mała_mi88
30.09.2010; 3970g; 58cm
czarodziejkaM ja mam te same obawy co Ty, dokładnie. Chcę już tulić Łukasza, zajmować się nim a z drugiej strony- kieruje mną przeogromny strach przed porodem, czy ja wytrzymam ten ból. U mnie jest znieczulenie ZZO i już z położną się umówiłam,że je chcę,ale wiem że może różnie to wyjść i na przykład nie zdążę go wziąć albo na przykład nie pomoże mi wcale. Po rozmowie z położną byłam już pozytywnie nastawiona,ale znowu wszystko prysło- kiedy sobie tak siedzę w domu i mam tysiąc myśli na minutę. Też się boję o to żeby nie kłócić się z mężem, bo wiem że będę miała na pewno znowu huśtawkę nastrojów a pewnie do tego dojdzie problem z teściową i to będzie potęgować moje nerwy i stresy. To moje pierwsze dziecko, do tego przyznam że nie było akurat jeszcze planowane (ale jest bardzo kochane od samego początku) i jestem młoda i nie wiem czy da się być wspaniałą matką w wieku 22 lat?:-(
:-)
wsparcie meza jest wtedy niezastapione