reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
No wreszcie nadrobiłam...ile tego było :)

Ja dziś dostałam powera aż sie zaczęłam zastanawiać czy to nie syndrom przedporodowej fazy sprzataniowo-przygotowawczej. Wstałam rano naładowana energią, skoczyliśmy na zakupy - zeszło ok 1,5 godziny, po powrocie umyłam wszystkie szafki w kuchni i wewnatrz wyciagajac z nich całą zawartość i na zewnatrz, pościerałam kurze, zrobiłam kociołek meksykański wg przepisu w naszym watku kulinarnym (pycha!) i jakbym mogła to bym jeszcze odkurzyła u zmyła podłogę ale M złowieszczo popatrzył i odpuściłam :)

Potem wizytka - opisane w watku wizytowym ale tu skrót: Franek waga 2600, szyjka skrócona i zgładzona, rozwarcie 1 cm :) Ja zadowolona i to bardzo, zatrzymywać juz tego nie będziemy.

Sarisa napisała ze poza tym ze nie ma neta to tez strasznie jej już ciężko i leniu****e i pozdrawia.
 
lolisza no super .. objawy idą fajne :D
Ja sszyjki nie mam skróconej ale przy drugiej ciąży tak bywa często że dopiero przed samym porodem więc ... rozwarcie na 2 .. cóż mam nadzieję że mi się nie zawrze ;pp

Głowa mnie bardzo boli dziś :(
 
a ja wlasnei wstalam i nie moge sie z mozgiem polapac:ppp walsnei sie u nas zachmurzylo i chyba cos popada (wreszcie!). czytam co piszecie o tym co po porodzie bedzie- to chyba normalna sprawa u kazdej z nas, bo ja po traumie z piatku zwiazanej z obrotem dziecka tak strasznie plakalam di samej soboty ze szok, wlasnie o to ze chce dziecko a tak bardzo sie boje rodzic, ze boje sie ze rady se nie dam po, albo ze dostane szoku poporodowego i bede odrzucac wlasne dziecko...jezzuuuu ile tego w mojej glowie bylo!!! maz wysluchal mojego ryku-skowytu-szlochania (nie wiedziec jak to zwal...) i stwierdzil ze mi hormonki walnely jak nieraz a po drugie on wie ze bede wspaniala matka a on jest po to zeby mi pomoc w razie jak nie dam sobie rady na poczatku, szczegolnie na poczatku. Samo to ze on bedzie miec 2 tyg."tacierzynskiego" mnie podbudowywuje, bo bez wzgledu jaki typ porodu bedzie to te dwa tygodnie on najwiecej sie bedzie angazowac zebym ja mogla dojsc do siebie, odpoczywac na maksa,poczuc sie dobrze. tak jak pisze Dobranocka, na trzeci dziec czeka nas deprecha i wycie bo nawet polozna nam mowilam o tym ze miedzy 2 a 3 dnim najczesciej matki nei spia, maja tzw "biala noc" bo akurat wtedy dziecko jak na zlosc wola najwiecej cyca a potem my w dzien bedziemy padniete. smiala sie ze nieraz rano jak robia obchod to odruchowo pytaja kobiet "i jak sie dzisiaj spalo?" za co zbieraja nieraz opierdziel ze chyba se jaja robia ze sie SPALO. Ja ogolnie od wtorku doszlam dopiero do siebie po tym kryzysie emocji. teraz mam inny tok myslenia: urodzic musze- wyjscia nie ma, czy bede bardzo kwiczec czy nie to nie ma znaczenia- dzidzia musi wyjsc. kazda kobieta ktora chce dziecko MUSI przejsc przez pewne etapy zwiazane z porodem i nie ma ze boli. Ogolnie moj maz mnie przekonal zebym sie wlasnei WYGADALA zamiast dusic w sobie te wszystkie obawy, strachy, stresy, ze on po to jest. wiem ze on bedzie cudownym ojcem i obym sie nie mylila. widze jak podchodzi do tego wszystkiego i dziala na mnie jak tabletka na uspokojenie....serio, ja jestem strasznei impulsywna, emocje czesto biora u mnie gore nad rozumem. gdyby nie moj maz to bym chyba oszalala...
 
No dobrze gadasz Dziulka,zresztą jak zawsze i fajnie że mąż rozumie te twoje hormonki.Problem w tym,że mój nigdy ich nie rozumiał.Czasem przed moim okresem,jak czułam że mi się na zmianę zbiera na płacz i złość, uprzedzałam go i mówiłam - "słuchaj mam SN (czyt.suczy napad) nie denerwuje się na mnie dziś,kocham Cię.". I co - i tak zawsze się musieliśmy pokłócić,bo on nie ma w sobie empatii,zresztą mało facetów ma coś takiego.Uważa że powinnam zawsze nad sobą panować,a ja przecież nie zawsze potrafie.Czasem krzycze,ryczę jak bóbr,myślę nielogicznie(czyt.innaczej niż on) itd..Czy to jest coś złego?Jest mi z nim dobrze i kocham go,tylko czasem sobie myślę że nawet nie próbuje mnie zrozumieć jak mam doła .
 
Dziulka myślę, że dobrze by było aby każda przyszła mama miała partnera z takim podejściem ;-)

czarodziejkaM SN - niezłe :-p

a ja nie wiem co w mojego wstąpiło, jest dla mnie dziś taki miły i kochany a nic nie chce :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry