reklama

Październikowe Mamy 2010

sama bym pojechała na grzyby połazić ,ale wiem,że nie da rady:(mój jedzie jutro albo pojutrze z tatą to może pojedzie ktoś ze mną ja posiedzę na łonie natury a oni pójdą w las:)

Co do grzybów ja nie jadam ogólnie tylko kurki i nieszczęsne kanie ale teraz nie, jednak jak ktoś się boi to się zbiera grzyby z siateczka pod spodem, nawet jak ktoś się pomyli one nie są trujące śmiertelnie.
 
reklama
emiliab, mąż na grzybach? Mam nadzieję, że się na tym dobrze zna - tyle teraz w TV o tym mówią, że... Ech.
Jadasz grzybki w ciąży?

Na szczęście mój mąż zna się bardzo dobrze na grzybach. Zresztą jest też ostrożny-nawet jeśli jakiś mu nie pasuje to wyrzuca. :blink:
A grzyby już jadłam-jakiś miesiąc temu sosik grzybowy. No i jajecznicę z kurkami. :tak:Fakt,że grzyb nie ma praktycznie żadnych wartości odżywczych, ale nie potrafię sobie odmówić. Tym bardziej,że jadam grzyby od 2 lat(wcześniej wręcz nienawidziłam grzybów-po trzydziestce zmieniły mi się kubki smakowe):-D
 
ulisia gratulacje! :-D

Ja juz pranko wstawilam-posciel malej sie pierze:), a mam na dzisiaj jeszcze cala suszarke prasowanie zosinego, a moze wstawie jeszcze terty zobacze,


ladygab
ja wczoraj wrzuciłam pościel i przy okazji tetry prasowałam...normalnie masakra - podziwiam nasze mamy że się z nimi męczyły :rofl2:

dagisu, aga12/1979 współczuję nocek

emiliab
ja również zajadam się grzybkami :-D ale chodzić na grzybki nie lubię - w lesie wszystkie mrówki tylko czekają żeby się na mnie rzucić! ;)
 
Ostatnia edycja:
a ja już po śniadanku:P nie powiem co jadłam:laugh2::laugh2::laugh2: teraz trzeba iść zrobić sie na człowieka bo jakis specjalista od pieca OC ma przyjechać i coś pokombinować w kierunku zamontowania dmuchawy:nerd:
na dworze taka mgła, ze strach - widok odzwierciedlający stan mojego umysłu, normalnie:rofl2::rofl2::rofl2:
co do grzybków - wczoraj na kolację były tosty z serem żółtym i pieczarkami - PYSIO!!! a po kolacji na deser rozmowa z małżykiem... morał ogólnie taki, że nie ma co się bać czegoś co jest naturalne:-p piszę że morał "ogólnie" bo w trakcie zgadzał się też z moimi argumentami;-)
Dziulka, a może twoja córcia czekała, żeby jej pokazać o co Wam kaman z tym obracaniem i chce to zrobić SAMA:-):-):-):tak::tak::tak:pamiętaj że młoda i tak może zmienić zdanie do ostatniej chwili to może lepiej niech krętnie sie raz przed porodem za to w prawidłową stronę?;-)
 
uwielbiam grzyby, ale od tengo zdarzenia z tym chlopcem to odpuscilam sobie, mimo, iz dostalam od zaufanego zrodla i mamy od tesiow suszone to wole nie kusic losu, zjem je jak juz malenstwo bedzie po drugiej stronie i przestane karmic
u mnie noc straszna, zlapal mnie dlugi i bolesny skurcz, mezus rozmasowal, nospa pomogla i jakos udalo mi sie zasnac, ale wcale a wcale to przyjemne nie bylo
Dziulka ja tak jak dziewczyny jestem zdania, ze jak mala stwierdzi juz to sie sama jeszcze odwroci, ca ja tam obcy facet bedzie obracal i to jeszcze w brzuchu
 
na dworze taka mgła, ze strach - widok odzwierciedlający stan mojego umysłu, normalnie

A u mnie słoneczko jak się patrzy. Dla Ciebie Ida- i dla pozostałych"zachmurzonych" nie tylko pogodowo:-D

Aha, przypominam TWOJE PUDEŁKO

images
 
obudzilam sie o 1.30 ze strasznym bolem podbrzusza (jak na okres) i twardym brzuchem.....
Rany, ja to zaliczyłam dzisiaj nad ranem po raz pierwszy. Ból podbrzusza, bóle krzyża i twardy jak kamień brzuch. Myślałam, że już się zaczyna :) i nawet sobie powiedziałam, że oki ( jak dla mnie to może być już). Wlazłam pod prysznic i chyba z 15min polewałam się ciepłą wodą i przeszło.
Minęły dwie godziny i nic, więc sprzątam mieszkanko dalej w dwupaku :D
 
Dziulka dobry tekst, faceci myślą, że to ich jak to do nas przyczepione:) Mój gada moje cycusie, moje to i tamto, ale dziecko to już mu tłumaczę że nasze:P
Co do grzybów to z miła chęcią bym połaziła po lesie ponieważ mnie to odpręża:) Ale cóż wizja porodu trzyma mnie w domu:)
Ja wczoraj dostałam całe wiadro od mojej mamy grzybków, część się suszy, część do sosu będzie dla mojego małża, ja nie jadam grzybów teraz zracji tego, że są ciężkostrawne. Zresztą pani położna jak wczoraj te wiadro zobaczyła to pierwsze pytała czy aby tego jeść nie będę. Odpowiedziałam, że nie bo są ciężkostrawne i nie będę ryzykować. Czasem wątroba mi padnie, a to już by było przegięcie.

Ulisia mamy taki sami suwaczek:) Gratuluję:):)

A ja sprzątam na raty, bo tak mnie napier....... kręgosłup, że nie mogę ustać ani siedzieć i jakieś dziwne rzeczy wyprawiam,żeby mnie nie bolał. Zaniosłam naczynia do zmywania,stoję przy tym zlewozmywaku i klnę pod nosem. Masakra jakaś. Teraz za sprzątanie kuchni się biorę.
 
specjalnie wstałam wcześniej bo jełop miał być między 11 a 1szą; zrobiłam się "na człowieka", a tu małż dzwoni, ze między 12tą a 1sza będzie ten gość...grrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!! no pół godzinki dłużej pod kołderką mogłam poleżeć:/
Dziulka, mój ma tak samo z tym "prawem własności", ale jak ostatnio pobierali mi wymaz na GBS i w zabiegowym było 5lekarzy plus kilka piguł to już go nie ruszało, i że na porodówce będą grzebać w strategicznych rejonach też jest w porzo BO TAK MA BYĆ:/ ale jak jakiś facet ma problem z "przyrodzeniem" to prędzej osiwieje niż pójdzie dać sie zbadać (czyt. dotknąć)...
 
reklama
Dzień dobry :-):-)


Ja dzisiaj czuję się jakbym maraton przebiegła :sorry2::sorry2: A nie robiłam nic ciekawego oprócz golenia nóg :-p:-p A tak dokładniej to łydek, bo stwierdziłam, ze reszty nie dam rady i dokończę wieczorem :-p:-p

Ktoś powinien wymyślić zawody sportowe dla ciężarnych... Ja bym proponowała takie konkurencje jak:
1. golenie nóg
2. golenie broszki bez użycia lusterka
3. wyjście z wanny bez trzymanki
4. wchodzenie po schodach na czas
5. przewracanie się z boku na bok na czas :-p:-p:-p:-p


A co do tych bóli, to ja mam je od ponad tygodnia co jakiś czas :baffled::baffled: No i brzuch mi się chyba obniżył - jak stoję, to między cyckami a brzuchem mogę sobie całą dłoń położyć :baffled::baffled: Trochę się boję, bo jeszcze nie czas... Tak więc wróciłam do magnezu 3x2 i do niemal nieustannego wypoczynku :sorry2::sorry2: Strach jest tym większy, ze ja jeszcze niegotowa... We wtorek/środę malowanie i dopiero po malowaniu będzie pranie i prasowanie... Poza tym jeszcze część wyprawki nie kupiona :baffled::baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry