reklama

Październikowe Mamy 2010

hej dziewczyny
padam na ryjek, przeprowadzki ciag dalszy, spakowalam jzu chyba wszystko co spakowac moglam i zdycham. mialam sie polozyc, ale musialam tu jeszcze zajrzec, zeby sprawdzic co z Dziulka, no i widze, ze dupa i to do dolu!:rofl2: no coz mala uparta. dziulka trzymaj sie i przemysl dokladnie zanim podejmesz ostateczna decyzje.
dobranoc laseczki
 
reklama
i poszły kobitki spać:-(
Dziulka podziwiam Twoją wytrzymałość ! Jak mała z lewej na prawą się obraca, to wyję z bólu i przebieram nogami.
Trzymam kciuki, że ostatecznie Twoja mała zrobi fik mik.

Dziewczyny spokojnej nocy !
 
Ojoj, nie mogłam się dostać do neta przez pół dnia, dostawca IT tutaj jest do bani. Trzęsłam się nad Dziulką, a tu jeszcze takie wieści od Aniulka. Jak rany, emocje że hej :)
DZIULKA, całe szczęście, że jesteś w domku i że z maleńką wszystko w porządku. Bardzo Ci współczuję bólu i stresu. Mocno, mocno Cię ściskam :-*
 
Oj Dziulka twoja mała to faktycznie charakterek ma po tobie:):) Nacierpiałaś się a ona nic. Ja myślę i życzę ci tego żeby obróciła się jak przyjdzie czas. Chociaż moja ciotka jak rodziła 8 lat temu, to jej mała cały czas była główką w dół, a dzień przed zrobiła fikołka tyłkiem w dół. I wyszło, że miała kleszczowe.
A ja mam w brzuchu chyba jakąś sadystkę, normalnie myślałam, że wczoraj padnę. Impreza w brzuchu na maksa i to tak mocno się rozpychała, że bok to mnie jeszcze boli. Ani siedzieć ani leżeć. Ja naprawdę zacznę pozycje nietoperza przyjmować. Budzę się rano wcześniej.......... potem zaspana chodzę. Dzisiaj jeszcze porządki chce zrobić, tylko nie wiem czemu wkurzona się obudziłam??? I już kotkę opierdzieliłam za to, że łazi i miauczy??? Miłego dzionka z ranka życzę:)

A co do paciorkowca to niestety mam to pioruństwo:( i najgorsze jest to, że jak sie zacznie to muszę do szpitala jechać bo 4 godziny ten antybiotyk podają i żeby było dobrze dla dziecka to muszą te godzinki upłynąć. Położna już mi kazała do karty ciązy wynik dołożyć, żeby nie zapomnieć bo to bardzo ważne. I mówiła, że jakby się zaczęło, a na przykład małe rozwarcie i chcą do domu wysłać to mówić o tym dodatnim wyniku. Ostatnio jedną babkę miała co ledwo zdążyli podać ten antybiotyk bo pojechała z małym rozwarcie, puścili do domu o 6 rano jak przyjechała to miała już coś około 8 cm i o 8 rano urodziła. Zdążyli choć połowę jej podać. Na szczęście dziecko zdrowe i wynik na Cpr czy jak to się nazywa miało dobre.
 
Ostatnia edycja:
Dziulka mała temperamentna po mamuście że hej :) Nie zdziwiłoby mnie wcale gdyby sama uznała że bedzie "jak aj chce i kiedy chce" i tuz przed porodem sama się grzecznie obróciła - z uparciuchami tak to bywa, ze wszystko po swojemu, będziecie niezłą "próbę sił" po porodzie miały - takie charakterki hmm i który postawi na swoim :) Dobrze że juz po wszystkim, teraz dokładnie obmyśl plan awaryjny a mąż niech sie nie wcina bo to Ty bedziesz rodzić a nie on. Jak facetom urosnie macica i pochwa to bedą sobie wtedy decydować.

Ja już drugi dzień z mniejszym apetytem - chwała Bogu bo juz myślałam, że w drzwi sie nie zmieszcze. Plan na dziś - szybkie ścieranie kurzy, porzadek w apteczce i zakupy jak M wróci z pracy...
 
reklama
Dzień dobry mamusie :)

ja szybkie śniadanko wchłonęłam i uciekam do apteki zrobić zakupy do apteczki małej - obok mnie jest tzw. najtańsza apteka w mieście, otwierają od 8.00 ale im bliżej południa tym więcej klientów i normalnie później ludzie na ulicy stoją - masakra jakaś :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry