reklama

Październikowe Mamy 2010

NATOLIN - co do mezow obcokrajowcow -jestem zywym przykladem. mezus to rasowy francuz z krwi i kosci, ja jak widac polka (jeszcze polka -planuje wyrobic sobie obywatelstwo niedlugo). Chemy zeby nasza niunia byla dwujezyczna. Planuje od malenkosci gadac po polsku a maz oczywiscie po francusku- jemu przyda sie troche wiecej lyknac polskiego przy okazji (klac umie jak rasowy polak)a mnei to pozwoli nei zapomniec gadac po polsku. nie bede zmuszac do pisania po polsku malej ale do gadania tak, miedzy innymi dla kontaktu z rodzinka w PL bo nei chce mi sie robic non stop za tlumacza... Fakt ze po francusku gadam perfekt i pisze jak rodowity francuz do tego stopnia ze mnie nikt nie wyczuwa w tej chwili ze ja skads indziej pochodze (od liceum poprzez studia i prace mam do czynienia z francuskim a od 5 lat zycia tutaj non stop to juz w ogole-maz, praca -wszedzie zabojady hihi)wiec jakby nie bylo juz za mna 17 lat operowania francuzczyzna) , powoduje u mnie ze zapominam polskich slow... nie jestem z tych co udaja ze polskiego zapomnieli i udaja bog wie kogo ale naprawde boje sie ze zgubie moj ojczysty jezyk a nie chcialabym. ciesze sie ze mam kontakt z rodzina w PL telefonicznie i przez internet (bo pisownia u mnie polska zeszla na psy ). moj ojciec ktory mieszka w PL lapie mnei na tym ze wale nieraz ortografy calkiem glupie typu JUSZ albo zamiast przyimka Z pisze S i masa innych przypadkow. i pomyslec ze bylam mistrzem ortografii kupe lat temu na poziomie wojewodzkim... az wstyd... ostatnio moja przyjaciolka z PL ktora u nas byla lapala mnie kilkanascie razy dziennie i sie nabijala ze akcentuje dziwnie w mowie koncowki wyrazow nawet w wypowiadaniu imion( uczyla sie francuskiego ze mna w LO -zauwazyla ze przedluzam polskie sylaby po francusku i niektore slowa polskie jakos miekko wypowiadam)...pisac o tym moglabym dobe albo dluzej.. najsmieszniejsze jest to ze jak po klawiszach jade po francusku-nie robie literowek, a po polsku non stop... staram sie pilnowac zeby nei przestawiac liter ale nie daje rady-stad tez moje literowki czeste ale jak sie domyslacie o co chodzi to spoko:))) do czego zmierzam: nauczyc dzidzie mowy polskiej chociaz podstawowej, wierszykow, piosenek (i tu znowu zonk bo chyba bede z neta je brac bo sama pozapominalam juz dokladnie wszystko...), nie bede wymagac zeby mi pisala bezblednie. to oleje i dam jej wolna reke-bedzie chciala pisac po polsku-nie ma sprawy. ale tak na serio to lepiej mi wyjdzie nauka francuza po francusku niz polskiego po polsku... moze tez dlatego ze pracowalam jako nauczycielka francuskiego nei polskiego. mam kolezanki polki -studiowalysmy razem, jedna z nich wlasnei ma synka dwujezycznego tylko ze to smiesznei wyglada... ona do neigo po polsku gada, a on jej po francusku odpowiada, albo jak jakies slowo jest trudne po polsku to w polskei zdanie wlozy slowko francuskie. w kazdym razie rozumie po polsku wszystko co sie do neigo mowi. ja zas bede chyba bardziej pilnowac ze jak gadam po polsku to niech odpowie mi po polsku, jak po franc.to po franc. -tak chyba lepiej bedzie, bo jak pojdzie do szkoly zeby niz mylila tychd dwoch jezykow i nie myslala ze wszyscy zrozumieja jak bedzie je mieszac tak jak wlasnei synek kolezanki. Fakt ze odruchowo mi latwiej po francusku sie mowi i pierwsze mysli wlasnie mam w tym jezyku (kto kiedys mial metodyke kiedys na studiach to zrozumie ten problem i to jest calkowicie naturalne ze po zaledwie kilku miesiacach pobytu za granica non stop czlowiek ksztaltuje mysli w jezyku obcym najpierw) Mama moja sie smieje ze nawet kot rozumie po francusku (a juz najbardziej moja rodzinka z PL sie nadziwic nei moze )i od poczatku gadam do niej tylko po francusku. moja mama zas do niej gada po polsku to ta sie patrzy na nia jak na kosmite....
 
Ostatnia edycja:
reklama
będziemy trzymać! powodzenia!
dzieki dziulka! a z tym odpowiadaniem w innym języku to nam na uczelni mówili, żeby właśnie tego pilnować - mówisz po polsku niech dziecko odpowiada po polsku, mówisz po francusku niech odpowiada po francusku, a jak robi inaczej to udawać, że nie wiesz o co chodzi.
 
no wlasnei dlatego teraz kolezanka ma problem bo maly juz ma prawie 4 latka poszedl do przedszkola i gada w dwoch jezykach naraz (u nas przedszkole tzw mala sekcja zaczyna sie od lat 3!) , albo wprowadza we francuskie zdania polskie slowa albo odwrotnie albo ogolnie sam sie gubi i do pani mowi po polsku a pani ni chuchu i maly sie wkurza ze pani go nie rozumie.... nie kladla nacisku wlasnie na to zeby pytany po polsku -odpowiadal po polsku i to samo z francuskim, teraz za to nei wie jak mu odkrecic w mozgu bo maly wchlonal slowka jak gabka z obu jezykow i co teraz? no wlasnie jak mowisz -najlepszy sposob to powiedziec mu : nie rozumiem co mowisz! - jak miesza jezyki.
 
no właśnie trzeba tu być konsekwentnym ( z Twoim charakterem to chyba nietrudne :-) ) i szczerze powiem nie wiem co zrobić jak już się dopuści do takiej sytuacji jak koleżanki...
 
dagisu współczuję..co do lekarza to jak już faktycznie bardzo będziesz źle się czuła to na wizytę sio, ale ja starałabym się wszelkimi siłami po domowemu się wyleczyć - jak dla mnie wszystko jest lepsze niż tabletki..długo już się tak leczysz swoimi sposobami?

W poniedziałek poczułam, że coś mnie zbiera, a rozłożyło mnie dzisiaj. Do tych wszystkich sposobów domowych na przeziębienie właśnie połknęłam apap może mi się ten stan podgorączkowy zbije. Cały czas mam 37,7... przynajmniej termometr ten bezdotykowy, który kupiłam dla Aleksa wypróbowałam:)

Spokojnej nocki Wam życzę. Ja to mam obawy że z tym przeziębieniem w ogóle nie zasnę:/ ale nie chce krakać, na razie to mi się nawet nie chce spać. Dobranoc...
 
Malutka ja w Twojej sytuacji (ciążą zaawansowana + mieszkanie w trakcie urzadzania i przeprowadzki) w ogóle nie miałabym siły ani ochoty na jakies odwiedziny i pogadałabym z mężem że może zrobimy imprezie urodzinową jak się już jakos oporządzimy z tym wszystkim i staniemy troche na nogi – zawsze to lepiej niż jakaś na szybko montowana impreza zwłaszcza że Tobie jest ciężko. A jeśli ludzie tak o sami od siebie nie zapraszani chcą w takiej sytuacji przyjść to dla mnie to troche dziwnie o nich świadczy.
Kasis mnie tez boli brzuch na górze co jakiś czas, boleć może bo tam są teraz straszliwie upchane nasz narzady, jelito choćby jest w pozycji i umiejscowieniu tak nienaturalnym że już bardziej chyba być nie może, jak do tego mały uciśnie na wątrobe albo w nia uderzy to ból nawet spory może być, nam się wydaje że maluchy wcale tak mocno nie kopia ale one to robia już dość długi czas i nasze narządu są już dość mocno stłuczone. Wydaje mi się że to od tego i na to nospa raczej nie pomoże, bo to lek rozkurczowy, bardziej paracetamol. Poza tym ja mam np. po prawej stronie taka przeczulice skórna, jakbym oparzona była – mały musi jakiś nerw uciskać…
Dagisu jak masz gorączkę weź paracetamol, maluchy nie lubia wzrostu temperatury, nie szkodzi im jej obniżenie bo wewnątrz mają cały czas ok. 37, natomiast jak nasza temp rosnie to im tez wzrasta i trzeba obniżyć, żeby za gorąco nie miały. Poza tym mysle ze jest szansa że wylezysz, daj sobie 2 dni, chociaz mojemu M tak tez zawaliło zatoki ostatnio że jest już ponad tydzień na antybiotyku…
Dziulka ciepły prysznic można spokojnie brać, rozluźnia mięśnie i poprawia samopoczucie chociaz na chwile, a ten ból to może być od tego ze się wszystko w środku rozchodzi, ta droga co się musi maluchowi uszykować musi być w sumie dość szeroka J A o apetycie to nawet mi nie mów bo ja to Az się boje na wage wejść taka mnie żerność ostatnio wzięła…
Natolin ja też myslę o tym drugim języku, oczywiście nie w ramach „tortur” ale w zabawie będziemy chyba od początku próbować.
Ulisia kciuki zaciśnięte!
 
Hej dziewczęta - a ja mam 170!!! W teście glukozowym i dziś powtórka z 75g glukozy zaraz właśnie idę do przychodni .. za oknem lejeeee ale na szczęście ja mam przychodnię drzwi w drzwi także luzik .. nie będę tam musiała siedzieć te dwie godziny ino strasznie głodna jestem !!!!! Ale tak bardzo że aż aż aż ... ojjj ... i tak bym się kawy napiła ja mam słabą wolę :(
Ale wytrzymam cóż począć - dla mojej malutkiej wszystko !!
Jak przyjdę to poczytam trochę bo mam dużo forum do nadrobienia :)
Nadal nie wiem jaki wpływ na dzidzię ma ten podwyższony poziom cukru poteście glukozowym - w poprzedniej ciąży nie miałam takich testów wogóle robionych tylko normalny stan cukru we krwi bez glukozy ;/ Nie rozumiem tego ....
 
reklama
sparrow nie denerwuj sie , bedzie dobrze, wcale nie masz takiego wysokiego tego wyniku wiec moze to tylko nietolerancja i nie mialas normalnie az tak wysokiego cukru po posilkach, pewnie byl tylko podwyzszony. Nic teraz juz nie zrobisz, pozostaje ci pojsc do przychodni i zastosowac sie do diety ktora ci pokaza. A jaki wplyw ma cukrzyca na dziecko?Częstość występowania wad wrodzonych u dzieci matek chorych na cukrzycę ocenia się na 2-5 razy większą, niż w populacji ogólnej. Wadami dotknięte mogą być układy: kostny, nerwowy, sercowo-naczyniowy, moczowo-płciowy i pokarmowy. Wystąpić też mogą wady genetyczne jak np.: zespół Downa. Ponadto istnieje zwiększone ryzyko zgonu noworodka przy porodzie, urazu okołoporodowego (ze względu na dużą masę urodzeniową noworodków – dosyć często występującą w ciąży wikłanej cukrzycą), zespołu zaburzeń oddychania czy wystąpienia cukrzycy w kolejnym pokoleniu.
Nie sa to mile rzeczy, ale pociesze cie ze ja w pierwszej ciazy mialam cukrzyce i dosyc pozno sie dowiedzialam i stosowalam diete i wszystko jest oki z moja mala.

3mam kciuki i nie meartw sie nie zapas!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry