reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
kregoslup mowicie ze boli....mnie nie boli, moj wychodzi na spacer, jak sie wieczorem poloze to nawet noga nie moge ruszyc a wstaje z 5 min z zegarkiem w reku, bo mi jeszcze nerwy kulszowe uciska dziec, najpierw byl prawy potem lewy a teraz oba. a zeby bylo ciekawiej co chwile sie schylam po cos z podlogi...jeszcze troche i zaczne chodzic na czworaka, bedzie wygodniej
 
natolin dzięki wspomnę o tym leku mojej gin
ladygap współczuję,ale i doskonale rozumiem:(

Dziewczynki ja zmykam lulu bo rano pobudka na te moje badanie bleeee ale zabieram laptopa ze sobą i neta:)
Miłej i spokojnej nocki
 
ja tez juz uciekam, ktos mi wlasnie wchodzi pod zebra i nie moge za bardzo oddychac...kto wymyslil ze ludzie sa zyworodni????wrrrr
A wolałabyś znosić jajo jak kiwi? :P

Kasis trzymam kciuki, żebyś dała radę jutro na badaniu.

Mnie o dziwo plecy mniej bolą niż wcześniej. Właściwie to teraz rzadko kiedy je czuję. Może dlatego, że staram się odpoczywać ile się da.
Jutro odbieram chyba ostatnie już wyniki badań, a potem z synem do ortopedy jedziemy. Przy okazji mam nadzieję, że uda mi się dokupić brakujące rzeczy dla mnie i małej. No i jeszcze mam zamiar skoczyć do fryzjera i ściąć włosiary, bo mnie już denerwują, a poza tym to pewnie połowa wypadnie przez karmieniu małej ssaczki.
 
Natolin tak, 36 tc uwaza się za bezpieczny, ponieważ płuca powinny być juz w pełni rozwinięte, układ oddechowy sprawny, profilaktycznie w niektórych szpitalach (np u nas) podaje się jeszcze sterydy jesli akcja rozpoczyna się w 37 tc, potem już nie.

Dziewczyny, które sa w 36 tc nie ma się co już bac tej szyjki skracajacej bo to już czas żeby ona zaczęła się szykować, u Was te wszystkie kłucia, podszczypywania, bóle podbrzusza i jego obniżanie itd to norma dla okresu ciąży w którym jesteście, trzeba się po prostu przygotować ze to już ostatnia prosta i w kazdej chwili może rozpocząć się poród. Termin z OM też jest jedynie szacunkowy a i tak wszystko zalezy od dziecka i hormonów kobiety, jak maluch sporawy i ma mało miejsca już to uciska na okreslone receptory w macicy które uruchamiają pewna zmianę hormonalną, spada progesteron i rozpoczyna się akcja porodowa. Samo skracanie szyjki może trwać i 2 i 3 a nawet 4 tygodnie i to jest przygotowanie do porodu, jak dziecko twardą główką uciska na miękką szyjkę całą swoja masą to nie ma siły żeby się skracac nie zaczęła. Wam juz nawet nikt nie będzie tego porodu zatrzymywał.
Dziewczyny z terminami na koniec października takie jak ja mogą mieć jeszcze pewne obawy i tu gdyby coś zaczęło się dziac byłoby jeszcze hamowane, ale pewne objawy u pewnych kobiet zaczynaja sie po prostu wczesniej i wcale nie muszą oznaczać rozpoczęcia porodu, ja mam 2 koleżanki które z rozwarciem chodziły jeszcze, jedna miała na 1 cm, zero szyjki i chodziła z nim miesiąc, inna na 2 cm i chodziła prawie 3 tygodnie, więc luz.
 
hehehe jajo znosić hehe jak kiwi .. nie nie chciałabym ..

Własnie byłam na badaniu - krew mi pobrali kurka wodna jak ja nie lubię być kłóta.
Zaraz wracam tam bo wypiłam 50gr glukozy fłeee .....

zobaczymy co wyjdzie ;p

W głowie mi się kręci zawsze po badaniach a tu jeszccze raz mnie dziobną .. ojojjjj.
:no::no::no::no:
 
cześć Dziewczynki:)
Wypiłam tą ochydną glukozę i zaraz wracam po pobranie krwi, same picie jakoś przeżyłam, ale cały czas mnie muli a już mineło półtorej godziny,wymiotować sie chce to jakaś masakra, jednak po 50g było o wiele lepiej:( miałam posiedzieć w przychodni, ale nie dałam rady musiałam do domu połozyc sie chociaz na chwilę, i głodna jestem:(ale za półgodziny będę jeść:))))
 
reklama
Cześć dziewczyny

Ja wczoraj bylam calkiem nie do zycia. Przez to niewyspanie zupelnie nie kontaktowalam ze swiatem. Wieczorem na dodatek przed samym spaniem dostalam takich skurczów ,ze uuuuuu, ale stwierdzilam ,ze nie sa regularne i idę spac :-). Noc nie byla najgorsza, dzis odwiozlam synka do szkoly , zrobilam zakupki na sniadanko i obiadek, puscilam pranie, a teraz Was czytam.
Współczuję kasis ale wiem dokladnie co przezywasz- tez mialam 75g :-( bleeee

Ja popoludniu wybieram się do szpitala - na spotkanie z moją położną, którą będę miala przy porodzie. Jestem ciekawa co sie zmienilo po 9 latach pod wzgledem torby do szpitala i wogole. Mąż się smial dzisiaj , ze jak tam pójdę to przy okazji juz urodzę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry