DZIULKA78
uzalezniona od BB
no i jestem. co do wozka- dzwonil do mnie sam transportowiec ze na jutro rano bede miec wozeczek- i tak go zjechalam jak nie wiem co. facet od ktorego zamawialam wozek i lzoeczko wspolpracuje z firma t ransportowa i to tamten ciec zawali sprawe wczoraj (z drugiej strony nie jego wina ze byl wypadek an autostradzie) ale dostal doe mnie potezny zryp za to ze nei zabral sobie z biura listy klientow z t elefonami zeby zadzwonic i pwoeidziec ze nei dojedzie... no nic tylko w pysk dac. wozek jutro na bank, a lozeczko w przyszlym tygodniu. napisalam swoja droga mejlika do firmy transportowej zeby pilnowali bardziej swoich ludzi bo tak jak ja wczoraj kwitlam w domu caly dzien i sie wkurzalam niepotrzebnie a tak jakby gosc zadzwonil albo z firmy z siedziby to bym zrozumiala i nei musialabym tepic strun glosowych....
dzisiaj mialam wizyte w domu pielegniarki srodowiskowej -samo panstwo troszczy sie po przyszle i mlode mamy i wysyla. posiedzialam sobie z babka, zadawalam pytania, m.in. sie dowiedzialam ze najlpeiej jak tuz po urodzeniu dziecko spi w gondoli zamiast wl ozeczku bo przestrzen lozeczka jest dla dzidzi za wielka tak od razu. mowila tez o karmieniu zebysmy sie nei daly zrobic dzidziowi na szaro tzn jak dzidziol wola cyca to zeby naprawde sie posilam a nie tylko trzymal w buzi bez ssania bo potem sobie nie damy rady. co do lozeczek to mowila -zero kolder i poduszek, pajacyk i to jest koniec. i duuuzo innych rzeczy. bla bla bla
popoludnie spedzilam w gazetkach dzieciowych, ksiazce z kawalami i krzyzowkach i nei widzialam kiedy zrobila sie 17h. odebralam wyniki badan z rana, hemo skoczyla w gore o 0.1 czyli mam 11.6 wiec jest dobrze, reszta wynikow ok. wlasnie posilam sie jablkiem i pije cole i doslownie chyba uszami zaraz zacznie mi sie odbijac od tego....
a poza tym znowu upal....
)
dzisiaj mialam wizyte w domu pielegniarki srodowiskowej -samo panstwo troszczy sie po przyszle i mlode mamy i wysyla. posiedzialam sobie z babka, zadawalam pytania, m.in. sie dowiedzialam ze najlpeiej jak tuz po urodzeniu dziecko spi w gondoli zamiast wl ozeczku bo przestrzen lozeczka jest dla dzidzi za wielka tak od razu. mowila tez o karmieniu zebysmy sie nei daly zrobic dzidziowi na szaro tzn jak dzidziol wola cyca to zeby naprawde sie posilam a nie tylko trzymal w buzi bez ssania bo potem sobie nie damy rady. co do lozeczek to mowila -zero kolder i poduszek, pajacyk i to jest koniec. i duuuzo innych rzeczy. bla bla bla
popoludnie spedzilam w gazetkach dzieciowych, ksiazce z kawalami i krzyzowkach i nei widzialam kiedy zrobila sie 17h. odebralam wyniki badan z rana, hemo skoczyla w gore o 0.1 czyli mam 11.6 wiec jest dobrze, reszta wynikow ok. wlasnie posilam sie jablkiem i pije cole i doslownie chyba uszami zaraz zacznie mi sie odbijac od tego....
a poza tym znowu upal....
Szkoda tylko że na firankę będę długo czekała. Jeszcze kurze chcę wytrzeć ale nie wiem czy dam radę bo już mnie plecki nawet bolą:-)
Eh. Najchętniej jednorazowe kubeczki bym kupiła i talerzyki i tyle. I kurde nie wiem czy tak nie zrobię. Generalnie ludzie powinni wiedzieć że może mi się nic nie chcieć, szczególnie w takich warunkach i przy braku kasy. Eh...