reklama

Październikowe Mamy 2010

dzisiaj dospalam do 10.30 z racji pogody(w koncu wnocy burza przeszla i ulewa bo duchota jak diabli i dzis od rana to samo-w pokoju ciemno i grzmi) a sen w nocy mialam nieziemski.... snilo mi sie ze mi wody odeszly i odruchowo zlapalam sie za ...yhyhyhy.... kurde zlana potem sie obudzilam ze strachu czy to rzeczywiscie czy to sen....


Ostatnia rozpakowana, to pewnie będę ja ;-), no chybaaaaaaaaaa, że Jaga się nie obróci, bo jak na razie wszelkie ruchy są daleko od żeber, a w okolicy pępka i poniżej i będzie cc przed terminem.

A właśnie dziulka, ty też pośladkowa jesteś, jak czujesz ruchy swojej córci? Ja takie regularne chyba kopniaczki na dole (jakby ktoś palcem uderzał miarowo) i rozpychanie pupą lub łepkiem po bokach brzucha. Łepek chyba za duży, żeby tak delikatnie pukać na dole? Oszaleję do tego października nie wiedząc jak mała leży...


mam wrazenie ze wczoraj wieczorem moja agentka akrobatka sie obrocila w dol.... zawsze czulam napiecie i jej lepetynke pod prawym cycem, a teraz prawa strona miekka jakby nic nie bylo, za to na dole po lewej odprawiaja sie dzikie harce... nie chce sie nakrecac i robic sobie zludnych nadzieji ale jakos dzisiaj inaczej mi rozrabia, nie tu co zwykle.... Boze...oby... niech mi oszczedzi stresu w piatek i bedzie grzeczna dziewczynka a nie takim skubancem jak mamusia.... wlasnie po lewej mi sie tak rozwala i na dole brzucha mi te fale robi.. ogolnie gore brzucha mam dosc twarda ale to ogolnie jakos...czkawke tez juz czulam wyraznie na dole tydzien temu a okazlo sie ze mloda ma glowe u gory wiec co to bylo?? ulozona jest tzn byla do tej pory tak: glowka pod prawym cycem, bokiem, plecki wzdluz mojego prawego boku, dupcia po lewej stronie na dole, nogi do gory na glowie -mowie akrobatka:ppp teraz jzu zglupialam bo inaczej czuje ruchy niz do tej pory...nie gniotlo mnie tak po lewej i to na dole jeszcze...
 
reklama
Hej!!
A ja robiłam wszystko żeby się przeprowadzić - bo w wannie się już nie mieściłam i w I ciąży tak się umordowałam, że chciałam tutaj jak najszybciej. Rozpakowywyałam wszystko w tej nowej chacie z miesiąc cały, ale się opłaciło. Teraz mam swój ulubiony prysznic z siedziskiem biczami wodnymi i masażerem Rewelacja!!! W week była już rodzinka - było super. Teraz w sobotę jeszcze mężowego rodzinka - 11 osób i na razie będę mieć z bańki. Torba do szpitala jako tako spakowana, jeszcze niewiele rzeczy brakuje które włożę jak już poczuję rozpoczęcie porodu.

No i prania jeszcze nie zrobiłam, ale dziś planuję jedno i w ciągu najbliższych dni jeszcze ze 2-3. Wtedy się już całkiem uspokoję.

Bierzecie nospę???????? Ja czasami - jak czuję mocniejsze skurcze bo nie chcę jeszcze urodzić, boję się bom jeszcze nie gotowa - i o dzidzię się boję, żeby nie za wcześnie, choć już ciąża donoszona. Ale w ponidziałek jeszcze będę mieć stracha, gdyż mąż idzie na całą dobę do pracy - wróci we wtorek, to jak do pon nie urodzę to będę musiała wziąć nospę ze 3 razy dziennie. Jesteśmy tu sami (nasze rodziny 80 km stąd) i ja jak z Zuśką sama bez samochodu zacznę rodzić to nie wiem, chybabym - tu sama w chacie urodziła. Nie mam dodłownie nigogo - zuzia nigdy z nikim obcym nie zostawała. Możemy z męem tylko na siebie liczyć. Mama też ma przyjechać do mnie od 1 - do 7 (termin na 01.10). I muszę wtedy urodzić, bo jak nie to już nie wiem co dalej... z kim Z. zostawię i w ogóle. Jak już będzie trzeba - to zostanie dłużej ale też za bardzo nie może bo goście do niej przyjeżdżają. Ech... mam ja problem z tym porodem, chciałabym bardzo znać konkretną datę....

