reklama

Październikowe Mamy 2010

co do naszej nieszczęsnej zgagi to wczoraj odkryłam że na mnie oprócz migdałów działa też kakao :) dziś próbuję znów, zobaczymy czy się uda...a co do kolacji to małż mi zrobił spaghetti z mięskiem i cebulką....mniam!
 
reklama
dobranocka heh, to ja przytyłam prawie dwa razy tyle... Mi przez pierwsze 3-4 miesiące było cały czas strasznie niedobrze, ale nie wymiotowałam, jakos nie mogłam. I nie wiem czy to nie było przynajmniej tak samo męczące...
A gdzie zaliczyłaś patologię? Ja na Dyrekcyjnej - trafiłam po omdleniu jak były te straszne upały maj/czerwiec... i okazało się że mam słabą morfologię. Na szczeście teraz już jest dobrze :-)
 
Ja też dzisiaj kolbę kukurydzy gotowałam:P

Dziewczęta ja to coraz gorzej się czuje... moja smakowita kolacja to 2 kanapki z masłem i czosnkiem i teraz pije grzanego leszka free z jajkiem i miodem.
Mam gorączkę, zawalony nos i bolą mnie zatoki.. ja chce być już zdrowa, nie wiem czy mam się do lekarza wybrać czy może po prostu się wyleżeć!?
 
dagisu współczuję..co do lekarza to jak już faktycznie bardzo będziesz źle się czuła to na wizytę sio, ale ja starałabym się wszelkimi siłami po domowemu się wyleczyć - jak dla mnie wszystko jest lepsze niż tabletki..długo już się tak leczysz swoimi sposobami?
 
zapomnialam dodac ze ostatnio - przez jakies 3 dni mam cholerny apetyt...dzisiaj zjadlam bardzo duzo tych ziemniaczkow z sosem do tego dwa wielkie kiszonce i juz glodna sie robie... mala mi pochlania papu czy jak??? wczoraj ryz tez wcielam doslownei w dwie minuty... szok....

jejuuuuuuuu zrobcie cos zeby mnie te pachwiny nie bolaly....
 
no my akurat mamy tyle miejsca w prysznicu ze sama ledwo z bebeszkiem sie tam mieszcze... nawet bez bebeszka bylo ciezko figlowac:pppp serio teraz jak stoje w brodziku to brzuchem kranu dotykam i kiedys jak chcialam sie obrocic po cos to odkrecilam se strumien lodowatej wody brzuchem:pppp dobrze ze na dworze wtedy bylo ponad 40 :)
 
dagisu - współczuję. mleko z czosnkiem! ... i obyś sie jutro obudzila zdrowiutka :-)

dziulka hehe tak jak Ty masz ciasno pod prysznicem to ja mam w kuchni. Fakt ,ze mam małą kuchnię ale Non stop o cos sie ocieram tym brzuchem.
 
ja wlasnie po kapieli, ale sie umeczylam!! ogolic sie to jakis koszmar, mimo ze duzego brzucha nie mam przeciez, nagimnastykowalam sie jak akrobata i zamiast opoczac to zmeczona bardziej jestem i jak sie mam jeszcze smarowac...jakie to jest meczace!!! chyba sie myc przestane

A moj apetyt srednio na jeza sie ma, sniadanie jem 10-11, ale jakos tak bez rewelacji zeby mnie ssalo czy cos, dzisiaj np zjadlam 2x saszetka fotelli, a obiad o 14 i od tamtej pory w sumie 4 cukierki i zaraz kukurydze zjem:)
 
reklama
DZIULKA78, ja słyszałam że kąpiele, a szczególnie ciepłe/gorące kąpiele są w ciąży zakazane - mogą powodować niedotlenienie dziecka. Czytałam gdzie indziej że jedna dziewczyna chciała gorącym prysznicem w wannie zredukować bóle przed porodem i... posiedziała tak godzinę. Dziecka nie odratowano, chociaż ciąża przebiegała wzorcowo, a ta dziewczyna była badana dzień wcześniej i wszystko było ok. Nie chcę nikogo straszyć ale ja bym z kąpielami nie szalała.
Co do pachwin to mnie zawsze bolą jak wywalają mi tam węzły chłonne (czuć wtedy "kulki" pod skórą)- czyli jak mój organizm własnymi siłami próbuje zwalczyć infekcję. Czasem mu się udaje ;-) Jak się czujesz poza tymi pachwinami DZIULKA?

ulisia, na patologii też byłam na Dyrekcyjnej, tyle ze miesiąc czy dwa wcześniej. I w życiu bym tam nie chciała rodzić...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry