reklama

Październikowe Mamy 2010

ajajajajjajajajjjjjjjjjjjj:))) nawet mi nie mow bo sie juz cala boje:)))) fakt ze wyjsc musi ale jakos wole byc poza podium, gdzies po srodeczku cichutko i skromniutko:))))

sadzac po suwaczku to chyba MALA MI bedzie na podium i EFA:))) one sa dalej ode mnie:))
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziulka ja to chyba jednak nie chciałabym być na podium, również żaden srebrny ani brązowy medal mi się nie marzy- na pewno nie w tej kwestii. Z tego co kojarzę to chyba oprócz mnie właśnie Efa, dorisday, emilab, beata, natolin są w podobnym wieku ciążowym:-). Tak więc ja chętnie odstąpię im, nie będę taka chytra i się podzielę :rofl2:.
A z tą skórka od banana dla teściowej to całkiem, całkiem dobry pomysł:-D.

Jutro o 9:15 moja mama ma tą operację, tak więc będzie mocne trzymanie kciuków! Potem tata ma się do mnie odezwać jak już będzie po, bo mama pewnie nie będzie miała siły. Znieczulają ją przez podpajęczynkowe znieczulenie i do tego jakiś środek na S... jej podadzą,ale zapomniałam nazwę żeby nie była świadoma co jej tam robią, bo mama powiedziała że woli być całkiem uśpiona.
 
mala mi, to trzymam kciuki za Mame.

dziulka - czy sie juz mala odwrocila latwo sprawdzic. Pomacaj brzucho, glowke bardzo latwo wyczujesz, poza tym jesli kopie w dole brzucha, to znaczy ze wciaz odwrocona...

Ja codziennie mam nadzieje, ze Pawel sie wreszcie ulozy glowa w dol, ale kazdego ranka i wieczora dostaje kolejna porcje kopniakow w pecherz no i rece mi opadaja...
 
ehhhhh, a mi brzuch opada....:D:D:D tzn tak twierdzi moja mama, bo jak do tej pory zgag nie miałam, a teraz jak sie obniżył niby to nagle mam, tak? coś tu nie gra;D słuchajcie, ja juz mam wszystkiego dość psychicznie, mogę brać medal!!! najwyżej młoda będzie spała z nami w łóżku, a pampersy fundną dziadki... słuchajcie, no co wstanę z pozycji leżącej czy siedzącej to mi brzuchol twardnieje... ja sie juz boję bać, a jutro małż ma znowu nockę, żesz qr...a
 
ONESMILE- ja ogolnie mam polowe brzucha twarda jak beton do samych cycow wiec ciezko cus wyczuc... po drugie moja sie rozpycha wszedzie, ogolnie rusza sie bardzo duzo:) ostatnio bym przysiegla ze ma glowe na dole bo tam czulam czkawke a tu klapa... glowka u gory:))) chyba ze ona ma czkawke jak mamusia-ze sie sciany w bloku trzesa:))))) o dziwo wlasnei dzisiaj tam co wczesniej glowka byla i robila mi tam fale dosc mocne i rozpychala sie najabrdziej to dzisiaj nic a za to na dole po lewej daje czadu... juz nic z tego nie kumam. maz macal neidawno brzuch mowi ze ma wrazenie ze czuje stopy pprzy prawym zeberku moim ale z drugiej strony -ona akrobatka czesto trzymala sobie nogi na glowie. teraz wlasnei sie kapalam- czulam czkawke na dole na srodku wlasnie... juz sama nei wiem co ten dziec wyprawia:)
 
Dziulka, cha cha! Nasz Pawel siedzi dokladnie tak samo! Ma nogi nad glowa i stopami puka w brzuch, a jak sie zmeczy to w pecherz.
Ja sie powoli przyzwyczajam do mysli o ewentualnej cesarce. Jak bedzie trzeba, to bedzie.
Ale jeszcze mamy troche czasu, wiec zobaczymy!
 
ja bym się szybciutko przyzwyczaiła do myśli o cesarce ;)
a jeśli chodzi o twardnienie brzucha to się tak Iduś nie martw, bo ja mam już od dawna i nic ;) choć medal z chęcią bym zgarnęła ;) o ile oczywiście wszystko byłoby dobrze ze mną i z dzieckiem...
 
no jak mialam usg to mi lekarka mowila: i jak ja mam to mierzyc???? a ja co??? a ona: no jak ona ma na glowie nogi:)) nawet teraz jak mialam usg 9 sierpnia to mam fotke profilku a z lewej strony przy czole pieta:))) ja wiem ze jak sie nie odwroci to bedzie cc ale trudno, nie zgodze sie w zyciu na porod posladkowy bo to nie jest zadanie dla pierworodki. to akurat uregulowalam z lekarzami tydzien temu zeby wybili se z glowy jakiekolwiek przekonywanie ze mam warunki do takiego porodu... piernicze takie imprezy... teraz w piatek albo bedzie obrocona i bedzie ok, albo oni ja postaraja sie obrocic i bedzie ok albo mala sie zaprze i wtedy bede miec wyznaczona date do cc co nie znaczy ze do porodu jej nie odbije i sie nie odwroci. mowili mi lekarze ze zdarzaly sie przypadk ize zaplanowali cc a babka przyszla, zrobili usg i sie oakzalo ze dzidziol sie odwrocil glowa do wyjscia i wyslali babke do domu. troche mnie to stresuje mimo wszystko ale coz... ktoredys urodzic sie musi... albo normalnie albo przez cc. w piatek moj sadny dzien. kazami mi przyjechac na 14.30 na czczo, tzn niecalkiem -rano moge chlapnac kawke i sniadanko ale w poludnie juz nic kompletnie. ciarki mi przechodza i sie mimo wszystko boje.
 
reklama
No dzień dobry :-)

Już prawie 9-ta a tu taka cisza????
Gdzie kochane gaduły? Dziulka , Sparr....

Wczoraj wreszcie przyjechalo łóżeczko.... juz poskładalismy , teraz dodatki i kącik bedzie gotowy - co nie znaczy ,ze juz mi spieszno do porodu. Takze ja tez chętnie znajde sie poza podium :-D:tak::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry