reklama

Pielęgnacja maluszków

reklama
A szczepienia?

bo kilka dostanie dzidzia od razu w szpitalu po narodzeniu(bezpłatnie) i pozniej następne tez w swoim czasie w przychodni(bezpłatne)

ale są tez te szczepionki skojarzeniowe(płatne) i podobno trzeba sie zastanowić jakie chcemy dziecku dac, bo mogą pytać o to w szpitalu po urodzeniu...
 
Ja Anielkę szczepiłam skojarzonymi + pneumokoki - teraz też mam taki zamiar. Choć ostatnio widzieliśmy się ze znajomymi, którzy W OGÓLE nie szczepili dzieci - na nic :baffled::eek:
 
Mju i one były płatne tak? - po prostu kupuje się je w aptece samemu i idzie do przychodni prywatnej bądź państwowej zeby zaszczepili?

Trzeba mieć na nie recepte?
 
Ja tez skojarzonymi bede placic 125zl z 1 wklucie. Pneumokoki mi odradzono w pierwszym roku zycia z uwagi na ogromna ilosc pozostalych szczepionek ktore dziecko musi przyjac w tym czasie:tak::tak:
 
no ja akurat jestem przeciwniczką nadmiernej liczby szczepień - troche się naczytałam, wypytałam pediatrow i raczej stawialiśmy na naturalne metody wzmacnianai odpowrnosci...no ale to moja filozofia
też mam znajomych którzy na nic nie szczepią (taki swiatopoglad) i sanepid ich ściga...
ja tymi obowiązkowymi Karola szczepiłam no i moze ewentualnie teraz jak pójdzie do przedszkola zdecyduje się na coś więcej zeby brata nie zaraził - u niego albo u malego - ale to tez po przedyskutowaniu z naszym lekarzem który nie jestem zbytnim zwolennikiem nadmiaru szczepień a ja mu ufam...
mieliśmy takie okresy że dość często Karol byl przeziębiony ale to takie drobne przeziębienia prawdopodobnie na podlożu alergii - leczone bez antybiotyków
antybiotyki to może ze 2-3 razy brał...nic poważniejszego odpukać nie przerobilśmy (tfu tfu) nie licząc złamanej ręki i ospy - no ale to zupelnie inna bajka :)
 
reklama
Ja tez skojarzonymi bede placic 125zl z 1 wklucie. Pneumokoki mi odradzono w pierwszym roku zycia z uwagi na ogromna ilosc pozostalych szczepionek ktore dziecko musi przyjac w tym czasie:tak::tak:
KASIA i dobrze Ci powiedziano - ja się teraz nie dokońca jasno wyraziłam ale to te moje komórki mózgowe.
Na pewno będę szczepić skojarzonymi, nad pneumokokami się poważnie zastanawiam - jedyny argument za tym to, to że Anielka chodzi do przedszkola. Ale tak naprawdę Anieli nie powinnam była szczepić - zaufałam lekarzowi, a Anielka miała wzmożone napięcie mięśniowe i nie powinna była być szczepiona bo to ją dodatkowo obciążyło - ale o tym dowiedziałam się dopiero później jak trafiłam na dobrego pediatrę.
Na rotawirusy powiedziano mi, że bez sensu - one tak mutują, że i tak dziecko może zachorować.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry