onesmile
Świat według Pafffcia
Hej dziewczynki,
Po pierwsze dzieki Wam za wszczecie sledztwa w sprawie mojego znikniecia z forum :-) No i przepraszam Was za milczenie. W duzym skrocie: bylo ze mna kiepsko. Bole plecow, a dokladniej miednicy (tak w polowie posladkow) tak sie nasilily, ze prawie nie moglam funkcjonowac. Ciagly bol nie do wytrzymania. Kazde wstanie z krzesla, zmiana pozycji, nie wspomne juz o wstawaniu z lozka rano, czy siusiu w nocy albo przekrecaniu sie na drugi bok konczylo sie wyciem! Niestety ledwo zywa musialam chodzic do pracy, a w pracy jak na zlosc pracy dla trzech. Po pracy natomiast, przychodzilam do domu i juz do konca dnia nie wstawalam z lozka. W zeszly piatek mialam mdlosci z bolu, w glowie sie krecilo i wyszlam z pracy w polowie dnia. Spalam prawie cale popoludnie, w sobote dogorywalam, w niedziele bylo ciut lepiej, ale wieczorem bol znow sie nasilil. W poniedzialek rano, wczoraj, stal sie cud i wstalam z lozka o wlasnych silach i poki co nic mnie nie boli!!!!!Zadzwonilam jednak do szpitala, polozna dala mi numer do fizjoterapeuty i mam umowiona wizyte na...24go wrzesnia!!!Bede w 36 tygodniu!!Rychlo w czas... Nie wiem, czy cos mi ta wizyta da, ale warto isc, skoro za darmo ktos mnie obejrzy i doradzi.
Tak czy inaczej, poki co jestem z Wami znowui obym wytrwala w tym niebolacym stanie juz do konca ciazy.
dawidowe - GRATULUJE JAK NIE WIEM CO!!!! Tak myslalam,ze bedziesz pierwsza :-) Piekny wynik, okropnie sie ciesze :-)
Niestety nie nadrobie ostatnich stron, za duzo tego! Ale juz Was dzis zdazylam troche poczytac i wrocic do 'tematu'.
kasis - gratuluje dobrego wyniku!
dziulka, a do Ciebie mam pytanie. Czy Twoj lekarz/polozna juz umowili Cie na cesarke, czy jeszcze czekaja az dziecie sie ulozy w odpowiedniej pozycji? Nasze dziecie niestety tez siedzi na tylku, pecherz mam rowno skopany. Jakos nie czuje, zeby mialo w ogole sie przelozyc glowa w dol...Za 3 tygodnie mam kolejna wizyte z polozna i jak do tego czasu
Pawel wciaz bedzie mnie kopal po pecherzu, to bedziemy umawiac sie na cesarke...
Po pierwsze dzieki Wam za wszczecie sledztwa w sprawie mojego znikniecia z forum :-) No i przepraszam Was za milczenie. W duzym skrocie: bylo ze mna kiepsko. Bole plecow, a dokladniej miednicy (tak w polowie posladkow) tak sie nasilily, ze prawie nie moglam funkcjonowac. Ciagly bol nie do wytrzymania. Kazde wstanie z krzesla, zmiana pozycji, nie wspomne juz o wstawaniu z lozka rano, czy siusiu w nocy albo przekrecaniu sie na drugi bok konczylo sie wyciem! Niestety ledwo zywa musialam chodzic do pracy, a w pracy jak na zlosc pracy dla trzech. Po pracy natomiast, przychodzilam do domu i juz do konca dnia nie wstawalam z lozka. W zeszly piatek mialam mdlosci z bolu, w glowie sie krecilo i wyszlam z pracy w polowie dnia. Spalam prawie cale popoludnie, w sobote dogorywalam, w niedziele bylo ciut lepiej, ale wieczorem bol znow sie nasilil. W poniedzialek rano, wczoraj, stal sie cud i wstalam z lozka o wlasnych silach i poki co nic mnie nie boli!!!!!Zadzwonilam jednak do szpitala, polozna dala mi numer do fizjoterapeuty i mam umowiona wizyte na...24go wrzesnia!!!Bede w 36 tygodniu!!Rychlo w czas... Nie wiem, czy cos mi ta wizyta da, ale warto isc, skoro za darmo ktos mnie obejrzy i doradzi.
Tak czy inaczej, poki co jestem z Wami znowui obym wytrwala w tym niebolacym stanie juz do konca ciazy.
dawidowe - GRATULUJE JAK NIE WIEM CO!!!! Tak myslalam,ze bedziesz pierwsza :-) Piekny wynik, okropnie sie ciesze :-)
Niestety nie nadrobie ostatnich stron, za duzo tego! Ale juz Was dzis zdazylam troche poczytac i wrocic do 'tematu'.
kasis - gratuluje dobrego wyniku!
dziulka, a do Ciebie mam pytanie. Czy Twoj lekarz/polozna juz umowili Cie na cesarke, czy jeszcze czekaja az dziecie sie ulozy w odpowiedniej pozycji? Nasze dziecie niestety tez siedzi na tylku, pecherz mam rowno skopany. Jakos nie czuje, zeby mialo w ogole sie przelozyc glowa w dol...Za 3 tygodnie mam kolejna wizyte z polozna i jak do tego czasu
Pawel wciaz bedzie mnie kopal po pecherzu, to bedziemy umawiac sie na cesarke...


ale przy drugim podobno łatwiej
trzeba sie jakos pocieszac hehe kolejna wizyta zaplanowana na 20 i jesli do tej pory nic sie nie wykluje to zaczniemy działać