reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
My z mężem byliśmy w domku Pampersa pod koniec sierpnia jak był w Warszawie i naprawdę polecam. Fajna perspektywa i dobrze przygotowane czyli od życia płodowego aż do kilkulatka, no a na koniec jeszcze kilka gratisów :)) Ogólnie fajna odskocznia - polecam :D
 
hej dziewczyny

onesmile - wlasnie o tobie dzis rano myslalam. ty sie dzis czasem nie rozpakuj, bo dojechac do szpitala w edynborough moze nie byc zbyt latwo.

Dozylnie :)

Dobrze gdyby poszły przynajmniej 2 dawki a ze standardowo i w większości przypadków podaje się dawkę co 4 godziny aż do urodzenia się dziecka to żeby poszła chociaż jedna trzeba byc w szpitalu min 4 godziny przed urodzeniem sie dziecka, więc jak skurcze staną sie regularne to najlepiej jechać.

lolisza - dzieki za info

I ja czekam na wynik paciora;( jak będzie to mnie nie zakwalifikują do porodu w wodzie, więc liczę, że nie będzie.......

o zesz kur...a? a dlaczego? nie wiedzialam, planuje rodzic w wodzie, nie slyszalam, zeby byly przeciwskazania, w srode ide do poloznej to sie dopytam. Sylwia - nie wiesz czy to chodzi o sam porod w sensie wylezienie dziecka, czy calosc?

Witaj kruszynka84.

Efa pisze:
Jezu, czy ktoś ma doświadczenie i może mi napisać ile dni/tygodni potrzeba, żeby nabrać wprawy w samodzielnym zajmowaniu się niemowlakiem i sporej wielkości mieszkaniem, gotowaniem, praniem i w ogóle?

efa - lacze sie z toba w bolu, mnie jeszcze do zajmowania dochodzi pies, ale licze na to, ze jakos dam rade, teraz dziecka nie mam, ale praca i dojazdy zjadaja mi ok 10 godzin dziennie, to chyba wystarczy na opieke nad noworodkiem?

EFA w poniedzialek polozna nam mowila ze powinno sie wysterylizowac wszystko RAZ - po wyjeciu z opakowan- 5 min we wrzatku, a pozniej -jak stwierdzila -te sterylizatory to zabawa komercyjna zeby baby kupowaly i wyrzucaly szmal. mowila nam ze jak wyjalowimy wszystko wkolo to dziecko nie pozna "codziennych bakterii" i zalapie nam alergie od najmniejszego dziadostewka... powiedziala nam krotko: wiecej rozumu kobiety i wiecej luzu! jak dziecko lyknie kurzyk to nic mu nei bedzie i nie szlifujcie chaty na blysk nawet jak lazi po podlodze raczkuje itp.

u nas nawet ida dalej i mowia zeby nie sterylizowacw ogole tylko wrzatkiem przelac, albo wygotowac, bo dziecko i tak cos niewysterylizowanego do reki predzej czy pozniej wezmie wiec to i tak nie ma sensu. calego swiata nie wysterylizujemy.

Wiecie co... powiedzcie mi czy jest coś ze mną nie tak?
We wtorek byłam z moim na tej szkole rodzenia, powiedziałam mu na początku że nie musi ze mną iść jak nie chce. Nawet na początku gdy zajęcia się zaczęły po jego tekscie: "to aż 2 godziny? Mam nadzieję, że wcześniej się skończy" mówię, że na prawdę się nie obrażę jak wyjdzie. A on nie, uparł się, że zostanie.
Na zajęciach... przez pierwszą godzinę ostentacyjnie się przeciągał, wykrzywiał na krześle, co chwile musiałam mu wyciągać palce z buzi bo głośno obgryzał paznokcie (nie tylko mnie to irytowało) Rozglądał się naokoło, ziewał tak żeby jak najbardziej pokazać że go to nie interesuje. W następnej godzinie po prostu wyciągnął sobie komórkę i grał przez godzinę w jakąś grę. Przy czym zaznaczam, że siedzieliśmy na samym początku. Metr od położnej prowadzącej zajęcia, która co chwilę spoglądała to na niego to na mnie z politowaniem. W życiu nie było mi tak wstyd. Czułam się jakbym siedziała z 13 letnim chłopcem, którego zaciągnęłam za karę...

z chlopami to juz tak jest, moj caly czas gadal i do tego po polsku, myslalam, ze go mazne. i trudno mu zarzucic ze nie dojrzal do roli ojca, wiec to chyba bez wzgledu na wiek sie ujawnia.

Najgorsze co można zrobić to wyjałowić noworodka, wtedy będzie chory non stop.
dobre he he!

Nie umiem nadal włączać multi cytatów ;/ wrrrr
na dole kazdego posta masz znaczki "dodaj do bloga" , "ODPOWIEDZ", "CYTUJ" I TAKI ZNACZE "+ - i to ostatnie to wlasnie multicytaty. klikasz przy poscie na ktory chcesz odpowiedziec (wtedy ten znaczek zmieni wyglad) i lecisz dalej, potem znow klikasz to przy nastepnym itd, a jak juz doczytasz do konca to kilkasz w "odpowiedz na ten temat" an samym koncu i wszystkie cytaty masz w swoim poscie.

zabije za to zdjecie!!!!!!!!!!!!! cholera!!!!!!! sadystka!!!!
dokaldnie!!!!!!!! emiliab opanuj sie, ludzi tu az skreca
 
Ostatnia edycja:
witajcie dziewczęta
no ja też nie miałam nocy milusiej. I sny też fantastyczne:) Śniło mi się że kupowałam suknie ślubna. Szukałam na allegro i znalazłam piękną i okazało się że to Efy:P była centralnie przezroczysta :D

Buuuachacha! Nasze wesele i tak goście do dzisiaj super wspominają, a co by to było, gdybym rzeczywiście w takiej sukni wystąpiła, hehe. Napisaliby o tym w Fakcie ;)
 
Hej dziewczynki a ja dzisiaj uziemiona z małżem bo nam kuchnię montują. Od 8:30. Jejku mogliby już skończyć bo chcemy iść coś zjeść a potem na szkołę rodzenia. Kuchnia fajowa. W sumie wyszła bardzo podobna (fronty) do poprzedniej :D Ale jest trochę ciemniejsza. W pierwszym momencie nie podobały mi się uchwyty ale teraz już mi się podobają. Małż wybierał je w ciemno, bez oglądania. Dłuuugo to trochę trwa biorąc pod uwagę że nie podłączają sprzętu. Płyty i piekarnika nawet nie włożą. Już wypatrzyłam że ściana będzie do podmalowania ale tak zawsze przy takiej akcji jest. Myślałam że krócej im zejdzie, ciekawe ile jeszcze tu zabawią.
 
ja se chyba wezme gazety i poleze na wyreczku bo puki co zjadlam kilo orzechow i juz doslownie nie daje rady.... serio przeginam:))) juz do kibelka zaczelam latac o tego peironstwa:))))) ale co tam -orzechy maja duuuzo zelaza a dzidzi chyba smak sie podoba bo fika:))) chyba ide polezec:)
 
Hej dziewczynki a ja dzisiaj uziemiona z małżem bo nam kuchnię montują. Od 8:30. Jejku mogliby już skończyć bo chcemy iść coś zjeść a potem na szkołę rodzenia. Kuchnia fajowa. W sumie wyszła bardzo podobna (fronty) do poprzedniej :D Ale jest trochę ciemniejsza. W pierwszym momencie nie podobały mi się uchwyty ale teraz już mi się podobają. Małż wybierał je w ciemno, bez oglądania. Dłuuugo to trochę trwa biorąc pod uwagę że nie podłączają sprzętu. Płyty i piekarnika nawet nie włożą. Już wypatrzyłam że ściana będzie do podmalowania ale tak zawsze przy takiej akcji jest. Myślałam że krócej im zejdzie, ciekawe ile jeszcze tu zabawią.

u mnie kuchnię montowali 2dni... fakt, że ze sprzętami ale od rana do wieczora ekipa siedziała.
 
Sny to Wy macie niezłe dziewczynki. Ja nie pamiętam ostatnio co mi się śni, jak się przebudzę to nie zapamiętuje.
Kurde tak dobrze mi się teraz spało,ale obudził mi wrzask teściowej dochodzący z kuchni. Boże ta to jest okropna. Tym razem chyba i teść się wkurzył i kazał jej iść się położyć:szok:. Odnoszę momentami wrażenie że co cokolwiek ona musi zrobić to dla niej jest karą. Ja rozumiem że przychodzi po pracy, idzie się położyć- ale ileż można tak leżeć hmm? Jestem ciekawa o co tym razem jej chodzi, co się jej nie spodobało, bo uwierzcie wystarczy naprawdę pierdoła a ona już sobie wrzeszczy i przeklina- szkoda że czasem tego nie widzicie bo to komicznie wygląda:-). Z początku za każdym razem mi się płakać chciało,że ona taka jest a teraz wręcz śmiać. Wrzucam na luz- relax,take it easy:-). Gdyby nie ona to może nawet udałoby mi się jakoś dziennie pogodzić zajęcia, nawet chodź by sam kurs pedagogiczny żeby robić dziennie a nie zaocznie i płacić za niego, no ale ona to się przecież małym nie zajmie, nie przypilnuje bo to przecież ogromny wysiłek. Zresztą szkoda słów:-). Ja się nie dziwię że w pracy szef się na nią coś tam krzywo popatrzy, albo powie jej że źle posprzątała i są skargi , bo jeśli ona wykonuje swoją pracę- sprzątanie tak jak tutaj w domu to naprawdę się nie dziwię:-).

Piszę tak sobie i piszę do Was i chyba będę musiała iść na kibelek, bo coś mnie ciśnie:-D.

A tak a'propos to popatrzcie na mój suwaczek! :D
 
reklama
mała_mi88 suwaczki robią się coraz ciekawsze i zbliżają nas do celu,jejciu jak to już blisko do porodu..

Ja mam jeszcze ciągle mieszane uczucia,jednocześnie cieszę się że niedługo zobaczę moje maleństwo,ale z drugiej strony boje się porodu(brak znieczulenia zzo) no i tego czy dam rade ze wszystkim,czy nie będe się z mężem kłócić w stresie zamiast cieszyć się tymi pierwszymi chwilami z dzieckiem w domu.Jest podobno coś takiego jak spadek hormonów pare dni po porodzie,no i różnie się to przeżywa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry