowanie rosołku, jedziemy do szpitala, teściowa miała wypadek samochodowy, na szczęście skończyło sie na złamanym mostu, ale aż mi sie słabo zrobiło jak się dowiedziałam.

Ja tez sie boje porodu, ale czasami nie dociera do mnie ,że to ja będę rodzić, a nie moje koleżanki:)w tym roku mieliśmy dużo porodów , mam 30 lat pierwsze dziecko tak więc nasłuchałam sie i odwiedzałam w szpitalu a tu masz teraz ja....ojejku
 
Witam wszystkie mamusie z rana. Bardo dawno mnie nie było ale staram się śledzić co się dzieje u was. Jeżeli chodzi o przygotowania to czekamy jedynie na łóżeczko, które jest prezentem od mojej sis i jej męża. Pozostałe rzeczy czekają już na małego. Część rzeczy mam wyprane i poprasowane z resztą muszę się powstrzymać bo od jutra przychodzą ocieplać balkon a mają się z tym pieprzyć przez 3 dni i będzie syf w całym domu. Te już wyprane i poprasowane zapakowałam w ręcznik i schowałam. Torba już spakowana bo w środę dostałam takiego skurczu że nie wiedziałąm jak się nazywam. Jak powiedziałam o tym lekarzowi to mi powiedział że mam się szykować na większą ilość takich przyjemności. :) I tak naprawdę to on mnie uświadomił że ta chwila kiedy maleństwo będzie z nami zbliża się wielkimi krokami.



Concita
Zastanawiam się co ze sobą zrobić dzisiaj, oczywiście mam w planie spakowanie torby - ale to standard :) Może podjedziemy do Ikei bo pasuje jeszcze jakieś półki na przedpokój dokupić i do sypialni naszej nad łózeczko małego, żeby było na czym jakiegoś misiaka postawić bo łyso że hej :)

Lolisza życze powodzenia w Ikea. Ja wczoraj pojechałam bo chciałam dokupić takie malutkie ręczniki, lampkę, koszyki i właśnie półkę. W samej Ikea ludzi co nie miara, jakby za darmo rozdawali a brzuchatek to jakiś wielki wysyp. Co 3 osoba stojąca przy kasie miała w ręku albo w wózku wannienkę. Ja chciałam przywiesić półkę nad łóżeczkiem ale później zaczełam się schizować że może spaść i wogóle. Tym bardziej że mieszkamy w bardzo bliskim sąsiedztwie od torów kolejowych i niekiedy jak przejedzie pociąg towarowy to całym mieszkaniem trzęsie. To chyba tyle:)
 
Ja chciałam przywiesić półkę nad łóżeczkiem ale później zaczełam się schizować że może spaść i wogóle. Tym bardziej że mieszkamy w bardzo bliskim sąsiedztwie od torów kolejowych i niekiedy jak przejedzie pociąg towarowy to całym mieszkaniem trzęsie. To chyba tyle:)

My też meliśmy powiesić półkę nad łóżeczkiem, ale mó mąż stwierdził,że jednak nie powiesi. Lepiej dmuchać na zimne... Powiesimy na jednej(zresztą jedynej wolnej) ścianie-jedna pod drugą, ale nie równolegle.
 
U mnie podobnie z wolnymi ścianami, maly będzie z nami w sypialni i to tak naprawdę jedyna wolna przestrzeń, chciałam kupić stolik ale wtedy nie wejdziemy do sypialni bo jest malutka. Mamy jeszcze jeden pokój wolny jednak jest na drugim końcu mieszkania i jak będziemy w sypialni to nie będzie nic słychać. Jedyne co będzie wisieć nad łóżeczkiem to lampka gwiazdka z Ikea i aniołek który mały dostał od babci i dziadka z wyjazdu do Łeby.
 
witam z ranka, pochlaniam wlasnei kawe i ciasto meza roboty. za chwilke pozostanie mu umyc tylko blaszke bo juz nic nie zostanie dla niego jak dalej bede tak "podskubywac". u nas od rana slonce ze uhuhu:))) ale tak szczerze to dzisiaj nie mam checi nigdzie isc i nic robic.
 
reklama
wpolczuje margerita
my tez mielismy pogrzeb babci mojego M w czerwcu.....smutno ze nie niedoczekala sie prawnuczka, ale wierze ze bedzie nas widziec z gory...
co do wozka to chyba zdecyduje sie na x-landera....zla jestem tylko ze myslalam ze mam ten wydatek z glowy, ale coz...bede miec przynajmniej taki wozek jak chcialam :)
dziulka, kotka to jest spora, podobnie jak moja pozostawiona w PL i tez jest zawsze akcja u veta....moze kobitki tak juz maja hehe...2 kocury ktore mam w Irl na szczescie sa lagodniejsze i trzymaja linie hehe
dzis mam wizyte prywatna wiec sie wkoncu dowiem ile wazy juz moj synek :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry