reklama

Październikowe Mamy 2010

Ulisia, BARDZO dziękuję za posta z interpretacją wyników! :blink:
Domyślałam się, że przekroczenie normy to w ciąży norma, więc nie panikowałam, ale na pewno dzięki Tobie będę do poniedziałku spokojniejsza.

Co do wymiany numerów telefonów, to z chęcią się wymienię - mała_mi, nie ma mnie na zamkniętej liście październikówek, bo chyba nie mam do niej dostępu...
A jak już któraś wspominała - warto mieć więcej numerów niż jeden, bo jakby obie "wymienione" spotkały się na porodówce, to byłby klops!

Aha, dodam jeszcze, że noc minęła bardzo spokojnie, zgaga już mi w ogóle nie dokucza, (brzuch chyba spadł?), ręce prawie nie puchną odkąd śpię w odpowiedniej pozycji (praktycznie na plecach - ale mam malutki brzuch, który nie ciśnie), nadgarstek nie boli jak dociskam brodę do mostka, wiec spałam do 6 rano :-)

DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM MAMUSIOM!
Na dobry początek dnia coś specjalnie dla Was:
YouTube - Natalia Niemen - Jestem Mamą- to moja kariera
 
reklama
Dzień dobry:) Pewnie jak co weekend będzie tu troszkę spokojniej:P
NO ja właśnie mam obawy, że mój gugulinek na koniec wywinie jeszcze taki numer i dupsko wypnie wszystkim. Ale lepiej nie krakać, ale u Ciebie Dziulka biorąc pod uwagę charakterki to kto wie mała może jeszcze mile zaskoczyć:D;P

Ja już spać nie mogę, złaaaa jestem że hej bo i przeze mnie małż spać spokojnie nie może, a ma okazje troszkę się wyspać...
Ja mu za uchem szczekam jak pies tak mnie kaszleć zaczęło, no i oczywiście ten nieszczęsny nadgarstek. Ja nie wiem, ja nie wie...
A co najgorsze to marudzenie. Tu Wam marudzę ciągle, a co dopiero to znieść na żywca. Rodzinka ma wesoło nie powiem. Jak się na nich nie wydzieram bo nic mi nie pasuje, to przez płakanie marudzę jak normalnie baba w ciąży na dodatek z przeziębieniem;)

Lolisza widzę zacne plany - kurze:P Może i ja coś ogarne, na pewno musze ogarnąć cały pokój, żeby łóżeczko wstawić, ale kurze też by się przydało. Zobaczymy na ile sił starczy. Przed snem koło godziny 1ej dostałam przypływu energii i głupawki więc może dzisiaj tej energii we właściwej porze dostane:P

Miłej soboty życzę Wam wszystkim mamusie:)
 
Dzień dobry kobitki:)
ja tez mma dziś ambitne plany sprzątania i wstawienia prania dla małego, ale nie wiem jak to będzie, byłam na spacerku z moim psiakiem teraz śniadanko trochę relaksiku i próba porządków eheh
 
Dzien dobry!
Wpadłam, żeby pochwalić się suwaczkiem na dziś... :-)

Witajcie!
No to jest nas kilka z podobnym suwaczkiem:-DNa pewno jest się czym pochwalić...
:tak:
Dzisiaj nie mam konkretnych planów. Czekam,aż mąż wróci z grzybów i coś ustalimy.

Pewnie,jak zwykle w weekend będzie spokojnie. Ja też nie wiem,o której tu zajrzę(zapewne wieczorem);-)

Życzę Wam miłego dnia!
 
Witam porannie:)

Ja juz pranko wstawilam-posciel malej sie pierze:), a mam na dzisiaj jeszcze cala suszarke prasowanie zosinego, a moze wstawie jeszcze terty zobacze, bo robimy przemeblowanie i wyrzucamy jedno biurko i kartony z balkonu, a jutro przyjedzie lozko, wiec kolejna rewolta:)

ide upolowac cos na sniadanko sobie:)
 
witam z rana!
niektore z nas juz maja suuuper suwaczki :)
jejku ale dzis mialam koszmarna noc, jak co noc snilo mi sie ze rodze, obudzilam sie o 1.30 ze strasznym bolem podbrzusza (jak na okres) i twardym brzuchem.....mlody robil jakies dziwne ruchy glowka miedzy moimi nogami.....myslalam ze sie zaczyna i straszne panikowalam...........a ja stres na maxa bo sama w domu....M wraca jutro w poludnie z PL......ale na szczescie jestesmy nadal w dwupaku :)
 
reklama
hej lasencje:)zasnelam w pol sekundy wczoraj po tych emocjach... za to w nocy obudzilam sie i rozmyslalam nad wszystkim tzn porodem co i jak to bedzie sie dzialo.co by nei bylo: posladkowy czy cc- zneiczulenie na bank. najgorzej neinawidze kroplowek... dzis mnie moze lekarz bardziej oswieci jak pogadam z nim na spokojnie. z jedenej strony chcialabym rodzic naturalna droga -mezus bylby non stop i widzialaby przyjscie na swiat naszej myszki, a z drugiej boje sie czy dam rade. w kazdym razie gadalam z mezem wczoraj jeszcze i powiedzialam mu zeby nie mial do mnie pretensji cale zycie ze nie moglbyc przy porodzie jesli to bedzie cc. powiedzial i w koncu zrozumial ze w razie cos to przeciez tez nei pozwoli mi cierpiec.

poza tym przypomnialo mi sie jedno smieszne wydarzenie co mnie doslownei zwalilo z nog - smialam sie jak glupia.
Zanim mi zrobili ta probe obrotu to tak jak pisalam podlaczyli mnie pod monitoring. pod koszula oczywiscie bylam gola. lekarz- mlody (ciacho takie ze niejednej z was by galy wyszly z orbit) podpina mi ten pas z czujnikiem na brzuchu tuz pod cycami, a moj maz wstal i stanal obok. zastanawialo mnie po co?? jak lekarz wyszedl to moj maz: przeciez jakby cie dotknal za moje cycusie to bym go mial na sumieniu!!!!!!!!! Moj smiech chyba slychac bylo na calej porodowce...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry