Witajcie mamuśki :-)
Ja dziś pospalam,no w szoku jestem strasznym.Pierwszy raz się tak zdarzyło, odkąd jestem w ciąży, ze wstałam,a tu małża już w domu nie ma.Prędzej spodziewałabym się że wstanę np o 5 rano i po spaniu.
A ja mam zamiar dziś troche poprasować,ostatnia partia ciuszków dla małego wyschła więc trzeba się za to wziąść,małe sprzątanko,kolejne pranie i na wieczór muszę się doprowadzic do porządku-umalować się ładnie,ubrać jakoś fajnie.Niby w domu będziemy z mężulkiem ale to w końcu rocznica ślubu nie?? NIech wie,że mimo iz żonka gruba jak mors to jednak zadbać jeszcze o siebie czasem potrafi hihi
Alicja z Krainy Czarów- uuuu no to ciesz się że działa wszystko,bo rozumiem że jak piszesz do nas to z kompem oki?? NIe martw się,ja mam to samo - ciężko się schylić,kucnąć- a jak na złość wszystko mi z rąk leci,albo coś wylewam (oczywiście zaraz po tym jak wytrę np stół)
emiliab - tak nie szalej bardzo z tymi oknami i firanami,bo to może wywołać skurcze,a nie daj Boże żebyś zleciała z czegoś - także wiesz jak już musisz to pomalutku i ostrożnie.
Mala_mi - trzymam kciuki za Twoją mamę.
antenka86z - no ja też mam w piątek wizytę i też się boję....taki niepokój czy wszystko dobrze,czy mały "nie zmienił zdania" i np się jednak nie odwrócił albo czy urósł troszkę bo mała kruszynka z niego.No ale myśl pozytywnie kochana,będzie ok.
Uciekam na jakieś śniadank,a potem sobie poczytam was-miłego poranka dla wszystkich.