A ja mam główkę na górze - czuję ją dokładnie - jest twarda. Tak też czułam cały czas. Myślałam, że się odwróci, a tu nic :( Jutro idę na kolejne USG i liczę na ten cud odwrócenia....
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkie październikowe mamy :-)

Ja również będę mamą w październiku (no chyba że mały będzie miał inne plany),termin mam na 09.10.2010 .Mam 29 lat i to moja pierwsza ciąża.Od paru dni tak sobie was podczytuję po cichutku,bardzo tu u was fajnie,można się wyluzować troche i poczytać o podobnych dolegliwościach i postanowiłam się przyłączyć,jeśli można oczywiście.Na wstępie gratuluje Dawidowe - przyznam,że zaraz po przeczytaniu tych wieści złożyliśmy z małżem łóżeczko i dopakowaliśmy moją torbę do szpitala ...hihi.
 
witamy nowa mamusie:) czemu tak pozno? tu zawsze bylo i jest fajnie tylko nieraz jak sie pol dnia kompa nie wlaczy to ptoem jest z 15 stron do nadrabiania:)))) weekendy spokojniej ale w tygodniu to jedziemy twardo z koksem:)
 
no jedziemy, bo sie jedna rozpakowala, to trzeba bylo temat obgadac i popanikowac troszke.
mysle, ze teraz z rozpakowywaniem bedzie luz tak do 15 a wtedy produkcja ruszy pelna para.
a tak a propos to czy nasze najbardziej zaawansowane ciezarowki ulisia i efa sie meldowaly ostatnio? wiem, ze efa ma problemy z laczem, ale smska do kogos moze skrobnela?
trzebaby codzien liste obecnosci sprawdzac.

witam nowa mamusie
 
Dziewczyny, z tego co pamiętam tylko niestety nicku już nie była jedna z nas która spodziewała się ze bedzie miec blizniaki czy pojawia sie bo wydaje mi sie ze nie, moze tez juz sie rozpakowala?
 
hehe no właśnie nie wiem czemu dopiero teraz :-) Tak czytałam u was o tych szczypaniach,ucisku itd.No ja tez mam skurcze,szczypie mnie czasami dość mocno w dole brzucha i ten nacisk...ehh w dalsze trasy piechotką sama się już nie wybieram nawet - tylko z małżem,bo mam wrażenie że mnie mały tak główką ciśnie że zaraz będzie miał ochotę wychodzić a tu jeszcze miesiąc przecież-niech sobie siedzi grzecznie czeka narazie. Miałam już przygode na początku sierpnia,złapały mnie bóle,z krzyża też,wymioty,biegunka,zawroty głowy -nic nie pomogła nospa ani ciepły prysznic.Myślałam że to już,a ja niespakowana,nie ogolona,ciuszki nie poprane no i lekka panika bo pierwsza w nocy a tu mojego akurat w domu nie było.Zadzwoniłam po niego i zaraz wezwaliśmy pogotowie.Zabrali mnie karetką i spędziłam tam na oddziale 4 dni.Było zagrożenie przedwczesnym porodem,więc teraz się oszczędzam ile się da,zwłaszcza że szyjka już miękka i skraca się od około tygodnia.No i tak się zastanawiam czy dotrwam do tego 09.10
 
Ostatnia edycja:
Ja z Efą jestem w kontakcie telefonicznym. Pojechała do Gdańska na jakieś badania chyba. Niedługo wraca do Bydgoszczy, ale tu nie ma neta bo coś z kompem mają. W każdym bądź razie jestem z nią w kontakcie i będę dawać znać jak coś się dziać będzie :)
 
a ta dziewczyna co miala miec blizniaki to cos mi mowi...tez nicka nei pamietam ale chyba jeszcze w calosci byla jak ostatnio gdzies sie napatoczylam na rozmowy o niej... kurcze kto to byl??? hejjj mamuska od trojpaku-odezwij sie!!:)
 
reklama
A wolałabyś znosić jajo
zniesc to moze by jeszcze dalo rade, ale potem wysiadywac :) to dopiero udreka to ja wole jednak porod standardowy
malutka ja tez mam wanne i parawan nawannowy. wiec spokojnie moze prysznic brac
parawan nawannowy - Szukaj w Google
naprawde super rozwiazanie,
ewelw ja biore no spe regularnie od dawna, teraz juz tylko dwie tabletki dziennie, biore bo mi bardzo brzus twardnial, ze nie moglam wogole sie ruszac,
dziulka kciukasy trzymane za glowke w dol
witam nowa mamusie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry