reklama

Październikowe Mamy 2010

Hej. Wczoraj wieczorem strasznie się źle czułam. :no:Miałam takie skurcze,że bałam się(a bardziej mój mąż),że naprawdę urodzę. :szok:Wzięłam nospę i zasnęłam. Na szczęście rano już było ok. Myślę,że te dolegliwości powstały dlatego,że się nachodziłam ponad 2 godziny, a mam polecenie nie chodzić dużo. No ale czego się nie robi dla syna.:nerd: Mąż mi powiedział,że dzisiaj mam siedzieć w domu i odpoczywać. Zawiozłam tylko Jakuba do przedszkola i siedzę pod kołderką(łóżko nie złożone-a co) i piję herbatkę wiśniową. Po 16 idę tylo na zebranie do przedszkola :tak:.
 
reklama
Kasis nieładnie :) Ruch wpływa na metabolizm glukozy i może zakłócic wynik badania dlatego powinno się siedzieć grzecznie na tyłeczku w przychodni.

Ja zaczynam sie czuć jak w I trymestrze - senność juz drugi dzień mam taka że tragedia, wstaje o 4 nad ranem i czytam książki bo wtedy mi sie wydaje że super wyspana jestem, mdłości mam od czasu do czasu, generalnie blee...no ale pralke dziś już puściłam teraz cos poprasuje i z piesem na spacer, może się przebudzę jak wyjdę...
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczynki. Ja budzę się codziennie jak małż wstaje do pracy czyli ok 4:40. Potem raczej zasypiam jeszcze. Dzisiaj mały też się tak wcześnie obudził i na dzień dobry kopnął mnie w żebro tak boleśnie aż się zwinęłam. Teraz się trochę przeciąga. Ale generalnie bardzo sobie upodobał wciskać nóżki pod żebra.
Mam zamiar dzisiaj wybrać się na rynek zobaczyć jakieś niedrogie firanki ale nie wiem czy mi się chce.
Właśnie wstawiłam pierwsze pranie z rzeczami małego.
Muszę się iść wykąpać ale odkąd tutaj mieszkamy i mam wannę to przestałam lubić codzienną toaletę. Jak ja tęsknię za prysznicem :( Wszystko było łatwiejsze. Zamykałam się w kabince i nie martwiłam że cała łazienka będzie zachlapana. Miałam głęboki brodzik z siedziskiem więc nawet ogolenie nóg było łatwiejsze. Eh. Co mnie podkusiło żeby wannę wziąć. Mogłam chociaż narożną z siedziskiem kupić a nie taką jakąś wąską i niewygodną. Buuu.
Z samego rana zamiotłam pajęczyny z balkonu i eksmitowałam 2 pająki. Wczoraj był 1, tak więc codziennie coś nowego przyłazi. A w pokoju u małego za szybą taki duży nieporadny zjeżdżał na pajęczynie. Tam na razie nie otwieram okna bo zawalony cały pokój i zanim bym zrobiła eksmisję pająkowi, to by wlazł do domu.
A teraz piję sobie kawkę.
 
ja właśnie z laboratorium wróciłam i odetchnęłam bo leukocyty z moczu z niknęły - strasznie długo mi się utrzymywały po infekcji nerki. Nawet sobie spacerkiem do domku wróciłam, mała super grzeczna mamy nie cisnęła normalnie czuję się trzy razy lepiej niż wczoraj :)
Dziewczynom badającym glukozę współczuję - dla mnie to było tak obrzydliwe że ledwo byłam w stanie wypić :/ ble, fuj, bleeeee! A parę chwil po tym dostawałam nudności z głodu - masakrycznie to wspominam. Trzymam kciuki żeby wszystko dobrze poszło!
 
jestem już i szczęśliwa bo w końcu mogłam zjeść:)
Lolisza spokojnie przyjechałam taksówką do domu a tato zawiózł mnie teraz na pobranie tak więc ruch był niewielki:)
Dziękuje kochane ,że mnie wsparłyście:)teraz tylko czekam na wynik koło 16.
co do spania ja noc miałam dość ciężką:) budziłam się co chwile, a jak przebudziłam sie kolo 4 to już ne mogłam spać praktycznie nie spałam:(śni mi się forum, przezywam jak głupia:(
Malutka robisz postępy przełamujesz strach do pająków:) ja tez ich nienawidzę!!!mnie na razie Błażej oszczędza z tym kopaniem mocnym:)
Emiliab ty tak nie strasz męża i nas jeszcze spokojnie:)chyba ,że chcesz mieć srebrny medal:)
 
ja na pewno nie chcę żadnego medalu:D:D:D:D:D
za to jak małż jedzie na nockę to mam takiego stresa, że coś sie zacznie...masakra!!!
ja glukozy 50kę tylko piłam - i dla mnie to była trochę przesadzona z posłodzeniem herbatka:D
malutka, ty masz fobię na pająki, a ja na wszelkie owady!!! jak widzę muchę to od razu mam mdłości!!! bo wyobrażam sobie, ze latała po dworze i siadała na jakieś psie czy inne odchody, a teraz mi po mieszkaniu łazi... teraz już nie skaczę, ale prędzej nie usiadłam dopóki nie zabiłam zołzy!!!
lolisza, to mówisz, że luzik??? hehe, łatwo się mówi:D:D:D
 
właśnie pisałam na innym wątku o tym, że chyba nie powinno się chodzić nigdzie po tej glukozie, bo zafałszuje wynik, ale wolałam się jeszcze loliszy zapytać ;)
ja dzisiaj budziłam się trochę w nocy i miałam skurcze (chyba, bo nie wiem czy ja to odróżniam ;) ale bolało w każdym razie) teraz jest OK, tylko ta pogoda taka okropna i czuję, że się rozchoruję :( ja tak łatwo łapię wszystko :(
 
hej dziewczyny
u nas pogoda sie zrobila zupelnie beznadziejna, wiatr i deszcz i tak szaro, jesiennie i smutno. moj m ciagle w PL i juz dola lapie.

cos mi mowi ze ONE SMILE sie rozpakowala po cichu bo tyle dni juz nie ma znaku od niej ze w szoku jestem.... ma ktoras wiesci??? tak analizuje i dluuugo juz nei pisala nic.. nakiedy termin miala??

z listy wynika, że dopiero na 21 października...
ale wydaje mi się, że pisała kiedyś, że ma spisane numery do kogoś, więc chyba by dała znać?

ona jest z wyspy jak dobrze pamiętam i dziewczyny miały pospisywać kontakty właśnie, te które zamieszkują tam. Coś mi tak świta

wlasnie wyslalam do niej smsa, miejmy nadzieje, ze zaraz odpisze, ze jeszcze w dwupaku. napisalam jej, ze mamy pierwsza dzidze wiec ciekawosc powinna jej kazac wlezc na forum.
 
reklama
Ida luzik :)
Mój M juz nocnych dyżurów nie bierze z uwagi na "jakby co".
Natolin to sie pilnuj żebyś nic nie złapała bo rodzić jak dodatkowo cieknie z nosa to chyba srednia atrakcja :) Mój M tez załatwiony na cacy ale cos po tym antybiotyku drgnęło więc może sie wykuruje zanim urodze, bo jemu to dłuuugo schodzi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry