reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Spaghetti jadłam wczoraj na kolację :D A pizza chodzi za mną od kiedy, któraś z Was narobiła smaka :) Tylko żeby iść na pizzę to daleko i późno a żeby zamówić hmmm no ciekawa propozycja, zobaczymy co moja rodzinka na to :D
 
Ja wcinam chipsy bananowe:) i popijam pepsi, tak za mną to chodziło,że nie wytrzymałam:) Ja po wizycie, opisałam w odpowiednim wątku. I po wizycie w szkole rodzenia. Ćwiczyliśmy parcie, tzn ja ćwiczyłam:) bo reszta nie miała jeszcze 36 tygodnia. Ogółem nawet mi to wyszło. A pani położna ze szkoły tak patrzy na mnie i mówi "o brzuszek się obniżył" i się śmiała, że można talerz stawiać zjedzeniem, nie trzeba stolika:):) Ogółem była dzisiaj na zajęciach dziewczyna co rodziła niedawno i opowiadła swoje przeżycia. Z maleństwem była i taki fajny klopsik był bo ważył 7 kg a ma około 9 tygodni. Mówiła, że żarłoczek z niego bo ciągle by jadł.

A moja pani położna środowiskowa w piątek przyjdzie:) poćwiczymy trochę oddechy i pogadamy, najbardziej jej się podobało,że mój małż jest chętny do kąpania dziecka.)
 
Lolisza mam pytanko czy jest to możliwe,ze boli mnie brzuch ale w części górnej, to właśnie tam mam twardy i takie uczucie jak bymi ktos poskrecał skórę, nie moge sie wyprostować. wziełam dwie nospy i nic:(
 
dobranocka mnie też tak cierpną dłonie. Fatalna sprawa, najgorzej jest po nocy, bo nawet kubka nie mogę podnieść. Po ciąży podobno to samoisnie mija. Tylko że tak mrąwią i dretwieją cały dzień i nie jest to przyjemne.[/QUOTE]
Maga76 - i nikt Cię nie skierował do neurologa? Bo ja się już w nocy z bólu budzę... Nie wiem już co robić :-(
DZIULKA78 - GENIALNA POŁOŻNA! Popieram wszystko co opowiedziałaś. A jak tam jest ze szczepieniami we Fr? Bo ja po przeczytaniu tego artykułu:
http://wolnemedia.net/zdrowie/ukrywane-dowody-wieloletniego-zatruwania-dzieci-rtecia/
zastanawiam się kiedy my - Polskie Matki - będziemy miały prawo decyzji: szczepić czy nie szczepić. Mój Ex dzisiaj jedzie ze swoją żoną na porodówkę w Nowym Jorku. Obiecał napisać jak tam obecnie wyglądają szczepienia (po przeczytaniu tegoż artykułu zdecydowali się nie szczepić na wszystko "jak leci" i odmówić niektórych szczepień).
ulisia - jasne że sie wymienimy telefonami :tak: jak mamy tyle wspólnego to czekam na priva od Ciebie :biggrin2:

I na koniec błagam - zlitujcie się nad tymi którym zgaga nie pozwala na spaghetti...! :-D hehe
Buziaki
 
Dobranocka- ja mam lekarza prowadzacego z klinik, szpital nie fajny, ale lekarz fajny :-), a w trzebnicy tez chcialam rodzic pierwsza core, ale jak juz wtedy trafilam do tego lekarza, to juz tak zostalo

Dziulka- o wreszcie ktos kto gada do rzeczy, fajnie ze masz tak z kim pogadac i to konkretnie!!

Malutka- wiesz u mnie jest podobnie z prezentami,ja zawsze cos dostane fajnego- zreszta mi nie strudno kupic cos co mi sie spodoba, a M to tak troche po macoszemu jest traktowany, a bo to kasy nie ma, a bo on sam nie wie co chce i tak wychodzi

Alicja- a jakiejs bezmiesnej propozycji nie masz??? spageti jadlam dzisiaj na obiad

Moni- z propozycji na kolacje to mam dzisiaj kukurydze, juz sie gotuja 2 kolby:) i chyba popije kakao, tak mi sie cos widzi

Wyprasowalam cala gore ubran, tych malych i malych wiekszych, zajelo mi to 2 godziny...pajace, spiochy i portteczki na 56 juz sie susza, a bedzie mniej prasowania, bo niektore welurkowe sa:-D
 
Skusiłam się na tą pizzę :D Haha tak za mną chodziła od wczoraj a to wszystko przez WAS łobuziary jedne. Smaka mi narobiłyście, że teraz oczekuję na faceta z pizzą :)

Coś mnie dziś ciągnie w krzyżu, może to od sprzątania. Pewnie przesadziłam z intensywnością :)
 
Heh, ja też mam chęć na pizzę, ale ostatnio mam takie dolegliwości ze strony układu pokarmowego że chyba bym po niej umarła... Np wczoraj mialam takie nudności jak w pierwszym trymestrze, a zgaga to trzyma mnie juz trzeci dzień... Chociaż teraz po migdalach jest jakby nieco lepiej... ale i tak nie zaryzykuję z pizzą.
 
ulisia, ja przez pierwsze 4 miesiące wymiotowałam dalej niż widzę, potem trochę mniej, ale szpital i patologię i tak zaliczyłam ze względu na odwodnienie. Teraz to jakby wróciło - cokolwiek cięższego zjem to wymiotuję. Może dlatego przytyłam łącznie 7,6kg...?
 
reklama
ja wlasnei powcinalam porzadnei obiadku-ziemniaki z sosem i kiszone ogorcy:))))

nie wiem co mi dzisiaj jest- chodze jak kaczucha doslownie, tak mnie w pachwinach napierdziela ze nie umiem lazic,(ostatnio mialam takie bole gdzies kolo 4-5mca ale jak posapcerowalam to przechodzilo)nie moge swobodnie sie przewracac sie z boku na bok, tak mnie boli...naczynia skonczyl myc maz bo dostalam bolu kregoslupa i te pachwiny az mi dretwialy.... cholera jakbym 90 lat miala doslownie...jak mnei zobaczyl jak mnie zgina przy tym to masakra...a dzisiaj doslownie nic nei robilam jesli chodzi o porzadki czy cokolwiek innego. czemu mnie tak nawala??? hellppppp:p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry